Ostatnio na lep oszustów dał się złapać m.in. mieszkaniec wsi Witoszyńce. Mylnie sądził, że rozmawia z przedstawicielem Orange Polska, a następnie podpisuje dokument wystawiony przez tę firmę. Na szczęście w porę odkrył swój błąd i odstąpił od umowy.
Wizytę rzekomych pracowników Orange Polska w domu mieszkańca Witoszyniec poprzedził telefon z informacją, że we wsi będą wymieniane aparaty telefoniczne, z analogowych na cyfrowe. – Nastąpi to 25 lipca, około godziny 13.00. Wskazane jest, aby ktoś był w domu – taki przekaz otrzymaliśmy – relacjonuje siostra mężczyzny, która w jego imieniu opowiedziała nam o nieuczciwych praktykach firmy telekomunikacyjnej.
Klient otrzymał nowy aparat (którego nie zamawiał), co więcej[paywall] – podsunięto mu do podpisania umowę dotyczącą świadczenia usług telekomunikacyjnych. Tu popełnił kardynalny błąd. Nie przeczytał jej przed złożeniem podpisu, sądząc, że dotyczy ona wyłącznie wymiany aparatu. Z treścią dokumentu zapoznał się po wizycie pracownika owej firmy. W konsekwencji, po konsultacji z firmą Orange Polska w jej przemyskiej siedzibie oraz rzecznikiem praw konsumenta, wypowiedział umowę. Miał do tego pełne prawo. Jeśli zawrzemy umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa (a tak było w opisywanym przypadku) możemy wypowiedzieć ją w terminie do 14 dni kalendarzowych (wliczając soboty, niedziele i święta) bez podawania przyczyny, w ramach tzw. prawa do namysłu. Jeśli z niego skorzystamy, umowę uważa się za niezawartą i obie strony mają obowiązek rozliczenia się. Czyli pan Jan z Witoszyniec będzie musiał zwrócić aparat.
Częste obecnie zmiany nazw firm powodują, że konsumenci nie są wystarczająco czujni, łatwiej nimi manipulować. Przypomnijmy – nazwa Telekomunikacja Polska zastąpiona została marką Orange w 2012 r. Wcześniej doszło do połączenia spółek Telekomunikacja Polska i PTK Centertel. Firma apeluje, aby przed podpisaniem umowy upewnić się, że zawieramy ją z Orange Polska. „Ostrzegamy naszych Klientów przed nieuczciwymi przedstawicielami handlowymi, którzy podszywają się pod sprzedawców Orange, oferując usługi telekomunikacyjne. Namawiają oni do skorzystania z nowej promocji lub oferty, używając sformułowań, które mogą sugerować, że zawierasz umowę z Orange Polska, mimo że drugą stroną umowy jest inny podmiot” – czytamy w oficjalnym komunikacie Orange. Nieuczciwe praktyki, o których mowa, stosowane są najczęściej wobec osób starszych, posiadających telefon stacjonarny.
– Ludzie popełniają jeden błąd, nie czytają umów. Jest to przedmiot mojej pracy od kilkunastu lat. Przypadków takich jest kilkaset w ciągu roku na terenie Przemyśla. W powiecie nieco mniej, ale też bardzo dużo – informuje Krzysztof Drabik, Miejski Rzecznik Konsumentów. – Od niedawna popularne stało się dołączanie do umowy aparatu telefonicznego – dodaje. Sedno sprawy – jak odstąpić od umowy podpisanej poza lokalem przedsiębiorstwa? Do umowy powinna być dołączona informacja o możliwości odstąpienia od niej w terminie 14 dni i formularz oświadczenia odstąpienia od umowy. – Jeżeli przedsiębiorca nie poinformuje klienta o prawie odstąpienia od umowy zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, termin na odstąpienie od niej wydłuża się aż do 12 miesięcy – wyjaśnia rzecznik.
Nie dajmy się zatem nabrać, zanim złożymy swój podpis na jakimkolwiek dokumencie, zapoznajmy się z jego treścią. Pamiętajmy, umowy zawarte w sposób tradycyjny, czyli w lokalu przedsiębiorstwa są wiążące. Wówczas odstąpienie od umowy bez podania przyczyny nie jest możliwe.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jeden cwaniak wcisnoł mojej 90 letniej babuni książke za 50 zł książka telefoniczna, wiem że wróci z powrotem z jakąś inną pierdołą. A ja się zaczaje i zrzucę Cie chamie ze schodów
Moja babcia miała identyczna sytuacje, jutro mam zamiar odesłać telefon i rozwiazanie umowy. Mam nadzieje, ze na tym sie zakończy cała sprawa
sferia to dość mała sieć i dzięki temu nie ma żadnych tego typu problemów w życiu
w sumie teraz to nawet neta bardziej się opyla w aero2 z tą ich promocją 30gb na wakacje
jeden cwaniak wcisnoł mojej 90 letniej babuni książke za 50 zł książka telefoniczna, wiem że wróci z powrotem z jakąś inną pierdołą. A ja się zaczaje i zrzucę Cie chamie ze schodów
Moja babcia miała identyczna sytuacje, jutro mam zamiar odesłać telefon i rozwiazanie umowy. Mam nadzieje, ze na tym sie zakończy cała sprawa
sferia to dość mała sieć i dzięki temu nie ma żadnych tego typu problemów w życiu