Za 100 zł były prezydent Robert Choma odkupił od urzędu miejskiego niespełna 2-letni telefon służbowy. Podobnych transakcji byłego włodarza miasta i jego zastępców było kilka. Ujawniła to kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej. Zaznaczyć trzeba, że RIO nie wskazała tych operacji jako nieprawidłowości.
Kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej trwała od października 2019 r. do stycznia 2020 r. i dotyczyła kompleksowej gospodarki finansowej miasta prowadzonej w urzędzie miejskim w 2017 i 2018 r. Jednym z punktów był zakup i sprzedaż służbowych telefonów komórkowych i tabletów. Dwa z nich są obecnie użytkowane przez prezydenta Wojciecha Bakuna i wiceprezydenta Bogusława Świeżego. Pozostałe – używane wcześniej przez prezydenta Roberta Chomę i jego zastępców – zostały przez nich odkupione. W większości za 50 i 100 zł.
Jednym z przykładów był Iphone 7, kupiony w kwietniu 2017 r. za 3 196 zł. W listopadzie 2018 r., czyli na zakończenie kadencji, R. Choma nabył go za 100 zł. Według protokołu RIO, były prezydent odkupił od urzędu jeszcze 3 telefony – 2 po[paywall] 50 zł (3-letnie) i 1 za 100 zł (roczny) oraz tablet za 500 zł (2-letni).
Po jednym smartfonie za 100 zł i tablecie za 50 zł kupili też wiceprezydenci Grzegorz Hayder i Janusz Hamryszczak. W obu przypadkach były to wysokiej klasy telefony mające za sobą rok używania i tablety użytkowane przez 4 lata.
Jeden z telefonów prezydenta Chomy po 21 miesiącach po zakupie został zlikwidowany ze względu na „znaczny stopień zużycia (połamany, pościerany)”.
Co ciekawe, jeden ze służbowych telefonów odkupił od urzędu pracownik zwolniony dyscyplinarnie „z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych”. Półtoraroczny Samsung trafił do niego za 50 zł.
Zaznaczyć trzeba, że RIO nie wskazała tych transakcji jako nieprawidłowości. Uchybieniem było określenie nazwy tych operacji, ponieważ w ewidencji omyłkowo zostały zaksięgowane jako „nieodpłatne przekazanie” zamiast „sprzedaż”.
Wątpliwości kontrolerów wzbudziło także sprzedanie telefonu pracownikowi zwolnionemu dyscyplinarnie. „(...) dokumenty nie wskazują przyczyn, dla których umożliwiono dokonanie zakupu telefonu komórkowego byłemu pracownikowi zwolnionemu (...), brak jest również wskazania sposobu, w jaki została ustalona cena tego aparatu”.
W tej ostatniej kwestii obecny prezydent wydał zarządzenie zakazujące sprzedaży telefonów pracownikom zwolnionym dyscyplinarnie.
Większość tych transakcji była akceptowana przez ówczesnego prezydenta Roberta Chomę oraz pracującego nadal w urzędzie sekretarza Dariusza Łapę. – Telefony służbowe odsprzedaje się pracownikom ze względów bezpieczeństwa, ponieważ mogą tam być przechowywane poufne informacje, które mogą zostać przez osobę z zewnątrz źle wykorzystane. Nawet, gdyby się go wyczyściło, dobry haker potrafi odtworzyć te dane. Po szkoleniu mamy zalecenia, aby takie telefony nie trafiały do sprzedaży na otwartym rynku. Zalecają to także takie służby jak ABW i policja – mówi Dariusz Łapa.
Gdyby pracownik nie chciał odkupić sprzętu, musiałby on zostać poddany utylizacji. Za to jednak urząd musiałby zapłacić.
Sekretarz dementuje też doniesienia medialne, mówiące że telefony kosztowały po 3 tys. zł. Taka cena dotyczyła tylko jednego. Pozostałe zostały zakupione w ramach przetargu, dzięki czemu ich cena była dużo niższa od rynkowej. – Nie były to 3 tysiące, a 1474 złote – mówi.
Jak zaznacza D. Łapa, aparaty były kupowane poza abonamentem, co oznacza, że wspomniana kwota była ostateczną ceną ich nabycia.
Czy mimo tego, cena odkupu nie była zaniżona? Wówczas w urzędzie nie było wytycznych, które precyzowały zasady sprzedaży telefonów pracownikom. Ceny wynosiły na ogół ok. 50 – 100 zł.
Po kontroli RIO obecny prezydent doprecyzował te zasady. Obecnie sprzęt może być odkupiony przez pracownika za 20 procent ceny zakupu, ale nie mniej niż 100 zł. Dodatkowo, można to zrobić po zakończeniu gwarancji, czyli po 24 miesiącach. Ponadto Wojciech Bakun zdecydował o zmniejszeniu liczby telefonów służbowych dla pracowników o połowę – z 30 do 15.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Państwo w państwie!!! I do komunii co tydzień!!!
To świadczy jak płytkich i pazernych mieliśmy w magistracie jak mawia mój Dziadek.Taka zaraza w naszym mieście .To jest gorsze jak koronowirus.
Odkupił, bo mu się należał telefon. Swoje volvo też zabrał za 150 zł?
Obecni PISoBOLSZEWICCY komuniści nie znają żadnego umiaru.
No dobrze, Pan Choma ok, no 1 zastępca Hamryszczak też ok. Ale To -To 3 cie ?? barachło pazerne na wszystko to szok. Zabrać mu wszystko do skarpetek i sprawdzić ile się nachapał.
Skromnie zapytam , czy zbadano również inne ciekawe inwestycje np. powszechnie w Przemyślu znana budowa na zjezdzie narciarskim (deficytowym niemal od początku ) budy-wiaty za ok. 2,5 mln , nie znam wielkości strat na dzień dzisiejszy o czym media pisały od kilku lat. Niestety podobno dokończenie tej nazwijmy to inwestycji (wg. mnie zbędnej) leży obecnie w gestii obecnej "wadzy" którzy z niewiadomych do końca powodów nie przedstawili nam mieszkańcom , suwerenowi audytu zamknięcia poprzednich i otwarcia obecnych rządów w mieścinie m Myślę że Bakun , Greta i reszta obecnych kukizowców ( nie znam nowej nazwy) nie zapomni o tej sztandarowej inwestycji poprzednika i cos zrobi , albo wyburzy za kolejne tysiące z biednej kasy , albo za setki tysięcy dokończy dzieła , pamiętam jak poprzednik poszukiwał prywatnego "frajera" by zagospodarować ten przybytek i symbol przemyskiego dziadostwa i niegospodarności. Osobiście myślę że za te pieniądze , niestety wyrzucone w błoto dodając kilka tysięcy można było wybudować skromny ale otwarty basenik na upalne obecnie lata i przy okazji zapytam ile w tym roku zarobił na czysto ten narciarski stok , lub ile strat poniosła mieścina de facto podatnicy , mieszkańcy którzy od lat dopłacają do tego deficytowego stoku od picu że dopłata jest z budżetu miasta . Do tych prezydentów szkoda pisać , szkoda czasu i słów ale pani skarbik może się do tego odnieść i wyliczyć wielkość corocznych dopłat do deficytowej wg. mnie inwestycji czyli obietnicy wyborczej sprzed pona 16 laty. A może są jakieś zyski , oby były, ale jednak jako suweren proszę i apeluję o bilans działalności tego słynnego już stoku narciarskiego z tą co ważne z niedokończoną budą - wiatą , zwaną powszechnie bunkrem.
Wielokrotnie tu wzywałem Prezydenta do padania kosztów stoku od projektu do chwili obecnej, ma mnie w takim samym poważaniu w jakim ja będę go miał w dniu kolejnych wyborów. Z tym że ja mam nadzieję ze takich jak ja będą tysiące, nie tylko mnie zawiódł.
Kurwa, to normalna praktyka w korporacjach i czemu sie tu dziwić - po co komu jego wymacany telefon, ja pierdole - jaki news, zalosne :D
Odkupił bym takuego iphona dwuletniego nawer za 110 zł
To budżetówka, nie Korpo i spokojnie dałby radę z tańszym telefonem. Ale tu zastaw się a postaw się - oczywiście za cudze pieniądze.
to się nazywa amortyzacja, ciekawe co na to US
Jest to całkiem normalne,dziś w telefonie jest zbyt dużo różnych danych i wykasowanie ich nie wiele da,ponieważ dobry informatyk potrafi te dane przywrócić.Takie dane czasem mogą być nie wygodne,bądź kompromitujące,więc jest to normalne że odkupuje się telefon.
Jeden - rozumiem, dwa - warto byłoby uzasadnić, ale więcej - to jest już skandal i najwidoczniej powiązania czasowo-przyczynowe nie są bez znaczenia i wierchuszka RC czuła się (słusznie) zagrożona
Telefon - tak, ale kilka ?!?!?! SKANDAL !!!
A gdzie jest KOMISJA REWIZYJNA!? Śpi jeszcze ciągle snem zimowym?
a ja zapytam ilu z Was kupując prywatnie za swoją kasę /3 196 zł/ taki sprzęt po półtora roku jego użytkowania odsprzedaje za 100zł i leci kupić sobie następny-nowszą wersję? Zauważam ,że tu w UM chodzi o wydatki z podatnika kieszeni .
Do Albert.Wymowa tego artykułu jest nieco inna. Dla mnie najistotniejsze to to, że miasto zadłużone po przysłowiowe uszy, a telefony z najwyższej półki.RIO nie kwestionuje, że istnieje możliwość odkupienia przez dotychczasowego użytkownika ale uczciwie, za uczciwą rynkową cenę. Pazerność jednak nie zna granic, dotyka i tych z prawa i tych z lewa.
Przecież wszelkie wydatki czy zyski ze stoku były zawsze podawane do wiadomości, po zakończeniu sezonu. Żadna tajemnica.
Ap 31.183.183.107,chcę być dobrze zrozumiały dlatego napiszę kilka słów wyjaśnienia. Ja nie winię Prezydenta za to że nie ma zimy,za stok który przynosi tylko straty, nie w tym rzecz. Jasne dla każdego jest że po wygranych wyborach zastał Przemyśl w złej kondycji finansowej, spółki i zakłady miejskie z wielkimi problemami . Nie chce mi się już pisać o błędach poprzednika , np. oddanie w dzierżawę krakowskiej firmie wysypiska śmieci po wybudowaniu na koszt miasta nowej kwatery. Dzisiaj Prezydent nie ma ruchu i może tylko podnosić stawki za wywóz śmieci. Problem przynajmniej dla mnie leży w czym innym, Mieszkańcy miasta , w tym i ja ,mieli serdecznie dość Chomy,PiS-u,PO, Sld czy Regii, pojawiła się nowa idea ,inaczej zorganizowanego państwa w tym i samorządu.Za tą ideą stał P.Kukiz. Dzięki tej idei nikomu nie znany człowiek o nazwisku Bakun dostał się do sejmu. Kukiz okazał się na tyle nierozgarnięty politycznie że zmarnował szansę która się pojawiła, grzebiąc tym samym nadzieję społeczeństwa na zmiany. Poseł Bakun widział co się dzieje z K-15 i postanowił w jeszcze stosownym momencie przeskoczyć do samorządu, znał nastroje w Przemyślu i wykorzystał je. Mieszkańcy nie głosowali na p.Bakuna , mieszkańcy głosowali na ideę Kukiza którą w mieście miał realizować p.Bakun. A co robi Prezydent Bakun ? Swoim działaniem w mieście nie wciela nowej idei ,nowego samorządu opartego na uczciwości zarządzania, rozmowy ze społeczeństwem miasta i pytania go o kierunki w najważniejszych sprawach. Prezydent Bakun stał się w moim przekonaniu młodym przedstawicielem starej idei pt. "TKM" / w rozwinięciu: teraz ku...a my/Mnie osobiście nie są potrzebne dane finansowe na temat stoku , ja miałem nadzieję że Prezydent po przeanalizowaniu sprawy powie mieszkańcom że stok do teraz kosztował tyle a tyle i zapyta ich co proponują aby on z tym tematem zrobił.Ale z mieszkańcami trzeba rozmawiać o konkretach, czyli do tej pory stok kosztował miasto np 50 mln zł, rocznie generuje straty rzędu 5 mln zł,przed nami perspektywa remontu kapitalnego za lat..... i będzie to kosztować tyle........ To samo dotyczy długu miasta,Prezydent nie zapytał mieszkańców czy ma obrać inna drogę niż rolowanie długu. Nie było innych rozwiązań? Tak sobie wyobrażam nową ideę samorządu na czele którego stoi Prezydent który rozmawia z mieszkańcami,mówi o swoich zamiarach, w trudnych sprawach pyta co myślą o kierunkach rozwiązań. Może to utopia w polskiej rzeczywistości ale ja wierzyłem że jest to możliwe. Prezydent Bakun przestał być moim Prezydentem, zdradził ideę,zawiódł wręcz oszukał swoich wyborców.
Inspektorów z RIO wsadzic do pierdla dla przykładu i po sprawie.
To co wiadome to PIS nie rzadzi w Przemyślu.
Właśnie tego nie mogę zrozumieć. Dlaczego mieszkańcy naszego miasta spodziewali się po Bakunie cudów? Przecież to człowiek bez wykształcenia, doświadczenia i przede wszystkim zaplecza politycznego. Straszna naiwność. A co do Chomy myślę, że jeśliby startował w tamtych wyborach wygrałby.
Niestety @ Ap , widać że niczego nie rozumiesz. @ Jan ma rację, co potwierdza skala wygranej Bakuna. Ludzie nie na niego głosowali lecz na nadzieję , na inna formę sprawowania władzy, na to co zasiał Kukiz. Kukiz stał się najbardziej przegraną postacią polskiej polityki po 89r .Co do Chomy to nie miał już szans na zwycięstwo w wyborach samorządowych, wiedział ze w przypadku przegranej zostanie na lodzie i wszyscy się na niego wypną. dlatego zawarł deal z PiS-em.
Ma pan racje ,panie Artku. Przemyślanie głosowali na młodego człowieka któremu bliskie były idee głoszone przez Pawła Kukiza. To Paweł Kukiz spowodował że ten młody człowiek znalazł się sejmie umieszczając go na pierwszym miejscu listy wyborczej .Obecny prezydent idzie drogą poprzednika, pod każdym względem i kolejne wybory sprowadzą go na właściwe miejsce. Z tym że jemu nie uda się ubić takiego interesu jaki zrobił Choma.
Głosowanie na Bakuna bylo zwykła głupota. Miejcie więc pretensje do siebie a nie do nieudolnego prezydenta. Trzeba było realnie ocenić sytuacje. A porównywanie go do Chomy zupełnie nie ma sensu. Były prezydent to był profesjonalista a obecnego szkoda nawet opisywać.
W zasadzie to masz rację, sami wybraliśmy p.Bakuna , 17,7 tys . wyborców popełniło błąd, ciekawe dlaczego? W pewnym momencie zawahałem się czy nie zagłosować na p. Hamryszczaka ale jak zaczął brednie opowiadać o budowie planetarium i oceanarium to zrezygnowałem, nie tego oczekiwałem od dr ekonomii który przecież znał położenie finansowe miasta.Czy mógłbyś podać przykłady w czym były prezydent był profesjonalistą? Bardzo mnie to zaciekawiło.
Państwo w państwie!!! I do komunii co tydzień!!!
To świadczy jak płytkich i pazernych mieliśmy w magistracie jak mawia mój Dziadek.Taka zaraza w naszym mieście .To jest gorsze jak koronowirus.
Odkupił, bo mu się należał telefon. Swoje volvo też zabrał za 150 zł?