Trzy godziny trwała akcja gaśnicza w zakładzie Fibris przy ul. Ofiar Katynia w Przemyślu. W pożarze nikt nie ucierpiał.
Pożar wybuchł w środę, 20 maja, wieczorem podczas procesu technologicznego w suszarni rolkowej płyt pilśniowych porowatych. – Zapaliła się zgromadzona tam smółka, czyli żywica, olejki eteryczne, węgiel drzewny. Jest ona wysokoenergetyczna i powoduje duży, czarny dym – mówi mł. bryg. Grzegorz Latusek, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu.
Gaszenie rozpoczęli[paywall] pracownicy zakładu jeszcze przed przybyciem straży pożarnej. – Po przyjeździe, strażacy podali sześć prądów wody. Pracowali w aparatach ochrony układu oddechowego ze względu na ogromne zadymienie. Została też wykorzystana drabina mechaniczna oraz kamera termowizyjna do identyfikacji zagrożenia pożarowego – relacjonuje G. Latusek.
Na miejsce zadysponowano 23 strażaków i 9 samochodów Państwowej Straży Pożarnej oraz 6 zastępów OSP: 2 z Bolestraszyc i po jednym z Medyki, Stubna, Ujkowic i Nizin. Ponadto OSP Orły została wezwana do zabezpieczania – w razie potrzeby – powiatu przemyskiego i czekała w gotowości w siedzibie komendy miejskiej w Przemyślu. Wezwano także samochód SP Gaz z komendy powiatowej w Łańcucie. – Przygotowywaliśmy w nim aparaty ochrony dróg oddechowych i pompowaliśmy butle, których zużyliśmy dużo – mówi G. Latusek.
Na miejscu obecny był także komendant miejski PSP w Przemyślu st. bryg. Bogusław Szczurko.
Zgłoszenie wpłynęło o godz. 21.09. Akcja zakończyła się po północy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze