Reklama

Przemyśl chce zaciągnąć kredyt

18/11/2020 18:06

Pozyskane z kredytu 5,5 mln zł mają zasypać dziurę w budżecie po tym, jak miastu spadły dochody z podatków. A te zmalały ze względu na pandemię. Kredyt byłby zaciągany w transzach i może okazać się mniejszy.

– Podobnie jak budżety domowe i budżety przedsiębiorstw, również i budżet miasta odczuł skutki pandemii. Zaczynając od marca tego roku, zauważalny był spadek wpływów do miejskiej kasy zarówno z tytułu udziału w podatku PIT i CIT, jak również w związku z umorzeniami podatków i opłat lokalnych przedsiębiorcom, którzy o taką pomoc się zwracali – wyjaśnia prezydent Wojciech Bakun.

– Mimo wprowadzonych oszczędności praktycznie we wszystkich obszarach[paywall] funkcjonowania miasta, nie było możliwości pokrycia wszystkich niezbędnych wydatków, również inwestycyjnych, zmniejszonymi wpływami. Deficyt może wynieść maksymalnie 5,5 miliona, ale kredyt uruchamiany będzie w transzach, tylko w razie konieczności. Należy zaznaczyć, że miasto w tym roku spłaciło ponad 15 milionów zobowiązań, a więc nawet pomimo potrzeby zaciągnięcia kredytu zadłużenie miasta na koniec roku będzie o około 10 milionów niższe – dodaje.

Reklama

Z przygotowanego przez miasto zestawienia wynika, że najwięcej, bo o 4,9 mln zł spadną wpływy z podatku dochodowego. 400 tys. zł to ubytek na podatku od nieruchomości. Zaciągnięty kredyt byłby spłacany w latach 2022 – 2025. Plusem dla miasta jest fakt, że kredyt ten – zgodnie z przepisami – nie będzie wpływał na wskaźnik zadłużenia samorządu.

Sprawa była omawiana na piątkowej sesji rady miasta (13 listopada). Robert Bal (Regia Civitas) dopytywał prezydenta, czy podjął jakieś kroki o rządowe rekompensaty dla samorządów. – Śledzimy to na bieżąco i takiego celowanego wsparcia na pokrycie tych strat nie było. Faktycznie pojawił się Fundusz Inwestycji Samorządowych, z którego otrzymaliśmy jako miasto około 2 miliony 100 tysięcy złotych. On może być przeznaczony tylko na działania inwestycyjne. To nie jest fundusz, z którego możemy pokryć te straty – odpowiedział W. Bakun.

Reklama

Janusz Zapotocki (SLD) zgłosił wniosek formalny o przerwę w obradach do 23 listopada. – Musimy dać czas merytorycznym komisjom do przeanalizowania tych wszystkich przedłożonych nam wyliczeń, jak również możliwości proponowanego nam terminu spłaty tego kredytu, który sięga daleko poza naszą kadencję. Zobowiązanie to obciąży budżet miasta do 2025 roku – argumentował.

Jego wniosek poprało 12 radnych SLD, PiS, Regia Civitas i radnej niezależnej. Przeciw było 9 osób z KO i Wspólnie dla Przemyśla. Dwóch radnych było nieobecnych na sesji.

Reklama

Decyzję w sprawie kredytu radni podejmą najprawdopodobniej w najbliższy poniedziałek.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kura - niezalogowany 2020-11-18 18:37:35

    Ale jaja ale jaja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miś - niezalogowany 2020-11-18 18:50:10

    PiS - Przeprosić i Spierdalać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nick - niezalogowany 2020-11-18 19:08:33

    Nic nie robicie w urzędzie aby było lepiej, jest co raz gorzej. Dwa lata rządzicie i co i nic. W podległym mopsie totalny bajzel,nic na czas nie jest wydawane, trzeba po kilka razy chodzić bo wiecznie czegoś brakuje , trzeba stać w kolejce po kilka razy bo nikt kompetentny tam nie pracuje. Jaki Prezydent takie podległe mu urzędy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama