Reklama

Po wypadku zszokowane dzieci biegały po drodze

02/08/2018 18:00

W poniedziałek, 23 lipca, funkcjonariusz Straży Granicznej mł. chor. Diamandis Rosołowski, który ma za sobą dwanaście lat służby w tej formacji realizował zadania służbowe w obrębie drogi wojewódzkiej na trasie między Kuźminą a Krościenkiem.

– Było kilka minut po czternastej, kiedy jadąc motocyklem przy skręcie z drogi głównej w drogę prowadzącą do Arłamowa zobaczyłem auto leżące na boku kilkanaście metrów od jezdni. Po prostu najechałem na wypadek, który wydarzył się kilkanaście sekund wcześniej. Renault clio na leskich rejestracjach leżało w zagłębieniu terenu i praktycznie było niewidoczne z szosy, gdyż[paywall] zasłaniały je krzaki i pomnik, który tam stoi. Pewnie gdybym jechał autem, też bym go nie zauważył.

– Zobaczyłem zszokowane dzieci, które o własnych siłach wydostały się z auta i młodego kierowcę. Trzy dziewczynki, jak się potem okazało w wieku dziesięciu, jedenastu i szesnastu lat były tak spanikowane, że nie mogłem nawiązać z nimi kontaktu. Najpierw sprawdziłem, czy nie są ranne, ale poza kilkoma zadrapaniami nie zauważyłem żadnych zewnętrznych poważniejszych obrażeń. Młody kierowca trzymał się za głowę, ale trudno było ocenić czy z powodu obrażeń, czy szoku. Oczywiście zadzwoniłem na pogotowie podając dokładną lokalizację miejsca zdarzenia i zająłem się dziewczynkami, które płakały i w szoku biegały po jezdni.

– Sprawdziłem też ile osób jechało autem i czy ktoś nie został we wnętrzu albo przygnieciony autem i czy nie ma wycieku paliwa. Dziewiętnastoletni kierowca nie ukrywał, że jechał szybko i kiedy wchodził w zakręt, auto zniosło za pobocze i kilka razy dachowało. Bardzo szybko zjawiła się pomoc. Policja, strażacy i śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, który zabrał całą czwórkę do szpitala. Naprawdę byłem pełen podziwu, jak szybko i sprawnie przebiega akcja ratunkowa. Ponieważ, jak to zwykle bywa przy wypadku, przejeżdżające auta zatrzymywały się, zająłem się regulacją ruchu od strony Krościenka, żeby pojazdy nie blokowały ruchu, bo już zaczął się robić korek. To był praktycznie cały mój udział w tym zdarzeniu – kończy mł. chor. Rosołowski. Z informacji uzyskanych od służby zdrowia wynika, że żadne z dzieci, ani kierowca nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    su-metal - niezalogowany 2018-08-02 21:23:42

    + bonusWŁOCHATY - ZJEDZ DZIECKO - TEKSTOWO.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    NOJK - niezalogowany 2018-08-03 09:54:53

    PLATY AT http://badicecream2unblocked.site/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CBŚ - niezalogowany 2018-08-03 21:55:11

    O znowu ten co udaje, że mięsa nie je.CS, DzyndzolDzwonka, WIW Katowice i szuka traniego klucza do Win10 XD

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama