Reklama

Pielęgniarki i położne oczekują podwyżek. Nadzwyczajna sesja rady powiatu

29/11/2022 20:06

Ostatnia, nadzwyczajna sesja rady powiatu przeworskiego, która odbyła się 25 listopada, została zwołana na prośbę pracowników SP ZOZ w Przeworsku. Przedmiotem dyskusji miała być degradacja stanowisk wśród pielęgniarek i położnych.

Sesja rady powiatu odbyła się w okrojonym składzie – obecnych było 10 radnych.

Na obradach pojawił się starosta powiatu przeworskiego Bogusław Urban oraz liczne grono przedstawicieli pracowników szpitala. Wśród nich znalazł się były dyrektor SP ZOZ Grzegorz Jedynak.

Głównego zainteresowanego – pełniącego obowiązki dyrektora Roberta Płaziaka – na sali nie było. Transmisję online obejrzało prawie dwa tysiące widzów.

Obrady na prośbę pielęgniarek

Już na początku obrad przewodnicząca Agnieszka Bukowy-Jedynak poinformowała, że spotkanie zostało zwołane na prośbę[paywall] Zakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy szpitalu w Przeworsku oraz zacytowała fragmenty pisma od pracowników.

Pielęgniarki i położne to grupa zawodowa, która stanowi największy odsetek wszystkich pracowników SP ZOZ w Przeworsku. Dyrekcja zaproponowała nadanie im wszystkim jednego stanowiska – starszej pielęgniarki, co negatywnie wpłynie na wynagrodzenie.

W piśmie zaznaczono, że jeśli praktyki p.o. dyrektora Roberta Płaziaka się nie zmienią, są gotowe wystąpić na drogę sądową, by dochodzić swoich praw, co może doprowadzić do kompletnej destabilizacji w szpitalu, a nawet do jego zamknięcia.

Reklama

Niepojawienie się samego Płaziaka – jak zaznaczyła przewodnicząca A. Bukowy-Jedynak – było nie tylko nieposzanowaniem swoich pracowników, ale także radnych powiatu. Swoje słowa skierowała także w stronę starosty Bogusława Urbana, który w jej opinii nie wypełnia swoich obowiązków, ignorując sytuację w miejscowym szpitalu.

Starosta chciał wygłosić oświadczenie, jednak przewodnicząca, powołując się na porządek obrad, nie pozwoliła mu na wypowiedź, na co ten opuścił salę, nie wysłuchawszy przedstawicieli pielęgniarek i położnych. Powołał się na spotkanie z delegaturą z Wielkiej Brytanii, z którą prowadzane są rozmowy na temat promocji kolejki wąskotorowej „Pogórzanin”.

Na swoim profilu na Facebooku opublikował krótki film, w którym poinformował, że wkrótce odbędzie posiedzenie rady społecznej SP ZOZ oraz sesja rady powiatu, na których zostanie poruszona sytuacja szpitala. Podkreślił także, że są problemy, które powinny być rozstrzygane tylko z dyrekcją, wewnątrz zakładu.

Reklama


fot.profil Facebook B. Urbana
Starosta powiatu przeworskiego Bogusław Urban w nagraniu na Facebooku podkreślił, że prosił o zmianę terminu sesji, ponieważ kolidowała ona ze spotkaniem z delegacją z Wielkiej Brytanii.

Niezależna opinia prawna

Pielęgniarki i położne na obrady sesji przybyły z prawnikami, którzy mieli zaopiniować działania dyrekcji. Mecenas Katarzyna Piech przekazała, że p.o. dyrektora może błędnie definiować pewne zapisy lub z rozmysłem chce uzyskać własną sytuację kadrową, co jest niezgodne z ustawą, która mówi o poprawie płac dla pielęgniarek i położnych.

Mecenas podkreśliła, że jedynie ta grupa zawodowa nie otrzymała należnej jej podwyżki, co tylko pokazuje skalę dyskryminacji. Opinia prawna nie jest jeszcze linią obrony tej grupy zawodowej, a jedynie oceną, która jednoznacznie stanowi o deprecjacji większości pracowników SP ZOZ.

Reklama


fot.www.youtube.com
Mecenas Katarzyna Piech oraz mecenas Konrad Wesołowski przygotowali opinię prawną, którą przedstawili przed radą powiatu. Wskazuje ona na krzywdzącą degradację stanowisk.

Zadłużone Lesko, zadłużony Przeworsk?

Wśród innych zarzutów wobec Roberta Płaziaka pojawia się także ten, że jest on zatrudniony w innych miejscach, między innymi na krośnieńskiej uczelni oraz jako audytor, co jest naruszeniem prawa.

Nie umknął uwadze także fakt, że R. Płaziak szpital w Lesku, którym kierował przez osiem lat, do lipca tego roku, pozostawił zadłużony. Oficjalnym powodem odwołania dyrektora była potrzeba nowego spojrzenia i – jak określili to lescy radni – „świeżej krwi”.

W wypowiedzi z 6 lipca dla lokalnych mediów Płaziak nie wspominał, że zmienia miejsce pracy na Przeworsk. Mówił jedynie o obronie pracy doktorskiej, podróżach i urządzaniu ogródka.


MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama