W całym regionie, w niedzielę, pierwszego sierpnia o godzinie 17 zawyły syreny. Mieszańcy i władze lokalne uczciły 77. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego.
W Przemyślu główne uroczystości uczczenia powstańczego zrywu tradycyjnie odbyły się pod pomnikiem Orląt Przemyskich. Głównym organizatorem obchodów byli harcerze z Komendy Hufca ZHP w Przemyślu[paywall].
– Tak jak w całej Polsce oddaliśmy powstańcom hołd w 77. rocznicę rozpoczęcia walk. W uroczystym apelu przygotowanym przez Związek Harcerstwa Polskiego Hufca Ziemi Przemyskiej przed pomnikiem Orląt Przemyskich zgromadzili się harcerze, parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych oraz mundurowych, kombatanci i mieszkańcy Przemyśla. Władze samorządowe miasta reprezentowali: zastępca prezydenta Bogusław Świeży, przewodniczący Rady Miejskiej Maciej Kamiński, wiceprzewodniczący rady Janusz Zapotocki oraz radni Rady Miejskiej w Przemyślu. Swoją obecnością uroczystość zaszczyciły posłanki na Sejm RP: Joanna Scheuring-Wielgus, Agnieszka Bąk-Dziemianowicz, Katarzyna Kotula, Wanda Nowicka, Beata Maciejewska, a także poseł na Sejm RP Marek Rząsa. Całość uroczystego apelu poprowadził komendant Hufca ZHP Ziemi Przemyskiej im. Orląt Przemyskich Remigiusz Łuc – informuje Witold Wołczyk z UM w Przemyślu..
– Hołd powstańcom warszawskim w Przemyślu przed pomnikiem Orląt Przemyskich w imieniu Jana Pączka, starosty przemyskiego oddał Ryszard Cząstka, naczelnik Wydziału Organizacyjno-Administracyjnego i Spraw Obywatelskich, składając kwiaty. W Birczy natomiast pod pomnikiem Obrońców Birczy znicz zapalił Wojciech Bobowski, przewodniczący Rady Powiatu Przemyskiego – informuje Małgorzata Dachnowicz, rzeczniczka Starostwa Powiatowego w Przemyślu.
Najważniejszymi uczestnikami uroczystego apelu byli kombatanci, członkowie Szarych Szeregów. Gdy o siedemnastej zawyły syreny, wzruszenie udzieliło się wszystkim uczestnikom uroczystego apelu. Uroczystości zakończyło złożenie wieńców i zapalenie zniczy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przeszło 200 tysięcy zabitych Warszawiaków."Monter" za "wybitne dowodzenie całością walk w Warszawie 18 sierpnia 1944 zostaje odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Wojennego Virtuti Military a w miesiąc później anansowany na stopień generała brygady.Oczywiście wszyscy wodzowie powstania nawet nie zostali draśnięci.A w oflagu niczego im nie brakowało.Całkiem inaczej Warszawiacy. Nie mieli co jeść i nie mieli gdzie się schronic .Oczywiście Ci żywi.Tym co zgineli było wszystko jedno.
https://kobieta.wp.pl/gwalty-podczas-powstania-warszawskiego-to-wciaz-temat-tabu-kobiety-mierzyly-sie-z-pogarda-i-napietnowaniem-6668346834786816aCi co podjęli decyzję o wybuchu powstania powinni przejść do historii jako dowódcy którzy skazali dzieci i młodzież na śmierć wysyłając ich do walki bez uzbrojenia z bandytami i mordercami w mundurach pacyfikujących powstanie, zresztą w konfrontacji z frontowymi oddziałami również nie mieli żadnych szans. Należy pamiętać o zamordowanych mieszkańcach Warszawy ale też należy wyraźnie artykułować kim byli ci co podjęli decyzję o powstaniu.
Czy powstania narodowe mialy jakikolwiek sens? Czy to byla niepotrzebna walka?I Powstanie Warszawskie dzis jest tematem tabu. Ktore zrywy narodowe mialo szanse na powodzenie? Czy wolno nam ich krytykowac?Mysle ,ze powinnismy czcic powstancow ,a nie powstania. A jaki cel mial Hitler gdy 1 wrzesnia 1939 roku napadl podstepnie na Polske? Czy nie uwazal,ze polacy sa naniebezpieczniejsi ze wszystkich obcoplemiencow.Przeciez 80-85 proc. polskiego narodu mialo pasc ofiara machiny zaglady. Do zrealizowania tego planu ,kazdy pretekst byl dobry. Za kazda akcje ruchu oporu zyciem placilo dziesiatki kobiet i dzieci . A gdzie gwaracje,ze gdyby powstania nie bylo,to Hitler zostawilby Warszawe nietknieta? Jesli tak,to po co bronilismy granic gdy Niemcy napadly na Polske ? Po co ? Czy poddajac sie,nikt by nie zginal ?? O takiej historii mowicie? Wielu zupelnie inaczej przezylo wojne i byli inaczej traktowani { specjalnie nie wymieniam tu nazwisk} zas ci co bronili granic poszostali w Polsce dalej by walczyc,a los ich byl nie mniej okrutny jak powstancow warszawskich. Nie zastanawiacie sie,tylko od razu surowa i bezwzgledna ocena. Mysle,ze w swoich komentarzach powinniescie brac wszystko za i przeciw.Przykre. To tak w ogromnym skrocie. Pozdrawiam.
Powstania narodowe to szeroki temat ale możemy podyskutować. Na początek skupmy się jednak na powstaniu warszawskim, w tym na faktach. Kilka miesięcy przed planowanym wybuchem rząd londyński zwrócił się do prezydenta USA z prośbą o pożyczkę finansową na zakup uzbrojenia dla powstańców , wcześniej takiej pożyczki odmówił premier WB- Churchill który był przeciwko decyzji o wybuchu powstania, do końca powstania USA nie przyznały pożyczki. Londyński rząd miał w kasie pustki, koszty wojenne zjadły depozyt w postaci złota, resztki złota wywieziono do USA i miało ono być zastawem pod pożyczkę.Tak więc nie było za co kupić broni dla powstańców w takiej ilości która byłaby gwarancją że każdy powstaniec otrzyma co najmniej karabin do ręki. Inna sprawą jest fakt że już dawno wówczas było po ustaleniach w Teheranie i Jałcie mówiących o zmianie granic Polski. Ale o tym mógł rząd londyński nie wiedzieć ale zapewne byli w nim tacy co słyszeli o linii Curzona, ponadto powinni mieć swoje służby wywiadowcze. W dodatku o uznanie tej linii jako granicy Moskwa zwróciła się do rządu londyńskiego po zwrocie na froncie kurskim. Wracając do wątku , broni nie było i nie było jej za co kupić. Kolejna kwestia, przeszkolenie wojskowe powstańców, czy można uznać , tych co zostali przeszkoleni w jakimś tam stopniu, za zdolnych do walki z oddziałami frontowymi oraz z najbardziej zbrodniczą formacją RONA, znakomicie uzbrojonych pod każdym względem,ze wsparciem lotniczym oraz broni pancernej? Moim zdanie zdecydowanie NIE, pozostaje kwestia niepełnoletnich w tym małych dzieci pośród powstańców, nawet dzisiaj wykorzystanie dzieci do celów wojskowych np, spotykane w Afryce jest postrzegane jako zbrodnia.Tego typu jak moje postrzeganie powstania warszawskiego jest również obecne w książkach o powstaniu ,w tym w wywiadach z powstańcami,jak chcesz to podam tytuł książki.Pośród powstańców żołnierze , w tym z września 39 r byli nieliczni a tylko oni mieli znajomość prowadzenia walki w tym jakże znamiennej bo przecież w murach miasta.Na zadane pytanie odpowiem tak; walczyć o wolność , o swój kraj należy, jest to obowiązek. Z tym że do tej walki należy być przygotowanym i tu podlega to ocenie tych którzy decydują o walce , o życiu i śmierci walczących. A wówczas nie byliśmy w żadnym stopniu nie przygotowani do walki. Dlatego uważam skazanie na śmierć walczących w tym dzieci za haniebne, ponadto dowódca powinien zdawać sobie sprawę z następstw prowadzenia walki dla cywili co nie zostało kompletnie uwzględnione, bądż ocena była całkowicie chybiona .
O nie Janie,nie . Nie bedziemy dyskutowac,bo ja z Toba nie mam zadnych szans. Uzasadniles dobitnie i wyczerpujaco, A w tym temacie nie mam szans, to jest jak wsiasc do samolotu bez pilota..Zycze Ci duzo zdrowia. I serdecznie Cie pozdrawiam
Przeszło 200 tysięcy zabitych Warszawiaków."Monter" za "wybitne dowodzenie całością walk w Warszawie 18 sierpnia 1944 zostaje odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Wojennego Virtuti Military a w miesiąc później anansowany na stopień generała brygady.Oczywiście wszyscy wodzowie powstania nawet nie zostali draśnięci.A w oflagu niczego im nie brakowało.Całkiem inaczej Warszawiacy. Nie mieli co jeść i nie mieli gdzie się schronic .Oczywiście Ci żywi.Tym co zgineli było wszystko jedno.
O odezwał się lewacki troll lemingowy
Tadeuszu.Czy ty się na coś leczysz?