Reklama

Oszukują „na wnuczka” i „na policjanta”

05/03/2020 17:03

Trzynaście osób nie dało się oszukać, ale jedna straciła 40 tysięcy złotych.

We wtorek, 25 lutego, do kilkunastu starszych mieszkańców Przemyśla, Żurawicy i Nehrybki  zadzwonili nieznajomi. Raz była to kobieta, innym razem mężczyzna. Zawsze podawali się za funkcjonariuszy policji. W każdym przypadku rozmowa miała podobny przebieg. Udający policjanta informował swojego rozmówcę o tym, że ktoś z rodziny (syn, córka albo wnuczek) był sprawcą wypadku, za co grozi mu więzienie. Aby tego uniknąć, potrzebne są pieniądze.

W niektórych przypadkach dzwoniący mówili o kwocie stu dwudziestu tysięcy. Trzynaście osób zorientowało się, że mają do czynienia z oszustami i powiadomiło policję lub kogoś z rodziny. Podobny telefon odebrał 89-letni mężczyzna. Kobieta podająca się za policjantkę powiedziała mu, że córka miała wypadek ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi więzienie. Żeby to uwiarygodnić, do rozmowy włączyła się druga kobieta udająca córkę i płacząc, poprosiła o pomoc.

Następnie fałszywa policjantka zapytała mężczyznę o adres i powiedziała, że za chwilę przyjedzie ktoś po odbiór pieniędzy. Niedługo zgłosiła się do niego młoda kobieta, której dał 40 tysięcy. Parę godzin później wróciła jego córka i dopiero wtedy zorientował się, że padł ofiarą oszustów.

Policja przestrzega i radzi

– Oszuści działający metodą „na wnuczka” i „na policjanta” wciąż próbują oszukiwać starszych mieszkańców – mówi podkom. Marta Fac, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

– W ubiegłym tygodniu odnotowaliśmy kilkanaście takich prób. Niestety w jednym przypadku starszy mężczyzna stracił czterdzieści tysięcy złotych. Oszuści najczęściej korzystają z książek telefonicznych i dzwonią na telefony stacjonarne. Przede wszystkim należy zachować ostrożność. Jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod policjanta lub członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to, czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje.

Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów. W momencie, kiedy ktoś będzie chciał nas oszukać, podając się przez telefon za policjanta, zakończmy rozmowę telefoniczną, rozłączając się. Nie wdawajmy się w rozmowę z oszustem. Jeżeli nie wiemy, jak zareagować, powiedzmy o podejrzanym telefonie komuś z bliskich. Nigdy nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności. Należy wiedzieć, że policja nigdy nie żąda pieniędzy – przypomina podkom. Marta Fac.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ewq - niezalogowany 2020-03-07 22:40:19

    Ten starszy Pan to moj sasiad.  Pare osob widzialo ten samochod na rzeszowskich rejestracjach.  Policja pewnie by ich mogla znalezc ale widocznie im sie nie chce 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości