14 grudnia na torach miały się pojawić pierwsze pociągi Pendolino. Żaden z nich nie dojedzie jednak do Przemyśla.
Powodem wcale nie jest cofnięcie przez Komisję Europejską 14 milionów euro na zakup nowoczesnych i superszybkich pociągów. Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity twierdzi, że podawane na ten temat informacje nie są do końca prawdziwe. – Komisja Europejska faktycznie podważyła pewne kwestie, ale jednocześnie potwierdziła w swojej decyzji, że projekt będzie służył rozwojowi regionów. Sprawa finansowania jest zamknięta, pociągi Pendolino ruszają 14 grudnia – informuje B. Czemerajda.Na razie na tory wyjedzie 15 pojazdów, a w pierwszym kwartale przyszłego roku ma się pojawić kolejne 5. Żaden z nich nie dojedzie jednak do Przemyśla, a w najbliższym czasie nawet do Rzeszowa. Powodem w obu przypadkach jest zły stan torów. Z tym, że remont na odcinku Kraków – Rzeszów jest prowadzony, więc po jego zakończeniu Pendolino pojawi się na tej trasie. Nie ma natomiast planów, aby przedłużyć tę podróż do samego Przemyśla. – Te pociągi będą kursować na liniach, które są w remoncie albo już zostały wyremontowane i dają jak najlepszy czas przejazdu i zysk – tłumaczy B. Czemerajda. Pendolino to pociągi, które rozwijają prędkość 250 km/h, ale w Polsce nie ma warunków do tak szybkiej jazdy. Po naszych torach będą na ogół się rozpędzać do 160 km/h. Aby odbyć podróż Express InterCity Premium, należy wcześniej kupić bilet na stronie www.intercity.pl, w kasie, biletomacie lub poprzez aplikację mobilną. Nie ma możliwości zakupu biletu na pokładzie pociągu, a jego brak w trakcie kontroli spowoduje nałożenie opłaty w wysokości nawet 650 zł. PKP Intercity tłumaczy, że chce w ten sposób zagwarantować wszystkim miejsca siedzące.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze