W sobotę, 26 października, do odprawy granicznej w Medyce zgłosił się 41-letni obywatel Ukrainy, który wyjeżdżał z Polski Mercedesem Sprinterem na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Jak się okazało, bus stał się pewnym problemem.
W trakcie kontroli pojazdu mundurowi znaleźli bowiem rozbieżność oznaczeń identyfikacyjnych znajdujących się na poszczególnych częściach busa. Strażnicy graniczni ustalili, że jeden z elementów pojazdu pochodzi z mercedesa utraconego na terenie Norwegii w 2018 roku.
„Kierowcę przesłuchano w charakterze świadka, a pojazd o szacunkowej wartości 100 tys. zł został zatrzymany. Dalsze czynności w sprawie prowadzą policjanci”
– czytamy w komunikacie BiOSG.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze