13 głosów za, 3 przeciw i 4 wstrzymujące się – to wynik głosowania przemyskich radnych nad przyszłorocznym budżetem. 21 grudnia br. odbyła się ostatnia w tym roku sesja Rady Miasta Przemyśla.
Nim doszło do przedstawienia projektu wieloletniej prognozy finansowej oraz projektu uchwały budżetowej na 2016 r. i dyskusji, na przemyskich radnych czekała miła niespodzianka. W magistracie pojawili się wychowankowie Przedszkola Miejskiego nr 16 z jasełkami. Na finał przedstawienia wręczyli prezydentowi Robertowi Chomie własnoręcznie wykonaną choinkę, która towarzyszyła obradom do końca. Jednak przemyskim radnym, zwłaszcza z koalicji rządzącej, nie trzeba było takiego impulsu dla złagodzenia nastrojów. Te były dobre[paywall].
Koalicjanci (Prawo i Sprawiedliwość, Porozumienie dla Przemyśla i SLD) w superlatywach wyrażali się zarówno o wieloletniej prognozie finansowej na lata 2016 – 2029, jak i o uchwale budżetowej, choć przewodniczący Klubu Radnych SLD Ryszard Kulej stwierdził, że budżet jest wymuszony, a inwestycje w przyszłym roku śladowe.
– Wieloletnia prognoza finansowa to wstęp do pracy nad kolejnymi budżetami. Doszliśmy już do takiego poziomu zadłużenia (187 mln zł – przyp. aut.), że musimy pokazać spore dochody w najbliższych latach. Musiałby się jednak zdarzyć cud. Moim zdaniem tym cudem są tylko i wyłącznie unijne środki pomocowe. Czy jesteśmy przygotowani, aby po nie sięgnąć, czy wiemy, jak to zrobić? Nie oszukujmy się: do 2022 roku w mieście nie będzie żadnych inwestycji. W zasadzie nie mamy już czego sprzedać. Zapisać można wszystko, to nie boli – podsumował R. Kulej.
Głos zabrał również radny Eugeniusz Strzałkowski (PiS): – Dochody z roku na rok będą maleć. Od 2012 roku musieliśmy zapłacić aż 31 milionów złotych za samą obsługę długu. Muszę to powiedzieć: Przemyśl jest poważnym kandydatem na bankruta.
Projekt wieloletniej prognozy finansowej, który – podobnie jak projekt uchwały budżetowej – został pozytywnie zaopiniowany przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Rzeszowie, został przyjęty przez radnych. 11 było za, 6 wstrzymało się od głosu, 3 było przeciw.
Projekt uchwały budżetowej przedstawił prezydent Robert Choma. – Wiadomo, że porażka zawsze ma jednego ojca, w tym wypadku prezydenta miasta. Popełniam błędy i się do nich przyznaję. Wiem, że nie ma powodu do hurraoptymizmu, ale budżet mamy taki, na jaki nas stać. Realne dochody, realne wydatki. Nie ma deficytu – przekonywał.
Niewielu było chętnych do dyskusji nad budżetem. Odwagi nie zabrakło opozycji, czyli radnym Platformy Obywatelskiej. Trzech groszy nie omieszkał dodać cytowany już R. Kulej (SLD). – Współczuję trochę dwóm kolegom z koalicji, którzy bronili budżetu. Jest on, niestety, wymuszony. Wieje grozą. Brakuje inwestycji. Wszystko determinuje poziom zadłużenia.
Najwięcej cierpkich słów padło z ust Wojciecha Błachowicza: – Nie poprzemy tego budżetu. To kolejny rok, kiedy dochody są bardzo marne. To budżet biedy i beznadziei. Brak planów rozwojowych, brak nadziei na przyszłość. Podwyższacie podatki, a one maleją i nie są ściągane. To zaklinanie rzeczywistości. Nie czarujmy się, nie będzie żadnej nadwyżki budżetu. To, co dzisiaj nią jest, jutro będzie deficytem. Mówicie, że rozbicie porządek w oświacie. Oby tylko nie był to jej pogrzeb. Rozbudziliście nadzieję, że jak dojdziecie do władzy, miasto będzie się rozwijać. Tak nie jest. Na razie jedynymi waszymi sukcesami są: likwidacja żłobków, szpitala miejskiego, jednego z gimnazjów i upadek klubów sportowych.
Budżetu broniła wiceprzewodnicząca rady Lucyna Podhalicz (PiS): – Ten budżet to projekt oszczędnościowy dla miasta, ale nadchodzi czas przełomu. Mamy swoje plany rozwojowe. Proponujemy wiele rozwiązań. Będziemy dążyć do tego, aby Przemyśl był tak znaczącym ośrodkiem, jak wiele lat temu. Szanse widzę na przykład w: energii odnawialnej, logistyce, ulokowaniu u nas siedzib ważnych instytucji czy w dotacjach celowych. Pokładamy wielkie nadzieje w nowym rządzie.
Głosowanie nad przyjęciem uchwały budżetowej było formalnością. 13 radnych głosowało za, 4 wstrzymało się od głosu, 3 było przeciw.
Dochody miasta w przyszłym roku mają wynieść 296 mln 557 tys. 452 zł, wydatki zaplanowano na kwotę 292 mln 417 tys. 452 zł. 36 mln zł ma wynosić limit zobowiązań z tytułu zaciąganych kredytów i pożyczek. Autorzy projektu uchwały budżetowej stworzyli także rezerwę ogólną w wysokości 300 tys. zł oraz rezerwy celowe z przeznaczeniem na realizację zadań własnych z zakresu zarządzania kryzysowego (693 tys. zł), jednorazowego dodatku uzupełniającego dla nauczycieli (1 mln 953 tys. zł) oraz realizację zadań inwestycyjnych (4 mln 167 tys. zł). Przemyski Ośrodek Sportu i Rekreacji ma otrzymać dotację w wysokości 2 mln 374 tys. 577 zł. Tradycyjnie najwięcej miasto wyda na oświatę i wychowanie. Zaplanowana kwota to 104 mln 205 tys. 271 zł. 57 mln zł przeznaczone ma zostać na pomoc społeczną, ale ta nie obciąży zbytnio budżetu, lwia część tej kwoty to dotacje z budżetu państwa. Na ochronę zdrowia ma pójść 8 mln 669 tys. 698 zł, gospodarka komunalna i ochrona środowiska pochłonie – 16 mln 595 tys. 194 zł, gospodarka mieszkaniowa – 3 mln 783 tys. 924 zł, transport i łączność – 19 mln 26 tys. zł. Kwota zaplanowana na utrzymanie administracji publicznej to 20 mln 357 tys. 247 zł. W porównaniu z tymi przeznaczonymi np. na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego (4 mln 713 tys. zł), kulturę fizyczną (6 mln 457 tys. 427 zł), a zwłaszcza turystykę (50 tys. zł), to wciąż spora suma. Bardzo mizernie wygląda plan zadań inwestycyjnych w mieście zaplanowanych na 2016 r. Obejmuje budowę ronda na popularnych „Budach”, ciąg dalszy adaptacji budynków przy ulicy Tarnawskiego na lokale komunalne, rozbudowę ulicy Tatarskiej i stadionu lekkoatletycznego Juwenia przy ul. Dworskiego oraz termomodernizację Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bla bla bla, cisnąć ich i rozliczać to w naszym interesie, lanie wody doprowadzi tylko do kolejnych podwyżek podatków np jak te ostatnie od nieruchomości. Przemysl jest trupem dlatego media powinny punktowac władzę. Ale jeśli miasto jest trupem to w jakim stanie są media?
''To miasto - pożera mózg To miasto - zatruwa sen To miasto - to żywy trup To miasto - pulsuje złem'' YOUTUBE.COM - KSU - MOJA NIENAWIŚĆ MOJA DEPRESJA
Wyjechalem i nie zaluje. To miasto umiera, wyludnia sie. Rzadzacy nie maja pomyslu, jak wydobyc miasto z degradacji.
Bla bla bla, cisnąć ich i rozliczać to w naszym interesie, lanie wody doprowadzi tylko do kolejnych podwyżek podatków np jak te ostatnie od nieruchomości. Przemysl jest trupem dlatego media powinny punktowac władzę. Ale jeśli miasto jest trupem to w jakim stanie są media?
''To miasto - pożera mózg To miasto - zatruwa sen To miasto - to żywy trup To miasto - pulsuje złem'' YOUTUBE.COM - KSU - MOJA NIENAWIŚĆ MOJA DEPRESJA
Wyjechalem i nie zaluje. To miasto umiera, wyludnia sie. Rzadzacy nie maja pomyslu, jak wydobyc miasto z degradacji.