Tuż przed Dniem Kobiet wyjątkowe święto obchodziła Honorowa Obywatelka Miasta Jarosławia porucznik Władysława Kondracka. Były kwiaty, życzenia i urodzinowy tort, a przede wszystkim odświętna, radosna atmosfera, którą udało się stworzyć podczas spotkania. Jubilatki nie trzeba było długo namawiać do bezpośredniej rozmowy i wspominków.
„200 lat” odśpiewali pani Władysławie Kondrackiej z okazji urodzin nie tylko najbliżsi, ale też burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz, przewodniczący Rady Miasta Jarosławia Piotr Kozak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Jarosławiu Adam Pikuła oraz Hufiec ZHP Jarosław – na czele ze skarbnik pwd. Martą Lewandowską i druhnami. Pani porucznik nie kryła radości z obecności w jej progach tak licznie przybyłej delegacji. Tryskała humorem, co udzieliło się wszystkim obecnym i ochotą uczestniczyła w rozmowie, przyjmując życzenia, podarki i kwiaty.
Na ręce jubilatki spłynęły też listy gratulacyjne od Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, burmistrza Jarosławia, Szkoły Podstawowej nr 10 im. Wojska Polskiego w Jarosławiu, Grupy FB „Historia i Zagadki Jarosławia i okolic” oraz laurki od uczniów „Dziesiątki”. Główna bohaterka wydarzenia, mimo zacnego wieku, wciąż zachowuje bystrość umysłu.
Warto wspomnieć, że w 2019 roku otrzymała honorowe obywatelstwo miasta Jarosławia „w uznaniu dla bohaterskich dokonań i niezłomnej postawy w duchu patriotyzmu i miłości do Ojczyzny”. Całym swoim życiem udowadniała, że swój kraj kocha ponad życie i jest gotowa ponieść najwyższą cenę w jego obronie. Jarosławianka w czasie II wojny światowej pełniła służbę w naziemnej obsłudze RAF (królewskich siłach powietrznych Wielkiej Brytanii), zwanej WAFF-kami. Wcześniejsze lata wojny spędziła na tułaczce od ZSRR przez Iran, Pakistan aż do Afryki i w końcu do Wielkiej Brytanii. W 1991 r. została odznaczona Krzyżem Czynu Bojowego Polskich Sił Zbrojnych Na Zachodzie, a 10 lat później awansowana na stopień oficerski – podporucznika w stanie rezerwy. Szacownej jubilatce życzymy zdrowia, nieustającej pogody ducha i kolejnych 100 lat.
Władysława Kondracka urodziła się 25.03.1925 r. w Przyszowie koło Stalowej Woli, gdzie mieszkała z rodzicami i rodzeństwem do 1934 r. W ramach przesiedleń i zagospodarowania ziem wschodnich przeprowadzili się rodziną do[paywall] kolonii Julianka w pow. Toporów (woj. Tarnopol). Tu ukończyła szkołę podstawową. 10 lutego 1940 roku wraz z rodziną pani Władysława rozpoczęła wędrówkę w głąb Rosji – do miejscowości Tojma w woj. Archangielsk. Zsyłka na Sybir wiodła poprzez Kotłas. Cała rodzina cierpiała głód, chłód i znosiła znoje kilkutygodniowej podróży. Na miejscu zakwaterowania przydzielono ich do pracy w lesie. W czasie tworzenia Armii Polskiej przez gen. Andersa, po wybuchu wojny niemiecko-rosyjskiej, ojciec pani Władysławy zgłosił się do niej jako ochotnik, opuszczając 7-osobową rodzinę. Nigdy go już nie zobaczyli. Dzięki macosze Władysława wraz z rodzeństwem wydostała się z Sybiru i dotarła do Taszkientu. Ze stacji w Taszkiencie, która została oblężona przez Rosjan, zabrano ich do kołchozów, do pracy przy zbiorze bawełny. Po ucieczce stamtąd dotarli do Dżalalabadu (Dżałał-Abadu), gdzie stacjonowała V Dywizja. Trafili pod opiekę XIII Pułku, który stacjonował w Błagomieszczance. Potem ich wojenna tułaczka wiodła przez Krasnowodzk, Pahlewi, Teheran i Karaczi (Karachi), i dalej – przez Zatokę Perską – do Mombasy w Afryce. W 1943 roku pani Władysława zgłosiła się do Ochotniczej Kobiecej Służby Lotnictwa. Po ukończeniu przeszkolenia wyjechała do Anglii. Jako żołnierz RAF-u została przydzielona do Służby we Wstępnym Ośrodku Szkolenia Pilotażu w Hucknall koło Nottingham. Tam poznała męża – Stanisława Kondrackiego, który był radiotelegrafistą Dywizjonu 300. Owocem tej miłości były narodziny syna Ryszarda Jerzego. Po zakończeniu wojny małżonkowie wyjechali do Australii, a w czerwcu 1947 r. przyjechali do Jarosławia i tu się osiedlili.
(na podstawie opracowania R. Kondrackiego)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze