Dziś (12 lutego) wielki finał „Charytatywnego Kiermaszu Pączków dla Izy i Oliwki”. Inicjatywa „Przemyskich Serc” i ekipy „Tęczowego Przedszkola”, z szefową placówki Zofią Zwolińską na czele, kolejny raz nabrała rozmachu! Upieczono blisko... 4 tys. pączków, a dochód ze sprzedaży każdego z nich zasili szczytny cel!
Pączki w cenie 5 zł za sztukę można było w ramach akcji zamawiać do 9 lutego. Zainteresowanie inicjatywą było tak duże, że zamówienia trzeba było zamknąć przy liczbie blisko 4 tysięcy pączków. Pączków domowych, tradycyjnych, nadziewanych marmoladą, robionych według sekretnego przepisu. Do ich przygotowania zużyto: 170 kg mąki, 1200 jajek, 170 kg cukru, 100 litrów mleka, 100 kostek masła, 100 kostek margaryny, 170 litrów oleju, smalec, 40 kilogramów marmolady. Wypiek słodkości wystartował w środę o g. 8 rano. Odpowiadające za niego panie z „Tęczowych Przedszkoli” w Krasiczynie i Przemyślu, wspomagane przez społeczników z „Przemyskich Serc”, zarwały noc, ale cel warty był poświęcenia. Dochód z ich sprzedaży wesprze siostry Izę i Oliwkę Osip z Przemyśla. Jedna z sióstr cierpi na autyzm, druga jest dzieckiem leżącym i wymaga stałej opieki. Na świat przyszła z wadami mózgu i wodogłowiem, czego konsekwencją były lekooporna padaczka i duże opóźnienie w rozwoju psychoruchowym.
Ekipie niestrudzonych społeczników stojących za słodką inicjatywą należą się wielkie brawa! Łącząc przyjemne z pożytecznym, kolejny raz pokazali, że pomaganie przez współdziałanie ma wielką wartość!
Szerzej na temat akcji w papierowym wydaniu ŻP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze