Od początku br. na podkarpackich przejściach granicznych zauważalny jest wzrost liczby zatrzymanych fałszywych dokumentów, zwłaszcza ukraińskich praw jazdy.
17 bm. funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej pracujący na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej ujawnili podrobione prawo jazdy. Posłużył się nim 23-letni Ukrainiec, który mając orzeczony w swoim kraju zakaz prowadzenia pojazdów, kupił nowy dokument. Miał pracować jako kierowca.
– Fałszywka do złudzenia przypominała oryginał – mówi major Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu.
Dzień wcześniej, na przejściu granicznym w Budomierzu, zatrzymano 29-letniego obywatela Ukrainy, który deklarował wjazd do UE w celu podjęcia pracy jako kierowca samochodu ciężarowego. W trakcie kontroli dokumentów funkcjonariusze ujawnili, że jego prawo jazdy jest fałszywe. W Korczowej strażnicy stwierdzili, że Ukrainiec opuszczający Polskę, ma przerobione ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Wspomniany odręcznie przerobił datę ważności ubezpieczenia, aby przedłużyć obowiązywanie polisy i uniknąć kary.
– Od początku tego roku na podkarpackich przejściach granicznych funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej ujawnili ponad 120 fałszywych praw jazdy – podkreśla major Pikor. – W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku jest to 3,5-krotny wzrost. Ujawniono także ponad 80 fałszywych dowodów rejestracyjnych i 40 ubezpieczeń OC. Najwięcej zatrzymań fałszywych dokumentów podróży ma miejsce w drogowych przejściach granicznych w Korczowej i Medyce – wylicza Pikor.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Banderowski Bantustan
Syf i kiła.