Odkąd w internecie każdy może napisać, co myśli, społeczeństwo zmaga się z plagą hejtów (zamieszczane w sieci negatywne, nienawistne komentarze na temat osób lub rzeczy). Niezadowoleni piszą ukryci pod pseudonimem, zapominając, że przecież w internecie nigdy nie jest się anonimowym. Dwie osoby z Przeworska, które poczuły się dotknięte internetowymi komentarzami na lokalnym portalu, zgłosiły sprawę do prokuratury.
Jedną z nich jest niedawna kandydatka do sejmiku wojewódzkiego, drugą kierownik Referatu Inwestycji i Infrastruktury Technicznej w przeworskim urzędzie miasta Janusz Sobieraj. Oboje postanowili pociągnąć autorów wpisów do odpowiedzialność za słowa umieszczone w sieci. Trzeba bowiem pamiętać, że każdy, kto korzysta z internetu, zostawia po sobie ślad, a administratorzy internetowych stron mogą bez trudu namierzyć piszących.
Aktualny tok postępowania oznacza, iż w obu dochodzeniach nie zostały przedstawione zarzuty.
Na rozstrzygnięcie sprawy przyjdzie poczekać, ale wszczęte postępowania mogą być czerwonym światłem dla wszystkich komentujących, by uzmysłowili sobie, że w internecie nie ma anonimowości.
Art. 212§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze