Reklama

Powiedzieli nie kurnikom. Nie chcą, by smród uprzykrzył im życie

10/06/2018 14:00

W niedzielę, 3 maja, odbyło się spotkanie wiejskie w Makowisku. Mieszkańcy byli gotowi na zażartą batalię, bo wieś obiegła informacja o planowanej budowie fermy drobiu. Do konfliktu nie doszło, bo wójt Roman Kałamarz zadeklarował, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by inwestycję zastopować.

W niedzielne popołudnie mieszkańcy Makowiska dowiedzieli się przede wszystkim o szczegółach wniosku, jaki złożył prywatny przedsiębiorca do urzędu gminy Jarosław. W miejscowości tej miałaby powstać ferma drobiu. Według zapowiedzi, miałaby to być hodowla z wybiegiem otwartym, w której w jednym cyklu mogłoby przebywać nawet 200 ptaków.[paywall] Dodatkowo do urzędu wpłynęły dokumenty, w których inwestor prosi o zgodę na zlokalizowanie w miejscowości płyty składowania obornika. Wójt przedstawił szczegóły związane z planowaną inwestycją, chciał też wysłuchać opinii mieszkańców Makowiska przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Ci wypowiedzieli się jasno, że tego typu inwestycji w sąsiedztwie sobie nie życzą. Argumentowali, że koszty dla środowiska będą ogromne, że smród uprzykrzy im życie, obniży wartość nieruchomości, a zyski w postaci wpływów do budżetu gminy czy w postaci zatrudnienia kilku osób będą niewspółmiernie niskie. Podobnego zdania był wójt Roman Kałamarz. Przypominał on również, że lokalizacja takiej kłopotliwej inwestycji może wpłynąć negatywnie na ocenę pozostałych terenów inwestycyjnych zlokalizowanych w Makowisku. Wyrażał też przekonanie, że w przyszłościJarosław będzie musiał się rozrastać w kierunku Makowiska, a tereny inwestycyjne powinny przyciągnąć firmy, które w realny sposób wpłyną na poziom zatrudniania w okolicy. Wójt zadeklarował, że do powstania kurników nie dopuści, choć liczy się z tym, że nie będzie to łatwe, a gminę czekać może długa batalia prawna. – To nie będzie fabryka czekoladek, to nie pachnie – mówił wójt. – Jeśli sobie  na to pozwolimy, to będą nas szantażować, będą kłótnie, swary, będzie pisać prasa. Jestem zdania, żeby to wszystko uciąć na samym początku – deklarował. Jednocześnie na spotkaniu podjęto decyzję, że w Makowisku zostanie zawiązana grupa formalna, która będzie mogła wspierać działania wójta i w imieniu mieszkańców występować jako strona we wszystkich procedurach zmierzających do zrealizowania planów budowy kurników w Makowisku.

Apel do poczucia obowiązku społecznego

Nie obyło się bez trudnych pytań. Mieszkańcy podnosili lokalne sprawy.. Sporo emocji wzbudził stan techniczny placu zabaw. Zebrani skarżyli się, że jest on zdewastowany. – Gwoździe z zabawek wychodziły na 3 – 4 centymetry, więc wziąłem swoje deski i co mogłem, naprawiłem – mówił jeden z mieszkańców, apelując do wójta, by ten ustawił w okolicach placu latarnię i założył monitoring. W trakcie spotkania mieszkańcy podnosili kwestie oświetlenia, dostępu do obiektów sportowych oraz utrzymania zieleni, zwłaszcza na działkach o nieuregulowanych kwestiach własności. Należy odnotować, że w tych sprawach wójt niewiele miał rozwiązań. Wyraźnie częściej apelował do poczucia obowiązku społecznego mieszkańców, niż sięgał do kieszeni po środki na zaspokojenie ich potrzeb.
BP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    SU-METAL - niezalogowany 2018-06-09 22:24:45

    No a jak tam z odpowiednią dietą u protestujących, bo chyba trzeba być konsekwentnym ?!?!YOUTUBE.COM - ZIEMIANIE - MORDOWANIE ZWIERZĄT - FILM DOKUMENTALNYJANUSZ REICHEL - NIE JEM MIĘSA - TEKSTOWO.PLYOUTUBE.COM - MISTYCYZM 13 - WEGETARIANIZM

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    back - niezalogowany 2018-06-15 11:16:55

    No chyba nie polecasz sterydowych kurczaczków i chemicznych jajek!!! A może polecasz, bo je produkujesz!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama