Mimo przeciwności, wynikających z trwającej pandemii, akcja „Szlachetna Paczka” w tym roku nabrała wyjątkowego rozpędu. – Nie nadążamy z tworzeniem opisów do internetowej bazy rodzin czekających na pomoc, bo w tym roku znikają one z naszej listy wyjątkowo szybko. Jest w ludziach wyjątkowa chęć niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, wszyscy zdają sobie sprawę, jak jest ciężko – mówi Dominika Giers, lider „Szlachetnej Paczki” na terenie Przemyśla i okolic.
Otwarcie tzw. Bazy Rodzin to moment, od którego potencjalni darczyńcy mogą wchodzić na stronę internetową akcji „Szlachetna Paczka” i tam wybierać potrzebujące rodziny, a następnie kompletować dla nich potrzebne rzeczy.
Wolontariusze akcji przygotowane paczki w połowie grudnia dostarczą do domów, w których potrzebna jest pomoc. Mimo obaw organizatorów, wynikających z obecnej trudnej sytuacji, chętnych do dzielenia się dobrem nie brakuje. Mało tego, zainteresowanie jest nawet większe niż w latach ubiegłych. Wygląda na to, że[paywall] pandemia uruchomiła w ludziach pokłady dobra.
– Zaobserwowaliśmy, że w tej edycji darczyńcy znajdują się bardzo szybko, a rodziny z dostępnej na stronie internetowej akcji tak zwanej Bazy Rodzin znikają w ekspresowym tempie – mówi Dominika Giers, pełniąca funkcję jednego z koordynatorów regionalnych akcji na Podkarpaciu i lidera „Szlachetnej Paczki” na terenie Przemyśla i okolic.
– Obecnie mamy jeszcze do odwiedzenia około 20 rodzin zgłoszonych do akcji, weryfikujemy ich sytuację i opisujemy, by następnie umieścić je w naszej bazie. Rodziny, które znalazły już darczyńców, znikają z niej, ale pojawiają się też nowe, czekające na pomoc. W tej chwili mamy już 11 rodzin z powiatu przemyskiego, które swoich darczyńców znalazły – naświetla sytuację D. Giers. W czwartek, 26 listopada, na liście potrzebujących rodzin były jeszcze: 3 z Przemyśla, 6 z powiatu przeworskiego (w tym 2 z Przeworska i 4 z Kańczugi) i 1 z Lubaczowa.
– Obawiałam się, że ze względu na pandemię zabraknie nam chętnych do pomocy, bo sytuacja jest przecież trudna dla wszystkich, tymczasem jest wręcz odwrotnie. Ledwo nadążamy z tworzeniem opisów na stronę, w których podajemy informacje dotyczące rodzin i ich potrzeb – cieszy się z pozytywnego odzewu D. Giers.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze