Reklama

Portret zadumy

11/11/2016 07:54

Jest takie słowo w języku polskim, trochę zapomniane. Zaduma. Dopada nas, kiedy nadchodzi jesień, a rok zbliża się ku końcowi. Liście opadają z drzew, dzień robi się krótszy. Próbuje to jakoś ratować zmiana czasu, ale niewiele to daje. Listopad rządzi się swoimi prawami. Te liście opadające z drzew i skrócony dzień oraz coraz mniej kartek w kalendarzu przypominają o jednym. O przemijaniu.

W pogoni za codziennymi sprawami nie dostrzegamy, jak mija czas i jak szybko to wszystko umyka. Jak nas coraz mniej. Dzień Wszystkich Świętych, a potem Zaduszki to szczególny czas. Wspominamy bliskich, którzy odeszli, ale też jednoczymy się z tymi wszystkimi, których już nie ma wśród żywych, wierząc, każdy na swój sposób, że jednak gdzieś trwają. Truzimem jest stwierdzenie, że tyle ich jest, ile o nich pamiętamy. Faktem jest, że stając nad grobami, przypominamy sobie, jacy byli, jak żyli i jak odeszli i w ten sposób przechowujemy ich w sobie. Wtedy, choć w całkiem innym wymiarze, żyją nadal. Wędrówki po cmentarzach w ten szczególny czas potwierdzają te proste prawdy. Ludzie pochyleni nad miejscami, gdzie spoczywają ci, którzy odeszli z tego świata, trwają w zadumie. Nie każdy przeżywa to w taki sam sposób, ale tak było, jest i będzie. Są i tacy, którzy głośno rozprawiają, dyskutują i komentują aktualności. Pamięć niejedno ma imię. Co by nie powiedzieć – jedno jest pewne. Tam, gdzie palą się znicze, ktoś był. Najsmutniej tam, gdzie pusto i głucho. 

Stary, zardzewiały i pochylony krzyż, grób porośnięty trawą. Zapomniany. Pocieszeniem może być to, że kiedy robi się ciemno i cały cmentarz skąpany jest w blasku tysięcy zniczy, ogrzeją się i te zapomniane groby. Bo przecież ten palący się knot to symbol życia. Albo dopala się do końca, albo gaśnie nagle, bo zdmuchnął go wiatr i przerwał jego żywot. Mniej lub bardziej odkrywcze refleksje nawiedzają człowieka, kiedy podróżuje po tym odrealnionym świecie. Ożywają nasi rodzice, dziadkowie, bliscy i przyjaciele. Próbujemy przypomnieć sobie ich głos, wygląd i to, co z nich przetrwało w nas. Wtedy dopiero można poczuć, jak szybko mija czas. W jednym z paryskich muzeów przechowywana jest rzeźba wykonana przez Auguste’a Rodina. „Myśliciel”. Przedstawia postać ludzką w stanie głębokiego zamyślenia. Mężczyzna siedzi pochylony, łokieć opiera na kolanie, a brodę wspiera na zgiętej w nadgarstku dłoni. Charakterystyczna sylwetka bywa używana jako symbol filozofii. Kiedy podpieramy zamyśloną głowę ręką , każdy maluje swój własny portret jesiennej zadumy.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2016-11-11 17:10:23

    YOUTUBE.COM - PROLETARYAT - PRZEMIJANIE

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2016-11-11 17:31:56

    TYPE O NEGATIVE - EVERYTHING DIES - TEKSTOWO.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2016-11-11 19:41:15

    GEORGE HARRISON - ALL THINGS MUST PASS

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości