Jeśli nie stanie się nic nieprzewidzianego, od 1 września 2026 r. w przemyskiej oświacie dojdzie do małej rewolucji. Z mapy znikną nazwy szkół podstawowych i przedszkoli, a w ich miejsce pojawią się zespoły szkolno-przedszkolne. Ma być ich siedem.
Najpierw nieco chronologii. Już w grudniu ub.r. z tą koncepcją, przygotowaną przez Wydział Edukacji i Sportu Urzędu Miejskiego w Przemyślu, zapoznali się dyrektorzy placówek oświatowych i przemyscy radni. To był początek konsultacji w tej sprawie. 7, 8 i 9 kwietnia br. doszło do kolejnego spotkania z dyrekcjami szkół podstawowych i miejskich przedszkoli. 14 kwietnia br. odbyła się oficjalna prezentacja zmian sieci oświatowej w nadsańskim mieście, a tuż po świętach wielkanocnych, 22 kwietnia br., rady pedagogiczne szkół i przedszkoli otrzymały do zaopiniowania projekty uchwał w tej sprawie. Opinie mają być gotowe do 30 maja br. Kwiecień i maj są poświęcone także na spotkania z zainteresowanymi nauczycielami, pracownikami niepedagogicznymi oraz rodzicami. Do 5 czerwca br. władze miasta mają wystąpić do Podkarpackiego Kuratora Oświaty w Rzeszowie Doroty Nowak-Maluchnik o wydanie opinii w tej sprawie. Jeśli ta będzie pozytywna, we wrześniu, najdalej w październiku br., przemyscy radni podczas sesji będą głosować nad projektami uchwał w sprawie powstania zespołów szkolno-przedszkolnych.
Głównym powodem oświatowych zmian jest demografia, która w kolejnych latach spowoduje drastyczny spadek liczby uczniów i oddziałów, zarówno w przedszkolach, jak i szkołach podstawowych. Według wspomnianej koncepcji w ciągu czterech lat w przemyskich przedszkolach ubędzie 16 oddziałów, w szkołach podstawowych aż 37. W tych pierwszych w roku szkolnym 2024 – 2025 oddziałów funkcjonuje 48, w roku szkolnym 2029 – 2030 ma być 32. W tych drugich w roku szkolnym 2024 – 2025 działają 163 oddziały, w roku szkolnym 2029 – 2030 ma ich być 126. Najmniej w Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Sienkiewicza, czyli 10[paywall].
Jak już wspomnieliśmy, jeśli wszystko pójdzie po myśli władz miasta, zespoły szkolno-przedszkolne rozpoczną funkcjonowanie od 1 września 2026 r. Zespoły stworzone zostaną z połączenia siedmiu szkół podstawowych z dziesięcioma miejskimi przedszkolami. Z tego aliansu wyłączona została wspomniana SP 1 oraz przedszkola miejskie nr 4 i 7. Ta pierwsza placówka dlatego, że w jej obwodzie… nie ma przedszkola, zaś dwa przedszkola dlatego, że władze miasta nie dają za wygraną i wciąż chcą je zlikwidować. Negatywna opinia Podkarpackiego Kuratora Oświaty w Rzeszowie D. Nowak-Maluchnik tylko odwlekła tę decyzję w czasie.
Jak można przeczytać w koncepcji, połączenie następuje na poziomie zarządzania i obsługi ekonomiczno-administracyjnej. Zarówno podstawówki, jak i przedszkola (na razie) pozostaną w dotychczasowych siedzibach. Ma być zachowana odrębność jednostek, patronów i tożsamość oraz odrębność żywienia (kuchnie i stołówki). Wiadomo także, że w każdym z przedszkoli stworzone zostanie stanowisko kierownika. Władze miasta gwarantują, że nikt nie straci pracy. Nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni od 1 września 2026 r. staną się pracownikami zespołów. Pracy mają nie stracić także pracownicy obsługi, bo jednostki pozostaną przecież w swoich siedzibach. Zatrudnienie mogą stracić niektórzy pracownicy ekonomiczno-administracyjni.
W koncepcji podane zostały także zalety i korzyści powstania zespołów szkolno-przedszkolnych. Z pewnością największą korzyścią będzie optymalizacja wydatków.
Jak już wspomnieliśmy, powstanie siedem zespołów szkolno-przedszkolnych. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 4 (ul. św. Jana 10) z Przedszkolem Miejskim nr 3 (ul. Barska 10), Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 2 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 5 (ul. Konarskiego 7) z Przedszkolem Miejskim nr 2 (ul. Głowackiego 17), Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 6 (ul. Boruty-Spiechowicza 1) z Przedszkolem Miejskim nr 16 (ul. Prądzyńskiego 47), Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 4 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 11 (ul. Władycze 5) z Przedszkolem Miejskim nr 9 (ul. Słowackiego 34) i Przedszkolem Miejskim nr 20 (ul. Słowackiego 102), Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 5 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 14 (ul. Borelowskiego 12) z Przedszkolem Miejskim nr 14 (ul. Borelowskiego 9), Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 6 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 15 (ul. Wincentego Pola 5) z Przedszkolem Miejskim nr 13 (ul. Kopernika 14) i Przedszkolem Miejskim nr 19 (ul. Ofiar Katynia 4a), Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 7 powstanie z połączenia Szkoły Podstawowej nr 16 z Oddziałami Integracyjnymi (ul. Grunwaldzka 81) z Przedszkolem Miejskim nr 11 z Oddziałami Integracyjnymi (ul. Wybrzeże Ojca Świętego Jana Pawła II 68) i Przedszkolem Miejskim nr 12 (ul. Grunwaldzka 81). To w roku szkolnym 2026 – 2027 da łącznie we wszystkich zespołach 178 oddziałów.
Z koncepcji wynika, że zniknie 15 etatów – 3 etaty nauczycielskie z tytułu tzw. zniżek w łączonych placówkach oraz 12 etatów pracowników administracyjnych. To w skali roku da oszczędności w kwocie 1 mln 950 tys. zł. Biorąc pod uwagę łączne wydatki miasta Przemyśla na zadanie oświatowe w 2025 r., czyli kwotę 276 mln 524 tys. 245 zł, to kropla w morzu. W zasadzie nic…
– To jest zbyt piękne, aby nie było w tym wszystkim drugiego dna. Sądzę, że to przygotowania do znacznie drastyczniejszych cięć za trzy, cztery lata. Jakich? Można się tylko domyślać, że przedszkola, które mają na razie pozostać w dotychczasowych siedzibach, mogą zostać przeniesione do budynków szkół podstawowych. Wszak z roku na rok ma ubywać dzieci. Więc może ktoś za jakiś czas dojdzie do wniosku, że utrzymywanie dwóch lub trzech budynków jednego zespołu mija się z celem. Że generuje za wysokie koszty. Budynki po byłych przedszkolach mogą zostać przeznaczone na inne cele lub na przykład sprzedane. Już wiele lat temu poprzedni prezydent miasta miał takie zapędy, ale fala protestów wybiła mu to z głowy. Zaoszczędzenie na tej zmianie niecałych dwóch milionów złotych rocznie, kiedy pracę z pewnością straci kilkanaście osób i biorąc pod uwagę łączne koszty kierowane w mieście na oświatę, jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że do dopiero początek rewolucji. To oczywiście takie luźne dygresje, dywagacje, które nie muszą mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości
Reklama
– podsumował zaprezentowaną koncepcję zmiany jeden z nauczycieli przemyskich placówek oświatowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze