40-letni mieszkaniec powiatu leskiego w sobotni wieczór potrącił dwie 14-latki. Z miejsca zdarzenia próbował uciec, ale został ujęty przez policjantów. Badanie stanu jego trzeźwości wykazało, że miał blisko promil alkoholu w organizmie. Niestety mimo podjętej reanimacji jedna z nastolatek zmarła.
Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący audi 40-latek, jadąc swoim audi ul. Karpacką w Porażu, kierując się na Zagórz, w pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na pobocze. Tu potrącił dwie, idące obok drogi 14-letnie mieszkanki powiatu sanockiego. Jego auto wjechało do rowu, 40-latek próbował uciekać, opuścił pojazd i zaczął biec w kierunku lasu. Został jednak zatrzymany przez policjantów. Okazało się, że jest nietrzeźwy. Badanie przeprowadzone na miejscu wykazało, że ma blisko promil alkoholu w organizmie. Pobrano mu też krew do dalszych badań.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Posiedzi z siedem lat i potem będzie się śmiał, ot polskie prawo.
takich bandytow drogowych powinno sie traktowac jak mordercow i powinnni byc skazywani na najwyzsze kary wiezienia czas najwyzszy zabrac sie za to bandyctwo drogowe napici nacpani bez prawo jazd moze wreszcie ktos zabierze sie za tych szalencow bo na dzis prawo w polsce lezy a cwaniaczki z obroncami na salach sadowych sa niewinni cyrk w cyrku
Posiedzi z siedem lat i potem będzie się śmiał, ot polskie prawo.
takich bandytow drogowych powinno sie traktowac jak mordercow i powinnni byc skazywani na najwyzsze kary wiezienia czas najwyzszy zabrac sie za to bandyctwo drogowe napici nacpani bez prawo jazd moze wreszcie ktos zabierze sie za tych szalencow bo na dzis prawo w polsce lezy a cwaniaczki z obroncami na salach sadowych sa niewinni cyrk w cyrku