Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o mieszkance Przemyśla, która uratowała 31-letniego mężczyznę, próbującego skoczyć z mostu Orląt. W ubiegły piątek, 4 bm., w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu szefujący wspomnianej instytucji insp. Wojciech Kiełtyka przyjął panią Halinę, żeby podziękować jej za obywatelską postawę.
– Mamy zaszczyt złożyć wyrazy szczerego uznania i podziękowania za bezinteresowną pomoc oraz godną naśladowania postawę związaną z ochroną życia i zdrowia ludzkiego. Pani zdecydowane, bohaterskie i odważne zachowanie przyczyniło się do uratowania młodego człowieka – powiedział komendant pani Halinie, wręczając bukiet kwiatów i list gratulacyjny.
My w imieniu naszych czytelników, którzy na forum docenili jej czyn, również dołączamy się do gratulacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z taką piękną kobietą, to warto by się było i utopić!
Mnie osobiście mniej interesuje bohaterstwo pani natomiast zastanawiam się jak kolejni komendanci przemyskiej policji zaliczają sprawdziany fizyczne , szczególnie w biegach. Patrząc na poprzedniego czyli generała Pobutę, no cóż , nie wyobrażam sobie z jego strony obywatelskiego zatrzymania w bezpośrednim pościgu np. młodego złodziejaszka czy innego przestępcę. Podobnie ten drugi młody jeszcze komendant (na zdjęciu) , prawie dorównuje swojemu poprzednikowi oczywiście w puszystości. Czyżby zapatrzył się w swojego byłego szefa ?
nie wazna tusza ,znam osobiscie wyglad kłamie...jakby cie jebnął to p owietrza by ci brakło on nie gruby tylko nabity
bulinek
Z taką piękną kobietą, to warto by się było i utopić!
Mnie osobiście mniej interesuje bohaterstwo pani natomiast zastanawiam się jak kolejni komendanci przemyskiej policji zaliczają sprawdziany fizyczne , szczególnie w biegach. Patrząc na poprzedniego czyli generała Pobutę, no cóż , nie wyobrażam sobie z jego strony obywatelskiego zatrzymania w bezpośrednim pościgu np. młodego złodziejaszka czy innego przestępcę. Podobnie ten drugi młody jeszcze komendant (na zdjęciu) , prawie dorównuje swojemu poprzednikowi oczywiście w puszystości. Czyżby zapatrzył się w swojego byłego szefa ?