21 grudnia na jarosławskim Rynku do wspólnego wigilijnego stołu zasiedli mieszkańcy miasta i jego włodarze. Były serdeczne życzenia przy dzieleniu się opłatkiem, świąteczne potrawy i wspólne kolędowanie. Były nawet podarki, bo po raz pierwszy w mieście uruchomiono akcję „Ciepła szafa”.
Zwyczaj organizowania miejskiej wigilii umacnia się w Jarosławiu. Nie inaczej było w tym roku – burmistrz miasta oraz członkowie Stowarzyszenia Przedsiębiorców Ziemi Jarosławskiej „Rozwój i Postęp” zaprosili mieszkańców do wspólnego przeżywania tego szczególnego czasu.
– Po raz szósty spotykamy się tutaj na jarosławskim Rynku, aby[paywall] wspólnie celebrować to wspaniałe wydarzenie, wydarzenie, którego świadkami będziemy za kilka dni, kiedy będziemy mogli świętować narodzenie Jezusa Chrystusa – zwracał się na początku spotkania do przybyłych na symboliczną wigilię burmistrz Waldemar Paluch. Skierował on do mieszkańców serdeczne życzenia, a przy okazji podsumował kończący się rok i zapowiedział kontynuowanie zadania upiększania miasta w nadchodzącym. Do życzeń dołączył się też Jerzy Kudła, prezes organizującego wydarzenie Stowarzyszenia Przedsiębiorców Ziemi Jarosławskiej „Rozwój i Postęp”.
– Cieszmy się różnymi elementami, śpiewajmy kolędy, cieszmy się z pięknego wystroju, ale nie zapominajmy, że święta Bożego Narodzenia to rodzący się Chrystus w naszych sercach – mówił z kolei archiprezbiter jarosławski ks. prałat Andrzej Surowiec, który – oprócz złożenia życzeń – zadbał o oprawę sakralną – poprowadził modlitwę, poświęcił opłatki, zaintonował kolędę. Po tej części rozpoczęło się wydawanie potraw, a zgromadzeni zasiedli do wspólnego posiłku. Ukoronowaniem tego spotkania było wspólne kolędowanie, które – podobnie jak w ubiegłym roku – prowadzili miejscy radni z przewodniczącym rady Szczepanem Łąką i wiceburmistrzem Dariuszem Traczem na czele.
Na marginesie relacji z przebiegu wigilii warto odnotować, że w jej trakcie trwała akcja „Ciepła szafa”. To inicjatywa, która od kilku lat zyskuje popularność w całym kraju, w tym roku zawitała także do Jarosławia. Jej celem jest wyposażenie potrzebujących w ciepłą, zimową odzież. Dlatego na jarosławskim Rynku stanęły dwie „budki” – szafy, gdzie darczyńcy mogli zostawić kurtki, płaszcze i swetry, z których potem skorzystali mniej zamożni mieszkańcy Jarosławia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze