O schronach i obiektach budowlanych pełniących funkcję ochronną pisaliśmy już na naszych łamach. Pytania, czy w Polsce, a zwłaszcza na Podkarpaciu takie bunkry istnieją, zaczęło się pojawiać w przestrzeni publicznej w momencie ataku Rosji na Ukrainę. Tego typu obiekty mogą być wykorzystywane nie tylko w czasie wojny, ataku powietrznego, ale też jądrowego, biologicznego i chemicznego.
Schrony w Polsce były budowane głównie przed II wojną światową, gdy spodziewano się zagrożenia. Mieściły się najczęściej pod szkołami, budynkami rządowymi, zakładami pracy i innymi budynkami użyteczności publicznej. Na wsiach jako schrony wykorzystawano głównie piwnice.
Obecnie trudne jest ustalenie, co się stało z tymi miejscami i pod czyją jurysdykcją się znajdują i w czyim są posiadaniu. Część mogła zostać przekazana w prywatne ręce i posłużyć tworzeniu obiektów rozrywkowych czy muzeów.
Wiele z nich, poprzez brak konserwacji i odpowiedniego zabezpieczenia, uległo zniszczeniu. W czwartek, 6 kwietnia, w siedzibie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej miała miejsce konferencja, podczas której wiceminister Maciej Wąsik, wspólnie z komendantem głównym PSP gen. brygadierem Andrzejem Bartkowiakiem, zaprezentowali wyniki ogólnopolskiej inwentaryzacji budynków i obiektów budowlanych służących do schronienia.
Wiceminister M. Wąsik poinformował podczas spotkania, że zlecenie inwentaryzacji wszystkich pomieszczeń należących do instytucji państwowych, samorządowych, wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni oraz należących do podmiotów gospodarczych prowadzących działalność pożytku publicznego zostało wydane przez ministra MSWiA Mariusza Kamińskiego w ubiegłym roku.
Jednocześnie przekazał, że inwentaryzacji nie podlegały takie obiekty w budynkach prywatnych. Wyraził też wdzięczność wszystkim, którzy przyczynili się do sprawnego i rzeczowego remanentu.
– Podczas działań strażaków zinwentaryzowano 234 735 obiektów budowlanych na terenie kraju. Sklasyfikowane zostały jako budowle ochronne, czyli schrony i ukrycia oraz miejsca doraźnego schronienia (MDS). Pojemność tych obiektów przekracza populację Polski. W przypadku zagrożenia może się w nich schronić w sumie ponad 49 mln osób – przekazano.
– To było ogromne wyzwanie dla Państwowej Straży Pożarnej. Blisko 13 tys. strażaków brało udział w inwentaryzacji. Zadanie trwało[paywall] 85 dni, to ponad 171 tys. godzin roboczych. Aktualna sytuacja w liczbach wygląda następująco: w schronach może się ukryć ponad 300 tys. osób (około 2 tys. obiektów). Miejsc ukrycia jest blisko 9 tys. dla ponad 1,1 mln osób. Ponadto wytypowano 224 tys. miejsc doraźnego schronienia – poinformował rzeczowo gen. brygadier Andrzej Bartkowiak, komendant główny PSP.
Na potrzeby procesu inwentaryzacji opracowana została też specjalna aplikacja, w której strażacy uzupełniali informacje o zinwentaryzowanych obiektach. Na podstawie tych danych została opracowana darmowa aplikacja http://schrony.straz.gov.pl (z której można korzystać poprzez komputery stacjonarne, laptopy i urządzenia mobilne), mająca formę interaktywnej mapy i pozwalajaca na łatwe i intuicyjne wyszukiwanie najbliższego miejsca schronienia w podziale na kategorie – miejsca doraźnego schronienia, ukrycia i schrony.
Najwięcej miejsc doraźnego schronienia, które podlegały inwentaryzacji, mieści się w piwnicach żelbetonowych (ponad 87 tys.) oraz w tych z wielkiej płyty (67 tys.). MDS-ami są również tunele, garaże, metro i fortyfikacje.
Pojemność zewidencjonowanych miejsc przekracza populację Polski (może się w nich schronić szacunkowo 49 mln osób). Jak podkreślił sekretarz stanu w MSWiA, ta inwentaryzacja to dopiero początek drogi.
– Oczywiście na to są potrzebne pieniądze. Po to wprowadzamy ustawę o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej, która tworzy Fundusz Ochrony Ludności. Środki z tego funduszu byłyby także przeznaczane na ochronę ludności czy też obrony cywilnej. Mamy nadzieję, że wkrótce rząd przyjmie tę ustawę i będzie można ją procedować w Sejmie. W tej chwili trwają jeszcze rozmowy z samorządami – powiedział.
Również PSP ma w planach prowadzenie działań edukacyjnych i informacyjnych, które pozwolą propagować wiedzę na temat zachowań w sytuacji zagrożenia.
– Nikt przez ostatnie dekady nie podejmował tego tematu. To pierwszy krok wielkiej akcji, którą musimy w Polsce przeprowadzić. Chcemy edukować społeczeństwo poprzez Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze i lekcje w szkołach. Musimy informować ludzi, jak się zachowywać w sytuacji zagrożenia – mówił komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak.
Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego PUW w Rzeszowie Bogdan Mazur na zapytanie dotyczące budynków ochronnych na Podkarpaciu (wydanie z 19 października 2022, nr 42) przekazał wówczas takie dane:
„Brzozów (powiat brzozowski) – 2 budowle, 137 miejsc, powiat dębicki (Dębica, Pustków, Żyraków) – 27 budynków, 2911 miejsc, Jarosław (powiat jarosławski) – 6 budynków, 434 miejsca, Jasło (powiat jasielski) – 16 budynków 1396 miejsc, powiat kolbuszowski (Cmolas, Niwiska, Majdan Królewski) – 3 budynki, 148 miejsc, Jedlicze (powiat krośnieński) – 3 budowle, 300 miejsc, Krosno – 12 budynków, 1087 miejsc, powiat leżajski (Giedlarowa, Leżajsk, Nowa Sarzyna) – 17 budynków, 1566 miejsc, Lubaczów (powiat lubaczowski) – 1 budynek, 45 miejsc, powiat łańcucki (Łańcut, Markowa) – 4 budynki, 511 miejsc, Mielec (powiat mielecki) – 45 budynków, 4740 miejsc, powiat ropczycko- sędziszowski (Sędziszów Małopolski, Wielopole Skrzyńskie) – 2 budynki,142 miejsca, powiat rzeszowski (Boguchwała, Chmielnik, Tyczyn, Świlcza) – 5 budynków, 438 miejsc, miasto Rzeszów posiada 146 budynków, z liczbą 16 658 miejsc, Sanok (powiat sanocki) – 4 budynki, 265 miejsc, Stalowa Wola (powiat stalowowolski) – 45 budynków, 4377 miejsc, Frysztak (powiat strzyżowski) – 1 budynek, 30 miejsc, powiat tarnobrzeski (Nowa Dęba, Gorzyce) – 19 budynków, 2990 miejsc, a w samym Tarnobrzegu jeden budynek kwalifikuje się jako budowla ochronna i pomieści 110 osób.
W powiecie bieszczadzkim, leskim, niżańskim, przemyskim (nie licząc samego Przemyśla, gdzie 10 budynków spełnia funkcję ochronną i pomieści 703 osoby) i przeworskim, wg danych przekazanych przez województwo podkarpackie, zgodnie z wykazem z dnia 31 grudnia 2021 roku budowle ochronne nie występują”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze