KRYMINAŁEK
Często mówi się „znalezione, nie kradzione”, ale fałszywa interpretacja tego hasła może doprowadzić do sporych kłopotów. Nie tak dawno do jednego z komisariatów w naszym regionie z prośbą o pomoc zgłosiła się osiemdziesięciodwuletnia Maria K. Jej kłopot polegał na tym, że dostała wezwanie do spłaty rat za telewizor, którego nie kupiła. Policjant od razu podejrzewał, że ktoś podszył się pod seniorkę i zaczął wypytywać ją, czy przypadkiem nikomu nie udostępniła swojego dowodu osobistego i wyszło, że jeszcze w ubiegłym roku dokument gdzieś jej się zawieruszył i nie mogła sobie przypomnieć, jak to się stało.
W tej sytuacji policjant zaczął od sklepu w sąsiedniej miejscowości, w którym dokonano zakupu. Sprzedawca odnalazł dokumenty sprzedaży i skserowany dowód, pamiętał też, że zakupu dokonał młody mężczyzna, który – jak tłumaczył – kupuje telewizor dla swojej babci. Na szczęście zachowało się nagranie ze sklepowego monitoringu. Wprawdzie niezbyt wyraźne, ale policjant z pomocą kolegów rozpoznał na nim Roberta M. i wezwał podejrzewanego do komisariatu.
Robert tłumaczył się, że kolega, niejaki Kazimierz B. poprosił go o kupno telewizora, bo podobno sam miał już jakieś niespłacone raty w tym sklepie. Policjant wezwał do wyjaśnienia Kazimierza, ale ten twierdził, że dokument dostał od Tadeusza R. Trochę kłopotu było z ustaleniem jego pobytu, gdyż – jak to z niebieskimi ptakami bywa – raz był tu, raz gdzie indziej. W końcu udało się i Tadeusz przyciśnięty do muru przyznał, że dowód znalazł koło poczty, ale sam nie wiedział, co z nim zrobić, więc dał go koledze, za co ten postawił mu piwo. Oczywiście nie poczuwał się do winy, gdyż – jak mówią – znalezione, nie kradzione. Kiedy policjant zapytał, dlaczego nie starał się dotrzeć do właścicielki albo przekazać dokumentu policji, odparł szczerze, że nie pomyślał o tym.
Sprawa się wyjaśniła, choć procesowo jest dość skomplikowana. Warto pamiętać, że żadna rzecz, której nie jesteśmy właścicielami, nie jest nasza. Mówi o tym artykuł 284. paragraf 1 kk. „Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. W wypadku mniejszej wagi lub przywłaszczenia rzeczy znalezionej sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze