Zbiory ziemniaków i jabłek oraz innych owoców i warzyw są dobre, a ceny porównywalne do ubiegłorocznych.
– Za wcześnie, żeby obiektywnie ocenić plony ziemniaków, ale na pewno będą mniejsze niż rok temu. Nie można jednak mówić o nieurodzaju. Jeszcze daleko do takiego określenia – mówi Leszek Kozik, który handluje warzywami na Zielonym Rynku w Przemyślu[paywall]. – W detalu od 10 lat ceny są podobne. Różnice mogą być w hurcie i one dotykają tych, którzy mają większe gospodarstwa. Natomiast koszty rosną. Uprawy trzeba odpowiednio pielęgnować, zbiór też wiąże się z kosztami – zaznacza.
Na przemyskim „zieleniaku” kilogram ziemniaków można kupić za 1,20 zł, marchewki czy pomidorów za 1,50, a papryki czerwonej – za 3 zł.
Bardzo dobrze zapowiadają się natomiast zbiory jabłek. –Są na dobrym poziomie. Aura sprzyjała, było trochę słońca i trochę deszczu. Owoce są bardzo dobrej jakości, lepszej niż w zeszłym roku – mówi Marian Szeliga.
Problem jest natomiast ze zbytem owoców. Bardzo odczuwalne jest embargo rosyjskie oraz sytuacja gospodarcza na Ukrainie, w związku z toczącą się na wschodzie tego kraju wojną. – To były ważne rynki zbytu – wyjaśnia.
Sprzedaż na nowe tereny nie dorównuje tej sprzed 3 lat. – Musielibyśmy zmienić odmiany i technologię produkcji. Te odmiany, które cieszyły się uznaniem w Europie czy w Rosji, nie mają takiego powodzenia na rynkach afrykańskich lub arabskich – mówi sadownik z Żurawicy.
Marchew 1,50 zł
Ziemniaki 1,20 – 1,50
Cebula 2 zł
Papryka czerwona 3 – 3,40 zł
Pomidor 1,50 zł
Pomidor malinówka 4 – 4,50 zł
Czosnek 1,20 zł
Jabłka 0,80 – 2 zł
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kupiłem raz u tego pana 10 kg ziemniaków (denary), większość poszła w kubeł bo okazały się niezjadliwe (słodkie-przymarznięte) , a kilka raz zapewniał, że w 100 % są OK...
Kupiłem raz u tego pana 10 kg ziemniaków (denary), większość poszła w kubeł bo okazały się niezjadliwe (słodkie-przymarznięte) , a kilka raz zapewniał, że w 100 % są OK...
Bo bul to ziemniaki z Biedronki.