Niezwykle nastrojowo zrobiło się w piątek, 23 sierpnia wieczorem, w Towarzystwie Przyjaciół Nauk w Przemyślu. Wszystko to, dzięki wykładowi dr Bernardyny Banaś, który zgromadził całkiem pokaźne grono słuchaczy. Znana przemyska nauczycielka ma bowiem oddane grono swoich odbiorców, którzy i tym razem mieli okazję podziwiać jej wiedzę i kunszt słowa.
Prelegentka przybliżyła sylwetkę i główne wątki tematyczne poezji Jadwigi Gamskiej-Łempickiej (1903 – 1956) – poetki, tłumaczki, redaktorki i edytorki tekstów. Pochodząca z Przemyśla, a w dużej mierze związana ze Lwowem, a po wojnie z Krakowem artystka była uznaną twórczynią, która przebiła się ze swoim pisarstwem poza lokalne opłotki – jej tłumaczenia z łaciny i niemieckiego (zwłaszcza Goethego i Heinego) były uważane za wzorcowe.
W pierwszym tomie „Z dziejów kultury i literatury ziemi przemyskiej” w 1969 r. Stefania Kostrzewska-Kratochwilowa przedstawiła najobszerniejszy wybór utworów Gamskiej-Łempickiej. Sporo wierszy opublikowano wtedy po raz pierwszy. W tymże wydawnictwie zaprezentowano również nieznane dotychczas wspomnienia z kraju lat dziecinnych, pt. „Moje miasto”. Obecnie dr Banaś jest jedną z najważniejszych osób przypominających postać kobiety, która choć pochodziła z sytuowanej rodziny, miała znakomite wykształcenie, była żoną znanego profesora UJK i UJ Stanisława Łempickiego, a to jednak jej poezja kojarzy się ze smutkiem, nostalgią, przemijaniem i głęboką religijnością. W 2023 r. opublikowała na łamach „Rocznika Przemyskiego. Literatura i Język” artykuł o autobiografizmie Gamskiej w jej twórczości.
Znakomitej i wypowiedzianej piękną polszczyzną prelekcji towarzyszyła interesująca dyskusja. Wypowiadała się m.in. dr hab. Anna Pekaniec – wykładowczyni na Wydziale Polonistyki UJ, która sama poświęciła Gamskiej sporo swojego dorobku. Uczona podkreśliła m.in. ogromne oczytanie poetki, zakorzenienie w manierze młodopolskiej i wykorzystywanie elementów, które są charakterystyczne również dla dużo od niej młodszej Zuzanny Glinczanki. To tropy, które może pozwolą odczytać twórczość Gamskiej jeszcze z innej perspektywy.
Dr Banaś należą się ogromne gratulacje, bo m.in. dzięki jej niezmordowanej pracy Gamska-Łempicka przebija się coraz silniej w społecznej świadomości. A jest to poetka, która zdecydowanie zasługuje na szerszą niż dotychczas uwagę.
Tomasz Pudłocki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze