2 czerwca br. prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin zatwierdził ustaloną i przedłożoną przez PGNiG Termika Energetyka Przemyśl sp. z o.o. nową taryfę ciepła. Wynika z niej, że ciepło wytwarzane przez tę spółkę będzie tańsze! Poprzedni zarządzający nią zgodnie twierdzili, że jest to niemożliwe. A jednak można!
Przypomnijmy tylko, że na finalną cenę, jaką musi za dostarczone ciepło zapłacić mieszkaniec Przemyśla, składają się dwie opłaty. Za ciepło wytworzone i za ciepło dostarczone. Tym pierwszym zajmuje się wspomniana PGNiG Termika Energetyka Przemyśl sp. z o.o., zaś tym drugim spółka miejska, czyli Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.
Pierwsza spółka prowadzi działalność gospodarczą polegającą na wytwarzaniu ciepła w Ciepłowni Zasanie, wyposażonej w 4 kotły wodne opalane węglem kamiennym, zlokalizowanej w miejscowości Przemyśl przy ulicy Emilii Plater 8. Łączna moc zainstalowanego źródła ciepła wynosi 74,6 MW. Koncesja na tę działalność została udzielona 30 lipca 2021 r. na okres od 1 września 2021 r. do 31 grudnia 2040 r. Jedynym odbiorcą wytworzonego w Ciepłowni Zasanie ciepła jest Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Przemyślu sp. z o.o.
31 stycznia br. PGNiG Termika Energetyka Przemyśl sp. z o.o. wysłało do URE wniosek o zatwierdzenie nowych taryf ciepła. Szczegółowy opis kwot niewiele mówi, ale można je przytoczyć. Otóż spółka rok wytwarzania ciepła wyceniła na 99 tys. 554 zł 53 gr. Cena gigadżula to 86 zł 45 gr, zaś cena nośnika ciepła (czyli w tym wypadku wody) to 36 zł 26 gr za metr sześcienny.
O to, co oznaczają te kwoty i jak je interpretować, zapytaliśmy prezesa PGNiG Termika Energetyka Przemyśl sp. z o.o. Andrzeja Kolata (nowy zarząd spółki funkcjonuje od listopada ub.r. i oprócz A. Kolata w jego skład wchodzą Roman Kaczmarczyk i Wojciech Makarski – przyp. aut.)[paywall]
– Kilka razy spotykaliśmy się z władzami miasta, deklarując, że będziemy robić wszystko, aby z naszej strony taryfa była obniżana. Myśleliśmy, że uda się nam zejść o jeden, dwa procent. Dzisiaj możemy powiedzieć, że jest jeszcze lepiej i ta informacja powinna mieszkańców Przemyśla ucieszyć. Udało się obniżyć taryfę w części, za którą my odpowiadamy, o 5,63 procent. Jak to się przekłada na konkretne kwoty? Do tej pory taryfa wynosiła 114 złotych, a będzie wynosić 108 złotych
– powiedział A. Kolat.
– To kwota, za jaką będziemy sprzedawać ciepło do MPEC-u. Nie wiem natomiast, jakie to będzie mieć przełożenie na łączną kwotę, jaką będzie musiał zapłacić mieszkaniec
– dodał.
Poprzedni zarząd tej spółki wielokrotnie powtarzał, że obniżenie przez nich taryfy jest niemożliwe. Że się nie kalkuluje.
– Nie będę ani się do tego odnosić, ani tego komentować. Jako zarząd kierujemy dwoma spółkami, tą przemyską i tą wrocławską. Doprowadziliśmy do tego, że te dwa podmioty przestały ze sobą konkurować. I staramy się tak konkurować, aby wszystko się zgadzało. Czasami taniej się kupi węgiel, czasami taniej certyfikat czy gaz
Reklama
– wyjaśnił, dodając:
– Zarówno my, jak i MPEC jesteśmy przed dużymi inwestycjami. Termomodernizacje zostały już zrobione, teraz musimy uciekać od węgla. Musimy stawiać na gaz. Zmniejszamy zatrudnienie, dziękując osobom, które przechodzą na emeryturę. Szukamy oszczędności, gdzie możemy.
Czy obniżka cen może być zapowiedzią kolejnych? – Nie chcę tego obiecywać, bo gdybym coś takiego powiedział, poszedłbym za daleko. Wszystko zależy od rynku – powiedział.
Ważną kwestią jest współpraca na linii PGNiG Termika Energetyka Przemyśl sp. z o.o. – Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplne sp. z o.o. Przemyśl. Kiedy ta układa się dobrze, można zawsze wypracować wspólne stanowisko. Można się dogadać, można sprawić, że portfele mieszkańców nie będą aż tak drenowane.
– Nasza współpraca układa się bardzo dobrze. Jestem w ciągłym kontakcie z prezesem Szczerbowskim. Ale trzeba pamiętać, że to dwie różne spółki, że to dwa różne interesy i usługi. MPEC ma swoje koszty i absolutnie nie chcę w nie ingerować. Powiem tak: byłbym niezmiernie ukontentowany, gdyby im także udało się obniżyć taryfę. Wówczas odbiorca końcowy, czyli mieszkaniec Przemyśla, z pewnością odczułby to we własnej kieszeni
– podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nasuwa się pytanie do Prezydenta i Radnych Miasta Przemyśla, skoro ciepło wytwarza się w kotłach opalanych węglem to po co przekazaliście PGNiG Termika w dzierżawę ciepłownię Zasanie? Czyż nie taniej byłoby dla mieszkańców gdyby ciepło było wytwarzane pod szyldem MPEC ? To takie samo " mądre' działanie jak wydzierżawienie przez poprzednika nowo wybudowanej komory na śmieci i dzisiaj monopolista wyznacza ceny jakie mu się podoba a miasto jest bezradne. Zdaje się że w Radzie zasiadają jeszcze radni którzy to "zaklepali' Że was mieszkańcy wybierają to z podziwu nie można wyjść.
Nasuwa się pytanie do Prezydenta i Radnych Miasta Przemyśla, skoro ciepło wytwarza się w kotłach opalanych węglem to po co przekazaliście PGNiG Termika w dzierżawę ciepłownię Zasanie? Czyż nie taniej byłoby dla mieszkańców gdyby ciepło było wytwarzane pod szyldem MPEC ? To takie samo " mądre' działanie jak wydzierżawienie przez poprzednika nowo wybudowanej komory na śmieci i dzisiaj monopolista wyznacza ceny jakie mu się podoba a miasto jest bezradne. Zdaje się że w Radzie zasiadają jeszcze radni którzy to "zaklepali' Że was mieszkańcy wybierają to z podziwu nie można wyjść.