Końcówka roku 2020 przyniosła szansę na to, by przemyska Żydówka, pochodząca ze spolonizowanej rodziny, której życie zostało brutalnie przerwane w czasie II wojny światowej, na nowo wróciła na stałe do miasta swojej młodości. Jej Dziennik, wydany kilka lat temu w dużej mierze dzięki współpracy Centrum Kulturalnego w Przemyślu z Tomaszem Magierskim, polskim reżyserem z Nowego Jorku, stał się światowym bestsellerem.
Siostra przedwcześnie zmarłej autorki-poetki Elżbieta Bellack, przedwojenna młoda gwiazda polskiego kina znana jako Ariana, stała się jedną z adwokatek przywoływania pamięci o Reni. Historia Przemyśla oczami sióstr to piękna i interesująca opowieść, która przestała być niszowa i tylko dla[paywall] specjalistów, dlatego warto ją przywoływać.
Każdy, kto miał szansę zobaczenia Elżbiety Bellak w filmie „Przemyśl, złamane marzenia”, wyemitowanym jesienią przez TVP, przekonał się nie tylko o jej niezwykłym talencie, ale i o historii rodziny. Film Magierskiego, puszczany już kiedyś częściowo podczas spotkania z autorem w Towarzystwie Przyjaciół Nauk, pozwala nam spojrzeć na Holocaust oczami dwóch narratorek – młodej, której świadectwo przetrwało tyle lat w ukryciu i zostało wydobyte z cienia i siostry u schyłku swojego długiego życia, pokazującej, że każda minuta naszej egzystencji jest cenna.
Głos Bellak brzmi w dokumencie tak mocno, bo i ona została oderwana od srebrnego ekranu na długie dziesięciolecia. Szkoda jedynie, że film ukazał się w TVP z rocznym opóźnieniem i z powodu pandemii nie doszło do jego przemyskiej premiery.
Równocześnie jesienią ub. ukazał się Dziennik Reni Spiegel. Życie młodej dziewczyny w cieniu Holocaustu, tj. drugie wydanie świadectwa, tym razem już w dużym nakładzie wydawnictwa Prószyński. Po tylu zagranicznych premierach przekładów dokumentu na języki zachodnioeuropejskie, kiedy pierwsze wydanie już dawno znikło z półek księgarskich, Renia ma szansę dzięki temu wydawnictwu powrócić do Polski i pozostać z czytelnikami na dłużej.
Osobiste świadectwo młodej, dorastającej i pełnej pasji dziewczyny pozwala nam spojrzeć na II wojnę światową niby tak samo, a przecież jakże w inny sposób, niż przyzwyczaiły nas do tego wojenne historie. Może dlatego Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Przemyślu edycję „Rocznika Przemyskiego. Literaturę i Język” za rok 2020 (wspólnie wydaną z Państwową Wyższą Szkołą Wschodnioeuropejską) postanowiło uczcić, umieszczając nieznane zdjęcie Reni na okładce.
Drugim powodem jest zamieszczona w „Roczniku” recenzja 1. wydania Dziennika, który został przekazany w ręce czytelników trochę w zbyt surowej formie. Szczegóły uwag krytycznych pozostawmy jednak dla wszystkich, którzy zapoznają się z lekturą periodyku.
Ważne jest to, by lokalne wydawnictwa odpowiadały na to, co dzieje się w szerszej kulturze, zwłaszcza przy tematach przemyskich, które stają się znane bardziej na świecie niż w mieście. Zachęcam zatem wszystkich do lektury Dziennika – to nade wszystko świadectwo młodej dziewczyny, która opisuje znaną nam przestrzeń w niecodziennych czasach, ale w sposób typowy dla nastolatków.
Niekiedy to lektura naiwna, często bardzo emocjonalna, pełna głębokich przemyśleń, ale i drobnostek życia codziennego. Pozwala nam spojrzeć na tragedię świata, którego już nie ma i który może zbyt szybko wyparliśmy ze świadomości – Przemyśla zamieszkiwanego przez różne grupy etniczne i religijne; miasta, mającego swoje wyzwania i problemy, ale mówiącego ciekawym polilogiem, który nie każdemu pasuje w XXI w.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nasze miasto nie ma czystego sumienia w stosunku do mieszkańców naszego miasta pochodzenia żydowskiego.Tak zweane srodowiska patriotyczne tak w okresie II RP jak też w czasie IIWŚ dały się bardzo mocno we znaki Żydom zamieszkałym w naszym mieście.A ratowanie i ukrywanie Żydów to odbywało się na tzw dzielnicy ruskiej i nigdzie więcej.Powinny o tym szczególnie pamiętać obecne "środowiska patriotyczne",które bardziej niż pewne sie uaktywnią
Pseudo narodowi patrioci nie wiedza ze w synagodze Tempel obchodzono swieto konstytucji 3go maja. Niestety myli im się nacjonalizm z patriotyzmem. Niechęc do wszystkiego co "inne" jest jedną z przyczyn upadku Przemyśla.
Tadeusz ... a co za objawione prawdy człowieku głosisz. Teraz na pewno ultrapatrioci dostaną argument o ruskim "antypoloniźmie" . Faktem jest, że Żydzi, przechowywani byli w "dzielnicy ruskiej", ale nie tylko. Można powiedzieć nawet ... że również w "dzielnicy ruskiej". W przeciwieństwie jednak do kleru łacińskiego ten grekokatolicki właczył się w pomoc przemyskim Żydów (a liczebność jego przedstawicieli w Przemyślu była znacznie mniejsza niż kleru ob. rzymskokaolickiego). Siostry zakonne z jednego i drugiego obrządku niosły pomoc, ale o tych ukraińskich jakoś nikt nie mówi. Na dodatek Duda zaprowadził święto Polaków ratujących Żydów, więc wkluczył z niego Rusinów/Ukraińców ... bo Polska ma być jednorodnym monolitem (najlepiej bez Żydów, Ukraińców i Ślązaków).
Postuluję redakcji tygodnika, baczniejszą korektę tekstów, które puszczacie do druku (w tym również tego powyżej). Redakcyjnym i wydawniczym niechlujstwem przyczyniacie się do upadku tego miasta. Wystarczy, że radnych mamy z kosmosu. Niech przynajmniej gazeta będzie porządna.
Masz świętą racje.Nie tylko na "ruskiej dzielnicy " byli przechowywani Żydzi i gdzie udzielano im pomocy. Te są potwierdzone przez ocalałych Żydów.W Przemyślu też dwaj oficerowie Wermachtu udzielali pomocy Żydom.BA nawet mają swoje aleje a nie tylko drzewka w Yad Vaschen .I to również jest potwierdzone przez ocalałych Żydów.Co się dotyczy pomocy udzielanej przez kler rzymsko -katolicki jak też siostry tegoż obrządku historia niestety ale milczy.W chwili obecnej dorabiana jest legenda czyli fałszowanie historii ale niestety ale faktów brak.Nawet jednego faktu.
Mysle, ze sprawa jest bardziej skomplikowana przez to ze nasz narod w swojej historii ma wiele nie wyjasnionych watkow i przekaz tej historii jest malo rzetelny, niestety.Z pokolenia na pokolenie zawsze znajdzie sie ktos kto ma w tym interes.I dlatego dzis ze wzgledu na swoje idee i poglady kazdy z nas widzi to inaczej. Dzis juz watpie w to, ze nadejdzie taki dzien, ze my polacy bedziemy spiewac innym glosem.A radni nie wszyscy sa z kosmosu, ale niestety wsrod nich sa tacy , ktorzy. specjanie sieja zamet i zachowuja sie. w sposob arogancki i sa bezczelni .A robia to po to zeby odwrocic nasza uwage od waznych spraw miasta.Napewno sie komus moj komentarz nie spodoba . Wiec kierujac sie powiedzeniem : uderz w stol a nozyce sie odezwa poczekajmy i zobaczymy.
Polacy uratowali wiele istnień ludzkich pochodzenia żydowskiego w czasie II wojny światowej . Ale ja nigdzie nie słyszałem i nie czytałem aby żydzi pomagali ( UKRYLI ) polakom uniknąć wywózki w głąb Związku Radzieckiego . W wielu przypadkach to oni pomagali sowietom . I nie mówcie że dzięki temu to oni uratowali polaków przed III Rzeszą .
Antypolski elemencie , skąd ty to możesz , wiedzieć ? Czy ty jesteś tak bardzo stryczałym dziadem , że pamiętasz takie zdarzenia , czy po prostu wszo judzisz? . CZAS NA TRUMNĘ
Nie szukajmy daleko.Żydzi są wdzięczni za okazywaną pomoc.W Przemyślu getto było dobrze pilnowane przez junaków /bautienst/polskich mężczyzn w wieku od 18 do 23 lat zakwaterowanych przy ul Dworskiego/dzisiaj zespół szkół technicznych/.Natomiast Żydów zabłąkanych na kolei i stacjach odprowadzali do getta kolejarze. Natomiast Żydów zabłąkanych w mieście odprowadzali do getta lokalni patrioci oczywiście nie za darmo.Można było liczyć na marmoladę lub chleb w większej ilości.I nie były to pojedyncze przypadki jak sie usiłuje wmówić społeczeństwu.
1) Nie słyszałeś pewnie również i o tym, że 6 tys. przemyskich Żydów zostało wywiezionych w głąb Rosji. 2) Polacy niestety więcej Żydów wydali niż uratowali. Chwała tym, którzy dali przykład chrześcijańskiej troski o drugiego, ale niech pseudopatrioci nie wycierają sobie nimi gąb. A może czykins wiesz ilu przemyskich Żydów zostało ocalonych na terenie miasta, a ilu - już po wojnie - zastrzelili Polacy przemyślanie?
Poniżej pouczająca lektura dla wielu ,, prawdziwych Polaków" i narodowców - "patriotów", których i w naszym mieście bez liku. To także lekcja wstępna dla tej młodzieży, która uczyć się będzie w szkole Czarnka, z podręczników ocenzurowanych, wolnych od "pedagogiki wstydu".---- https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,26807231,artur-domoslawski-baumana-owiewa-czarna-legenda.html
123OK masz rację.Jesienią 1939r odbyło sie pierwsze przesiedlenie .Objęło ono około 55000 jeńców wojennych z armii polskiej w większości pochodzenia żydowskiego w tym około 6000 z Przemysla ale skierowani zostali oni w głąb Ukrainy i Białorusi.Żydzi z Przemyśla ładowani byli na rampie na Bakończycach.
Nasze miasto nie ma czystego sumienia w stosunku do mieszkańców naszego miasta pochodzenia żydowskiego.Tak zweane srodowiska patriotyczne tak w okresie II RP jak też w czasie IIWŚ dały się bardzo mocno we znaki Żydom zamieszkałym w naszym mieście.A ratowanie i ukrywanie Żydów to odbywało się na tzw dzielnicy ruskiej i nigdzie więcej.Powinny o tym szczególnie pamiętać obecne "środowiska patriotyczne",które bardziej niż pewne sie uaktywnią
Komuch jak nic
PZPR ma czyste sumienie !!!