6 czerwca br. odbyła się uroczystość upamiętniająca 80. rocznicę rozstrzelania żołnierzy Armii Krajowej w lesie w Kidałowicach, zwanym „Lasem Pamięci” lub „Lasem Milczenia”.
Organizatorami wydarzenia byli Starostwo Powiatowe w Jarosławiu oraz Jarosławskie Stowarzyszenie „Ocalić przeszłość dla przyszłości”. Honorowym patronatem przedsięwzięcie objął burmistrz Jarosławia Marcina Nazarewicza, zaś partnerami byli: Urząd Gminy Pawłosiów, 14 Dywizjon Artylerii Samobieżnej oraz Szkoła Podstawowa nr 5 im. Baśki Puzon w Jarosławiu.
– To wzorce godne do naśladowania, pozostali wierni swoim ideałom do końca. Najważniejsze dla nich było zachować się tak, jak należy, żeby nie wydać nikogo. I z tego byli dumni. Idąc na śmierć, byli dumni, że pozostali wierni wolnej, suwerennej Polsce – powiedziała prezes Jarosławskiego Stowarzyszenia „Ocalić Przeszłość Dla Przyszłości” Iwona Zelwach.
W obchodach wzięło udział wielu mieszkańców, przedstawicieli władz – na czele ze starostą jarosławskim Kamilem Dziukiewiczem i burmistrzem Jarosławia M. Nazarewiczem oraz zaproszonych gości, którzy przybyli, aby uczcić pamięć bohaterów[paywall].
Uroczystości rozpoczęły się mszą polową w intencji pomordowanych, której przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal. Po niej odbył się apel pamięci, a żołnierze z 14 Dywizjonu Artylerii Samobieżnej w Jarosławiu oddali salwę honorową. Pod pomnikiem poległych zebrani złożyli wieńce. Następnie w SP 5 im. Baśki Puzon w Jarosławiu odbyło się uroczyste otwarcie wystawy poświęconej żołnierzom Armii Krajowej. Wystawa złożona została m.in. z unikalnych fotografii, dokumentów oraz pamiątek, które przybliżały historię tamtych dramatycznych wydarzeń.
Las w Kidałowicach był w latach 1939 – 1944 miejscem straceń. W zbiorowych mogiłach odnaleziono ciała 70 ofiar zbrodni hitlerowskich. Po ekshumacji pochowano je we wspólnej mogile na Nowym Cmentarzu w Jarosławiu. Wśród nich była także 25-letnia harcerka Czesława Puzon, zwana „Baśką”, członkini jarosławskich struktur Armii Krajowej. W konspiracji zajmowała się dostarczaniem rozkazów oraz wyrabianiem okupacyjnych dowodów tożsamości. Po aresztowaniu przez gestapo, mimo brutalnego śledztwa, nikogo nie wydała. W Jarosławiu jej imię noszą: szkoła, hufiec ZHP, park miejski oraz ulica, przy której stał jej dom rodzinny. Zginęła 9 czerwca 1944 r., miesiąc przed wyzwoleniem Jarosławia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze