Przejście dla pieszych u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Salezjańskiej w Przemyślu będzie wkrótce bezpieczniejsze. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że takowym jest, ale kiedy poobserwuje się je dłużej, można zmienić zdanie.
Ci kierowcy, którzy chcą skręcić z ulicy Grunwaldzkiej w lewo – w ulicę Salezjańską mają pełny obraz sytuacji, widzą, że przez przejście ktoś chce przejść. Znacznie gorzej jest dla pieszych, kiedy w ul. Salezjańską z ul. Grunwaldzkiej kierowca chce wjechać od strony stacji paliw, czyli skręcić w prawo. Tablica informująca o przejściu dla pieszych jest mało widoczna, a pieszy – wchodzący na nieodmalowane „pasy” od strony cerkwi i klasztoru pw. Matki Bożej Bolesnej ojców Bazylianów – wcale. Doszło tu już do kilku potrąceń…[paywall]
Na problem ten – na prośby mieszkańców – zareagował przemyski radny Maciej Kamiński, który przez kilka tygodni walczył o zmianę sytuacji. O zwiększenie bezpieczeństwa ludzi. W tej sprawie skierował do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna interpelację, w której prosi o rozwiązanie go. Wyjścia są – jego zdaniem – dwa: przesunięcie przejścia dla pieszych kilka metrów dalej, w głąb ul. Salezjańskiej oraz doświetlenie przejścia, co poprawi jego widoczność.
3 marca br. otrzymał wreszcie pozytywną odpowiedź. Co prawda przejście nie zostanie przesunięte, ale – po konsultacji z Komisją ds. Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego – zostanie niebawem doświetlone. Oby po tym zabiegu nie dochodziło tam już do niebezpiecznych sytuacji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I znowu ten sam błąd w podejściu do przejść dla pieszych. Dlaczego przesunięcie o kilka metrów w głąb ul. Salezjańskiej? Przejście powinno być na wprost ciągu pieszego ! Dlatego, owszem kilka metrów przesunąć, ale w kierunku ul. Grunwaldzkiej!!! Obserwuję od dłuższego czasu trend aby marginalizować, utrudniać ruch pieszych. Pomijam zatłoczone chodniki samochodami, to temat na inna długą rozprawę, ale właśnie w obrębie skrzyżowań. Bezmyślne montowanie barierek, które , pod pozorem poprawy bezpieczeństwa, nic wspólnego z tym nie mają, tylko i wyłącznie utrudniają ruch pieszy, a nawet pogarszają ich poczucie bezpieczeństwa. ( skrzyżowanie 3go Maja i Lelewela, skrzyżowanie Mickiewicza i Konarskiego, ostatnio zamontowane , najbardziej absurdalne na skrzyżowaniu ul. Dworskiego z ul. Rejtana ! ). To ostatnie, przypomnę stanowi drogę dla podróżnych z przystanku autobusowego przy Dworskiego do Dworca kolejowego. Gratuluje głupoty naszym fachowcom od infrastruktury miejskiej ! Te działania maja tylko jeden cel: pozorną poprawę ruchu samochodowego! To właśnie ich zdanie jest w opinii Dyrektora Zarządu Dróg Miejskich najważniejsze i wszystko jest temu podporządkowane.
I znowu ten sam błąd w podejściu do przejść dla pieszych. Dlaczego przesunięcie o kilka metrów w głąb ul. Salezjańskiej? Przejście powinno być na wprost ciągu pieszego ! Dlatego, owszem kilka metrów przesunąć, ale w kierunku ul. Grunwaldzkiej!!! Obserwuję od dłuższego czasu trend aby marginalizować, utrudniać ruch pieszych. Pomijam zatłoczone chodniki samochodami, to temat na inna długą rozprawę, ale właśnie w obrębie skrzyżowań. Bezmyślne montowanie barierek, które , pod pozorem poprawy bezpieczeństwa, nic wspólnego z tym nie mają, tylko i wyłącznie utrudniają ruch pieszy, a nawet pogarszają ich poczucie bezpieczeństwa. ( skrzyżowanie 3go Maja i Lelewela, skrzyżowanie Mickiewicza i Konarskiego, ostatnio zamontowane , najbardziej absurdalne na skrzyżowaniu ul. Dworskiego z ul. Rejtana ! ). To ostatnie, przypomnę stanowi drogę dla podróżnych z przystanku autobusowego przy Dworskiego do Dworca kolejowego. Gratuluje głupoty naszym fachowcom od infrastruktury miejskiej ! Te działania maja tylko jeden cel: pozorną poprawę ruchu samochodowego! To właśnie ich zdanie jest w opinii Dyrektora Zarządu Dróg Miejskich najważniejsze i wszystko jest temu podporządkowane.