Reklama

Prezydent pozwie Skarb Państwa. Żąda 3 mln zł

18/12/2019 20:06

Pozew sądowy przeciwko Skarbowi Państwa jest już w przygotowywany. Chodzi o ponad 3 mln zł, które – zdaniem przemyskiego magistratu – należy się miastu za wykonywanie zadań zleconych, np. wydawanie dowodów osobistych. Na taki krok zdecydował się Wojciech Bakun, choć podobny problem istnieje od wielu lat i wykazała to nawet Najwyższa Izba Kontroli.

Zadania, o których mowa, dotyczą zakresu administracji rządowej, których realizację państwo zleca samorządom. Jest to m.in. wydawanie dowodów osobistych, rejestr zgonów, urodzeń czy zawartych małżeństw. Za wykonaniem tych procedur idą pieniądze, ale jak wyliczyli urzędnicy – zbyt małe.

– Najbardziej niedofinansowane są zadania w zakresie wystawiania dowodów osobistych, czy zadania obrony cywilnej. Natomiast w przypadku[paywall] udzielania ślubów prawie wychodzimy na zero. Nie wynika to z dostatecznego dofinansowania tego zadania przez wojewodę, ale wprost przeciwnie – rezygnacji okolicznych gmin z udzielania ślubów. Pary przyjeżdżają więc do nas – mówi Agata Czereba, rzecznik Urzędu Miejskiego w Przemyślu.

Reklama

 

Najpierw polubownie

Trzy miesiące temu włodarze miasta wysłali pismo do wojewody podkarpackiego (który jest przedstawicielem rządu w województwie) z żądaniem uzupełnienia finansowania wszystkich zadań zleconych za lata 2016 – 2018. – W tym czasie gmina musiała dołożyć z własnego budżetu na realizację tych zadań 3 miliony 385 tysięcy złotych – mówi A. Czereba.

Brak takich pieniędzy oznacza, że miastu brakuje środków na inne inwestycje. – Z tego powodu nie starczyło nam pieniędzy na wkład własny w przypadku ubiegania się o środki unijne w wysokości 15 milionów złotych na realizację rozbudowy ulic Bielskiego, czy Wysockiego – jako przykład podaje rzecznik urzędu.

Reklama

Prezydent zdecydował, że zanim wstąpi na drogę sądową przeciwko Skarbowi Państwa, to zwróci się do wojewody. Liczył, że uzna racje magistratu. Dostał jednak odpowiedź, że nie ma podstaw na dopłatę do zadań zleconych. – Wojewoda stwierdził, że przepisy są pod tym względem nieprecyzyjne, ale ich treść nie zależy od nas. Dlatego obecnie przygotowujemy pozew sądowy – mówi A. Czereba.

 

5 lat temu odpuścili

Problem, na który zwrócono uwagę przed kilkoma miesiącami nie jest wcale nowy. Już na początku 2015 r. pisaliśmy, że miasto rozważa pozew wobec Skarbu Państwa. Chodziło o identyczną kwestię – zbyt małe pieniądze na zadania zlecone ze strony rządu.

Reklama

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak wykorzystywanie państwowej dotacji wyglądało w Przemyślu w 2013 r. Dotacja wyniosła wtedy prawie 700 tys. złotych. Oprócz tego nieco ponad 100 tysięcy wpłynęło do kasy miasta od petentów, którzy płacili za wydanie dowodu osobistego lub innych dokumentów. Tymczasem koszty obsługi i utrzymania odpowiednich wydziałów wyniosły 1 mln 900 tys. zł. Brakowało zatem ok. 1,1 mln zł. Podobne braki miasto odnotowywało w innych latach.

 

Zalecenie pokontrolne NIK było jednak jednoznaczne: należy wystąpić do Skarbu Państwa o brakujące pieniądze. A jeśli okaże się to bezskuteczne, trzeba wejść na drogę sądową. „Gminie przysługuje prawo dochodzenia w postępowaniu sądowym należnych dotacji z budżetu państwa” – można przeczytać w wystąpieniu pokontrolnym.

Reklama

Władze miasta wówczas poważnie takie kroki rozważały, ale od tego odstąpiły. Wówczas nikt się jeszcze na taki krok nie zdecydował.

Do tej pory trochę się zmieniło. Kilka miast już złożyło takie pozwy. To m.in. Ciechanów, Piła i Kraków. Ten ostatni samorząd sprawę wygrał i otrzymał prawie 4 mln zł. Proces jednak ciągnął się przez 5 lat. Ostatnio prezydent Krakowa zapowiedział, że wystąpi z kolejnym pozwem. Tym razem o 46 mln zł.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    aad - niezalogowany 2019-12-18 20:20:49

    Taak,  pożyjemy, zobaczymy. Będzie z tego jedno wielkie g....no. Zamiast starać się  o pieniądze w Warszaiwe, ten idzie na wojenki. Żenada

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    scd - niezalogowany 2019-12-18 20:39:55

    nic  z tego nie będzie[chyba żeby rządził PiS] a jesli nawet to  kasa na PoSIR !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sceptyczny przemyski obserwato - niezalogowany 2019-12-18 20:49:08

    Krótko jak na przemyskiego obserwatora, prezydencie Bakun nie tędy droga do Wielkiego Przemyśla. Po pierwsze, nie ma pewności na wygraną w sądzie w co osobiście wątpię , po drugie nawet  ewentualna wygrana spowoduje przejedzenie tych pieniędzi i co dalej, ząbki w ścianę. Przecież na ewentualną odbudowę Przemyśla z ruin i upadku potrzeba od razu ok. 500 mln zł i raczei starać się pozyskiwać mamonę poprzez tzw chody w ministerstwach czy w Urzędzie Marszałkowskim, może u pana bossa Kukiza który dla dalszej kariery wiedząc że marna partyjka padła porzucił w panice kolesi i czmychnął pod skrzydełka Władka Kamysza, majacząc od czasu do czasu o jowach i sędziach pokoju. Panie szanowny Bakun powtarza pan metody Chomy nie mając również zaplecza politycznego i finansowego, efekty , zostawił królewską mieścinę w stanie agonalnym, upadku, ale wolną bo z wolności skorzystało już ponad 10 tysięcy głównie młodych zwiewając z Przemyśla, wiadomo że obecny pan  prezydent również korzystał z tej wolności przez kilka lat na Wyspach Brytyjskich. Dlatego zamiast marnować energię  i pieniądze podatników na  z góry przegane  procesy  raczej ruszyć w ministry, próbować uruchomić w Rzeszowie  Podhalicz i Pilcha dopuki jeszcze są, zapytać  Morawieckiego i Kuchcińskiego gdzie wydano ten miliard o którym Morawiecki przy akompaniamencie Wielkiego Marszałka majaczył przed wyborami na peronie chyba 2. A procesy, życzę sukcesu, bo zawsze życzę mojej mieścinie i sobie dobrze. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama