Ponad 60 tys. zł zarezerwowała w swoim budżecie Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu na przygotowanie dokumentacji projektowej planowanej modernizacji placówki. To kolejny element prac inwestycyjnych prowadzonych przez przemyskie pogotowie w ciągu ostatnich 3 lat.
Najnowsza inwestycja zakłada budowę miejsca wyczekiwania dla ratowników w Przemyślu i garaży dla karetek przy szpitalu na Monte Cassino.
– Zwolnimy miejsce na SOR-ze, gdzie stacjonuje obecnie część pracowników przemyskiego pogotowia. Będzie można w nim utworzyć zaplecze dla pacjentów szpitala. Zaadoptujemy natomiast 2 budynki szpitala, po portierni i po chlorowni, który obecnie nie są zagospodarowane. Chcemy w nich przygotować miejsca wyczekiwania dla 2 zespołów ratownictwa medycznego, a więc zaplecze socjalno-administracyjne z sanitariatami. Trzeci budynek[paywall] wybudujemy od podstaw. Będzie służył za garaż dla karetek dla 2 zespołów wyjazdowych, karetek rezerwowych i tych wykorzystywanych do transportów covidowych i jako mobilne punkty pobrań – wylicza dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu Rafał Kijanka.
Przetarg na realizację dokumentacji projektowej przyszłej inwestycji już został rozstrzygnięty. Projekt przygotuje Pracownia DSA Studio, która wyceniła swoją ofertę na 46 tys. zł. Była ona korzystniejsza od tej przedstawionej przez drugiego oferenta – pracownię Avtive Line z Lublina, która zaproponowała kwotę 89 tys. 790 zł.
Cała inwestycja, a więc adaptacja budynków wraz z budową garażu, ma kosztować około miliona złotych. – Mamy nadzieję, że na początku przyszłego roku ratownicy będą się mogli przenieść z SOR-u do nowej siedziby – dodaje szef pogotowia.
Planowana modernizacja to kolejny etap rozwoju WSPR w Przemyślu. To jednostka młoda – funkcjonująca zaledwie od 3 lat (od 1 sierpnia 2018 r.).
Startowała z 6 zespołami ratownictwa-medycznego, mającymi do dyspozycji 8 karetek otrzymanych od przemyskiego szpitala. W ciągu 2,5 roku udało się powiększyć zaplecze transportowe i zakupić 24 auta z pełnym wyposażeniem, przy wykorzystaniu różnych źródeł finansowych, a także środków własnych (koszt jednego pojazdu to średnio 600 tys. zł).
Jednostka stworzona praktycznie od podstaw dysponuje dziś 20 zespołami ratownictwa medycznego (uzupełnianymi przez samochody rezerwowe i ambulanse służące m.in. do realizacji zadań związanych z pandemią). Niemal od początku prowadzone są też inwestycje.
– Pierwszą potrzebą był sprzęt, którego wcześniej nie było na wyposażeniu karetek. Kupiliśmy urządzenia do mechanicznej kompresji klatki piersiowej, wideolaryngoskopy, czujniki tlenku węgla – wylicza szef przemyskiego pogotowia Rafał Kijanka.
– Potem przyszedł czas na poprawę warunków pracy ratowników, czyli miejsc, w których czekają na wezwanie. Budynek oddziału ratunkowego i izby przyjęć dawnego szpitala wojskowego, w którym obecnie stacjonujemy, wymagał utworzenia systemu informatycznego z serwerownią do jego obsługi i wykupienia niezbędnej koncesji – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze