Bronisław Pajda z Jarosławia, człowiek starszy, ponad 80-letni, dawniej brał pożyczkę na zakup opału, dziś zbiera zioła. Za zarobione na łące pieniądze jest w stanie kupić dwie tony węgla. Bywa i tak, że zioła w danym gospodarstwie zbierają trzy pokolenia.

fot.Aleksandra Białoń
Bronisław Pajda z Jarosławia zbiera zioła od piątej klasy szkoły podstawowej. Aktualnie dorabia w ten sposób do emerytury.
Poniedziałek. Godzina ósma z minutami. Bronisław Pajda jest pierwszym po weekendzie klientem w punkcie odbioru ziół przy ul. Jagiellońskiej w Przemyślu. Pracownica skupu pomaga starszemu panu naprawić błąd, jaki tym razem popełnił, mianowicie zasuszył nie same liście orzecha włoskiego, a liście z gałązkami. Nie oznacza to, że mężczyzna nie zna się na roślinach, wręcz przeciwnie. Jak większość ludzi z jego pokolenia posiada wiedzę w tym temacie zbliżoną do uniwersyteckiej. Zioła zbiera od piątej klasy szkoły podstawowej. Aktualnie dorabia w ten sposób do emerytury, gdyż Poczta Polska po 47 latach pracy płaci mu grosze, o czym mówi z wyraźnym rozgoryczeniem. Pozyskane na łące rośliny oddaje do skupów w Przemyślu i Radymnie. Ma też podpisaną umowę na[paywall] odbiór ziół z katowicką firmą, dla której zebrał tego lata 300 worków krwawnika. Za pieniądze otrzymane z Katowic kupi dwie tony węgla. Dzięki temu nie będzie musiał brać pożyczki.

fot.Aleksandra Białoń
Przykładowe ceny ziół w skupie (ponoć do negocjacji).
Pan Bronisław dłuższą chwilę doprowadza liście orzecha do należytego stanu. W międzyczasie w punkcie pojawia się młody człowiek z Przemyśla z workiem skrzypu. Produkt nie jest jednak dostatecznie wysuszony. Joanna, córka właściciela kupuje od klienta towar, tyle, że po niższej cenie. Jednocześnie instruuje go, jak ma postępować na przyszłość. Okazuje się, iż najwięcej błędów zbieracze ziół popełniają przy ich suszeniu.
– Są zioła, które wymagają szybkiego wysuszenia i zamknięcia w foli, po to, aby nie utraciły koloru i nie ulatniały się z nich olejki. Inne trzeba suszyć długo, często przewracać, żeby nie zapleśniały. Z suszeniem ziół bardzo dobrze radzą sobie ludzie starsi, umieszczając rośliny na ogół na strychach. Młodzi – różnie. Niektórzy są dobrze przygotowani – mają suszarnie – wyjaśnia Joanna.
Zbiory, które trafiają na strych bądź do suszarni powinny pochodzić ze stanowiska naturalnego, z miejsc sprawdzonych, położonych nie przy drodze, itd. Niekiedy, odbierając od ludzi towar Joanna prosi, żeby zaprowadzili ją na swoją łąkę, aby przekonać się, gdzie zebrano produkt, a także zobaczyć czy nie rośnie na niej jeszcze coś, co, klienci mogliby zbierać – tym samym więcej zarobić. Więcej, znaczy ile?
– Na pewno zbieranie ziół nie może być głównym źródłem zarobkowania. Jest to zajęcie dodatkowe. Jeżeli ktoś zapozna się z roślinami i będzie wiedział co może pozyskać, w jakich ilościach, jak najbardziej jest w stanie zarobić. Gospodarstwa, gdzie zioła zbierają trzy pokolenia, zarabiają bardzo ładne pieniądze – stwierdza Joanna. Przy okazji dzieli się istotnym spostrzeżeniem.
– Jeżdżąc po zioła, widzę następujący obraz – babcię, będącą skarbnicą wiedzy, mniej zorientowaną córkę, która przy mamie coś tam skubie oraz zainteresowane ziołami wnuki, tyle, że nie ich działaniem, ale zyskami, jakich może dostarczyć las czy łąka – zauważa. Oczywiście, jak to w życiu, w tym przypadku również nie ma reguły. Jeśli chodzi o cenę poszczególnych ziół w skupie, zależy ona od wielu czynników, w tym zasobów danej rośliny w przyrodzie. – W tym roku jest trudno o lipę, do czego przyczyniły się przymrozki, z kolei dużo było kwiatu czarnego bzu. Teraz należy poczekać aż dojrzeją owoce. Aktualnie skupujemy dziurawiec, żywokost, wrotycz, dziewannę, jasnotę, która drugi raz powtarza kwitnienie, podagrycznik, pokrzywę, koniczynę czerwoną i białą oraz stokrotkę – wylicza Joanna. – W dobrej cenie jest liść babki szerokolistnej – łatwo dostępny i bez problemu do rozpoznania dla laika, rozpoczynającego przygodę z ziołami – dodaje. Jeśli mieszkaniec Przemyśla, który przywiózł do skupu skrzyp, pozyska kilka gatunków ziół, Joanna podjedzie do niego i odbierze towar.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W sumie też zbieram ziółka, jednakowoż na własne potrzeby, na czele z mniszkiem z którego to wyrabiam m.in smakowity syrop. Może więc w związku z powyższym napiszcie może kiedyś o nawiedzonych idiotach biegających od rańca ze smrodzącymi kosiarkami i niszczącym timiże rozmaite rośliny lecznicze na czele z wyżej tu wymienionym mniszkiem lekarskim zwanym też mleczem.PRZEMYSKI HAPPENER: ZOSTAWCIE MNISZKA! - NOWINY24.PLSŁUSZNIE KLNIESZ NA KOSIARZY. KOSZENIE TRAWY SZKODZI I...-INNPOLAND.PL
Emeryt pod nierządem dojnej zmiany.
W sumie też zbieram ziółka, jednakowoż na własne potrzeby, na czele z mniszkiem z którego to wyrabiam m.in smakowity syrop. Może więc w związku z powyższym napiszcie może kiedyś o nawiedzonych idiotach biegających od rańca ze smrodzącymi kosiarkami i niszczącym timiże rozmaite rośliny lecznicze na czele z wyżej tu wymienionym mniszkiem lekarskim zwanym też mleczem.PRZEMYSKI HAPPENER: ZOSTAWCIE MNISZKA! - NOWINY24.PLSŁUSZNIE KLNIESZ NA KOSIARZY. KOSZENIE TRAWY SZKODZI I...-INNPOLAND.PL