Reklama

Prezydent Choma: – Nazywano mnie Ukraińcem

07/06/2017 17:03

31 maja w Domu Narodowym w Przemyślu miało miejsce posiedzenie sejmowej Komisji ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych. W obradach, oprócz członków komisji, brali również udział, przedstawiciele mniejszości ukraińskiej w Przemyślu oraz władz miejskich i policji. Obrady zdominował temat trudnych stosunków pomiędzy ukraińskimi i polskimi mieszkańcami miasta.

Wśród tematów poruszanych na posiedzeniu znalazła się kwestia remontu Domu Narodowego i finansowania instytucji kulturalnych prowadzonych przez mniejszości. Jednak zdecydowanie najwięcej czasu poświęcono tematowi trudnych ostatnimi czasy kontaktów pomiędzy polską a ukraińską społecznością grodu nad Sanem.  

Antyukraińskie okrzyki, pobicia, dewastowane upamiętnienia (Pikulice), uszkadzane samochody, prześladowane i wyzywane dzieci, ataki na osoby mówiące po ukraińsku w miejscach publicznych i cała fala internetowego hejtu. Przedstawiciele mniejszości podawali liczne przykłady dyskryminacji i prześladowania dotykające ukraińskich mieszkańców Przemyśla i regionu. Zarzucili również władzom miasta bezczynność w tej sprawie, a nawet dolewanie oliwy do ognia poprzez niektóre ich wypowiedzi i decyzje.

Reklama

Zrobiłem wiele dla ukraińskiej społeczności

W mocnej kontrze do zarzutów stanął prezydent miasta Robert  Choma. –Przez te 15 lat zrobiłem bardzo wiele dla ukraińskiej społeczności w mieście, płacąc za to cenę w każdych następnych wyborach. Nazywano mnie Ukraińcem i ukrainofilem. To przykre, że ukraińska strona tego nie widzi[paywall]. Nie zauważa, jak dużo dobrego zostało zrobione, a widzi tylko to, co złe, w dodatku to wyolbrzymiając, siejąc tym samym strach i wzmagając poczucie zagrożenia. Zresztą jeśli mniejszość Ukraińska w Polsce tak narzeka na swoją sytuację, to niech ją porówna z sytuacją mniejszości polskiej na Ukrainie – stwierdził 

Stanowisko prezydenta poparli poseł Wojciech Bakun (Kukiz’15) i przewodnicząca rady miasta Lucyna Podhalicz (PiS), zwracając jednocześnie uwagę na pojawiające się w wypowiedziach i publikacjach mniejszości ukraińskiej słowa o ukraińskości Przemyśla i Chełma.  

Reklama

Na te słowa zareagował z kolei Igor Horkiw ze Związku Ukraińców w Polsce, pytając: – Czy słyszeli państwo kiedyś bezpośrednio od nas takie słowa? Przemyśl jest częścią Polski i nikt nie zamierza tego zmieniać, nam chodzi tylko o to, żebyście pozwolili nam tutaj spokojnie żyć i funkcjonować. 


fot.Kamil Jacek Zarański
– Przemyśl jest częścią Polski i nikt nie zamierza tego zmieniać, nam chodzi tylko o to, żebyście pozwolili nam tutaj spokojnie żyć i funkcjonować – wypowiedział się Igor Horkiw ze Związku Ukraińców w Polsce.

Reklama

Słowa  przewodniczącej poparł wywodzący się z Opolszczyzny jej zastępca Ryszard Galla (niez.): – Pamiętam, jak jeszcze niedawno w moich stronach mieliśmy problemy ze stosunkami pomiędzy polskimi i niemieckimi mieszkańcami. Wymagało to dużo pracy i trwało latami, ale udało się je znacząco poprawić. Potrzeba dobrej woli i empatii. Żeby ją jednak w mieszkańcach obudzić, potrzebne są odpowiednie działania w tym kierunku ze strony samorządu i wszystkich instytucji, które mogą w tej kwestii pomóc.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości