Reklama

Pierwsze serca na nakrętki w Przemyślu. Wspólnie zbierzmy na kolejne!

Już w styczniu w grodzie nad Sanem staną pierwsze pojemniki serca na plastikowe kapsle. Pojawią się na Rynku i na ul. Generała Mieczysława Boruty-Spiechowicza za sprawą inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, które od kilku miesięcy czyniło starania w tym zakresie.

Ufundujmy serca dla Przemyśla!

 

Aby pierwsze pojemniki zaistniały w przestrzeni miasta, potrzebne były miesiące przygotowań. W styczniu granatowe serca pojawią się w 2 lokalizacjach.

– Rynek to naturalny wybór jako miejsce reprezentacyjne. Chcieliśmy, aby pierwsze serce zwróciło uwagę mieszkańców na to, że taka akcja trwa. Drugi pojemnik na nakrętki stanie na Kazanowie, gdzie funkcjonuje nasza placówka wsparcia dziennego „Przystań”, która opieką obejmuje około 100 dzieciaków – wyjaśnia G. Piestrak.

Miasto z sercem!

TPD planuje stopniowo rozszerzyć akcję o kolejne osiedla. – Sporo osób sygnalizowało taką potrzebę, a my chcemy, żeby mieszkańcy mieli swoje serca blisko domu, aby mogli łatwo pozbywać się nakrętek. Uzgadniamy z miastem kolejne lokalizacje. W akcję włączyły się już lokalne firmy i nadleśnictwa – opowiada prezes TPD.

Reklama

Środki ze sprzedaży nakrętek zostaną przeznaczone na pomoc dzieciom stąd. Lokalny oddział Towarzystwa Przyjaciół Dzieci wspomaga kilkaset maluchów w Przemyślu. Obszarem działania obejmuje też powiaty: przemyski, jarosławski, przeworski i lubaczowski.

TPD wspiera rodziny zastępcze, organizuje imprezy i letni wypoczynek dla swoich podopiecznych. Prowadzi programy profilaktyczne i terapię dla dzieci z uszkodzeniami słuchu, mowy, autyzmem i niepełnosprawnością intelektualną. Organizuje też pomoc materialną dla rodzin będących w trudnej sytuacji i zbiórki na finansowanie leczenia i rehabilitacji dzieci z niepełnosprawnościami.

– Do tej pory zbieraliśmy nakrętki w naszych kołach, na przykład w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1 w Przemyślu. Za środki z ich sprzedaży placówka organizowała rozmaite przedsięwzięcia i prezenty dla dzieci. Teraz chcielibyśmy działać na większą skalę. Odzew jest także spoza miasta, dzwonili do nas mieszkańcy gminy Żurawica, Orłów czy Maćkowic. Bardzo nas to cieszy i chcemy działać. Zachęcamy do wsparcia – apeluje G. Piestrak. 


AN
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama