Reklama

"Pomysłowy" złodziejaszek łup ukrył przed policją w pralce, sam wskoczył do szafy

31/01/2015 18:18

27 stycznia pracownik PKP, który przyszedł do pracy wcześnie rano zauważył, że ktoś przez okno włamał się do warsztatu kolejowego i skradł spawarkę elektryczną wartości około tysiąca złotych, o czym natychmiast poinformował policjantów.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z wydziału kryminalnego, którzy zabezpieczyli wszelkie ślady i zebrali informacje pomocne w ustaleniu sprawcy. Policja poprosiła o pomoc przewodnika z psem tropiącym ze Straży Granicznej. Kilka godzin później policjanci namierzyli jednego z podejrzanych. Następnie, jak po nitce do kłębka, dotarli do informacji o drugim ze sprawców. Znali już jego dane i adres, ale pomimo kilkukrotnego pukania nikt nie otwierał. Policjanci, mając stuprocentową pewność, że podejrzewany jest w domu, zdecydowali o wyważeniu drzwi. Poprosili o pomoc strażaków, którzy uznali, że łatwiej będzie sforsować okno i policjanci mogli wejść do mieszkania. 

Przeszukanie wnętrza nie trwało długo i policjanci podejrzewanego znaleźli w szafie, w której schował się jak dziecko. Znalazła się też skradziona spawarka, którą włamywacz ukrył w pralce.

W toku dalszych czynności policjanci zatrzymali jeszcze trzeciego podejrzanego, który stojąc na czatach, pomagał kolegom we włamaniu. Sprawcami okazali się mieszkańcy Lubaczowa: 20-letni Kamil U., 17-letni Dawid B. oraz 24-letni Krzysztof J.

Wszyscy usłyszeli już zarzuty, a o wysokości kary zdecyduje lubaczowski sąd.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości