– Listopad i wcześniejszy październik to między innymi czas porządków na działkach i przy domach. Również mieszkańcy bloków dbają o przyległe do nich zielone enklawy. Tego rodzaju porządki, jak przycinanie krzewów, sam miałem okazję robić w ostatnim czasie. Nigdy nie było problemu z odbiorem takich odpadów zielonych, są przecież poustawiane na osiedlach kontenery na bioodpady i do nich zwykle trafiały. Niestety w tym sezonie instytucja odpowiedzialna za odbiór śmieci, w tym bioodpadów, nie zabiera ich. Taki stan trwał jakieś dwa tygodnie, więc zasięgnąłem informacji i usłyszałem, że należy je gromadzić je w workach do tego przeznaczonych, a nie wrzucać do kontenera. Nie rozumiem, dlaczego tak komplikuje się ludziom życie? Worki nie są zbyt dużych rozmiarów i trudno w nich pomieścić długie gałęzie, a kontener na bioodpady przecież do czegoś służy i umieszczanie w nim gałęzi drzew i krzewów, ściętych kwiatów czy skoszonej trawy chyba nie jest przewinieniem
– komentuje mieszkaniec miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze