Akcja szukania dawcy szpiku dla Karoliny Lasek z Przeworska przyniosła nadspodziewanie dobre efekty. Bliźniaka genetycznego udało się znaleźć nie tylko dla niej. Jeszcze trzy inne osoby, które zarejestrowały się wówczas w bazie danych, mogą w najbliższym czasie uratować komuś życie.
– Po działaniach, które się odbyły na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku, już wiadomo, że jest trzech potencjalnych dawców. A trzeba wiedzieć, że przez dziesięć lat tylko 5 procent zarejestrowanych osób zakwalifikowało się do przeszczepu – powiedziała rzeczniczka DKMS Dorota Wojtowicz.Akcja szukania dawcy dla przeworszczanki, o której informowaliśmy dwukrotnie na naszych łamach, spotkała się ze wspaniałym odzewem i przyniosła efekt. Kobieta znalazła swojego potencjalnego dawcę w Niemczech i jeśli wszystko pójdzie dobrze, w marcu br. otrzyma drugie życie. Trzy inne osoby, które się wtedy zarejestrowały, by pomóc dwudziestodziewięciolatce, mogą natomiast uratować życie innym potrzebującym. To dwie kobiety, które oddały materiał do badań w Rzeszowie i jeden mężczyzna, który zrobił to Przeworsku. Dane potencjalnych dawców muszą pozostać nieujawnione ze względu na możliwość skojarzenia biorcy i dawcy, a prawo polskie pozwala na poznanie się tych osób dopiero po dwóch latach od przeszczepu. Nam udało się dotrzeć do trzydziestolatka z Przeworska, który został wytypowany jako potencjalny dawca. – Kiedy pierwszy raz zadzwonili do mnie z DKMS-u, byłem w szoku i nie wiedziałem, czego ode mnie chcą. Dopiero po kilku minutach rozmowy zorientowałem się, o co chodzi. Znam Karolinę i bardzo chciałem jej pomóc, dlatego się zarejestrowałem, a teraz pojawiła się możliwość uratowania życia komuś innemu. To niesamowite, ale bardzo się denerwuję. Dużo czytałem o tym, jak wygląda przeszczep i przyznam, że trochę się boję. Cały czas się zastanawiam nad tym, jak to będzie wyglądało, ale świadomość, że możesz dać komuś szansę na nowe życie i być dla niego ostatnią nadzieją, jest obezwładniająca. Jak pomyślę sobie, że ktoś dzięki mnie będzie mógł znów normalnie żyć, to rozpiera mnie od środka wewnętrzna radość – opowiada o towarzyszących mu uczuciach wzruszony trzydziestolatek.

Karolina Lasek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze