Obecny komendant Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej Robert Inglot jest przemyślaninem. Przez wiele lat pracował w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej w Przemyślu. Do 15 maja br. był pułkownikiem SG. Tego dnia z rąk prezydenta Polski Andrzeja Dudy otrzymał generalskie szlify.
W przeddzień święta Straży Granicznej, które obchodzone jest 16 maja, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie awans na stopień generała SG – obok R. Inglota – odebrali również płk SG Grzegorz Niemiec – zastępca Komendanta Głównego Straży Granicznej oraz płk SG Andrzej Prokopski – komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej. W uroczystości wzięli udział także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, prezydencki minister Błażej Spychalski[paywall]. Pamiątkowe szable nowym generałom wręczył minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński. Oczywiście wszyscy uczestnicy, z uwagi na stan epidemii, „wystąpili” w maseczkach ochronnych.
Generał brygady SG R. Inglot z Bieszczadzkim Odziałem Straży Granicznej w Przemyślu związany był od 1991 r. Wcześniej, przez 8 miesięcy, był kadetem Szkoły Chorążych Wojsk Ochrony Pogranicza w Kętrzynie. Ukończył Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej, filia w Rzeszowie na Wydziale Prawa i Administracji.
Doświadczenie zawodowe zdobywał na wielu stanowiskach służbowych, począwszy od kontrolera w Bieszczadzkim OSG. W 2013 r. został komendantem Placówki Straży Granicznej w Medyce, w 2015 r. – komendantem Placówki Straży Granicznej w Korczowej, obsługującej największe drogowe przejście graniczne na Podkarpaciu. Od 2017 r. jest komendantem Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej. Wielokrotnie był wyróżniany i odznaczany za wzorową służbę, m.in.: Brązowym Krzyżem Zasługi (2016), Srebrnym Medalem za Długoletnią Służbę (2014), Brązowym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju (2010) i Złotym Medalem za Zasługi dla Straży Granicznej (2019) oraz Odznaką Straży Granicznej (2013).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Krótko i zwięźle jak na moje obserwatora możliwości, pytam co w obecnych czasach Przemyśl ma z tych generałów, czy dodatkowe profity, miejsca pracy głównie dla młodych, rozwój kultury, sportu, estetyki i wszystko co z rozwojem a nie zwijaniem miesciny związane. Owszem, przed II wojną światową w Przemyślu pełniło służbę 3 generałów brygady ( Jan Wieczorkiewicz, W. Sawola Chmurowicz i najbardziej popularny w Przemyślu , GEN. M. SPIECHOWICZ-BORUTA), zaś w latach 1918-1939 kilkudziesięciu innych w stopniach generalskich jak np.ANDRZEJ GALICA, zaś przemyski garnizon liczył ok.10 tysięcy żołnierzy, oficerów, podoficerów itd. Dlaczego o tym wspominam, a dlatego że dzięki wojsku, właśnie tym generałom i wielu oficerom i żołnierzom Przemyśl się rozwijał przedewszystkim kulturowo, intelektualnie, sportowo oczywiście w sporcie amatorskim i gospodarczo, tak to nie pomyłka, dzięki generałom i armii mieli pracę piekarze, masarze, szewcy, krawcy, restauratorzy, handlarze różnej maści inaczej bez tego Przemyśl pob zaborach i I wojnie światowej byłby jeszcze bardziej prowincjonalną mieściną, choć problemów i wszechobecnej biedy i nędzy nie brakowało. Jednak dzięki energii i inicjatywom właśnie ówczesnych genarałów rozwijał się amatorski sport, kilkanaście drużyn piłki nożnej i innych dyscyplin, ba, pod koniec lat 30 ub wieku Przemyśl posiadał sekcję szybowcową, tak to nie pomyłka, biedny pozaborowy i zniszczony po walkach o Twierdzę Przemyśl miał dobrze presperującą jak na owe czasy sekcję szybowcową której prezesem był wspomniany już gen. Boruta - Spiechowicz, zaś wieluczłonków sekcji walczyło później w polskich dywizjonach powietrznych w bitwie o Anglię. Szerzej w tym temacie na stronie internetowej Przemyśl, pl co polecam, bardzo ciekawy artykół. A obecnie, cisza, pustki na boiskach, placach, podwórzach, żadnych wydarzeń sportowych, żadnej inicjatywy, nawet nie widać na ulich żadnego wojska które ożywiłoby mieścinę jak w latach 20-30 ub wieku. I nie ma co zwalać winę na komputery, komórki czy obecnie koronywirusa, ten stan stagnacji i apatii młodego pokolenia trwa już co obserwuję od lat, wykluwa się kolejne roszczeniowe pokolenie kalek nie tylko intelektualnych ale też fizycznych. Dlatego ciekawi mnie co mamy z tych generałów Przemyśla, jaki pożytek, a może taki jak z Wielkiego Marszałka Koronnego? Ale to Marszałek, gdzie mu do genarała. .
Pisze się< artykuł>panie przemyski obserwatorze
Obecny komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej Andrzej Prokopski też jest przemyślaninem!
Do tego jakby co. Jeżeli nasz tylko tyle do napisania to gratuluję ci poziomu intelektualnego, wiedzy i zwykłego taktu. Nie wiedziałem że oprócz naturalnych kibiców czy dzisiejszych fanów mam jeszcze młodych już komputerowych cenzorów, zaś wiem bo to przeżyłem osobiście że instytucja Kontroli Publikacji i Widowisk PRL skończyła się ponad 30 lat temu kiedy, jestem niemal pewien sikałeś w spodenki i nie rozumiem skąd cenzura dotycząca nie zawinionego błędu ortograficznego spowoduje uwagę z twoje strony. A reszta nic, 0, ani be ani me, czy jesteś półanafabetą że nie potrafisz ani jednym zdaniem odnieśc się do tematu "artykółu", a jedynie wytykanie jednego błędu ortograficznego. Więc kończę, ten błąd był wynikiem pisania telefonem, pisała klawiatura telefonu zaś nie zdążyłem tego skorygować i poprawić. Jednak wolałbym nie cenzorując nikogo przeczytać co nasz do napisania nt powyższego tematu, a raczej artykółu. Pozdrawiam mimo wszystko mojego interlekutora - ortograficznego cenzora
Dla Generała gratulacje !!!! Lecz patologia nepotyzmu,kolesiostwa,kumoterstwa i wyjątkowego lizusostwa wobec kleru i rządzących niszczy tą formację. "Rodzina na swoim" +
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi!A tak a propos, telefon pisze poprawnie, więc raczej "artykół" by nie przeszedł.I tak Cię lubię obserwatorze, tak słodko się zawsze zaperzasz!!!Buźka!
Przemyski obsrywańcu,cenzura nie była od poprawiania błedów. A telefon to ty masz jeszcze na korbkę,więc na takim nie da się pisać.
Do durnia jakby co. Raczej półanafabeto naucz się napisać coś merytorycznego odnieśc do tematu artykółu a nie jedynie jednozdaniowe głupstwa. Takiemu jak ty nie pomogą żadne telefony, nawet najnowocześniejsze, po prostu potrzebna wymiana mózgu.
Przemyski obszczańcu zażyj Ginkor,bo znów napisałeś<artykółu>
Przemyski obsrator wyedukowany na "tajnych kompletach" pisał "artykóły".
To prawda co napisałeś. Dziś dla wielu najważniejsza jest pełna lodówka i konto w banku.
Krótko i zwięźle jak na moje obserwatora możliwości, pytam co w obecnych czasach Przemyśl ma z tych generałów, czy dodatkowe profity, miejsca pracy głównie dla młodych, rozwój kultury, sportu, estetyki i wszystko co z rozwojem a nie zwijaniem miesciny związane. Owszem, przed II wojną światową w Przemyślu pełniło służbę 3 generałów brygady ( Jan Wieczorkiewicz, W. Sawola Chmurowicz i najbardziej popularny w Przemyślu , GEN. M. SPIECHOWICZ-BORUTA), zaś w latach 1918-1939 kilkudziesięciu innych w stopniach generalskich jak np.ANDRZEJ GALICA, zaś przemyski garnizon liczył ok.10 tysięcy żołnierzy, oficerów, podoficerów itd. Dlaczego o tym wspominam, a dlatego że dzięki wojsku, właśnie tym generałom i wielu oficerom i żołnierzom Przemyśl się rozwijał przedewszystkim kulturowo, intelektualnie, sportowo oczywiście w sporcie amatorskim i gospodarczo, tak to nie pomyłka, dzięki generałom i armii mieli pracę piekarze, masarze, szewcy, krawcy, restauratorzy, handlarze różnej maści inaczej bez tego Przemyśl pob zaborach i I wojnie światowej byłby jeszcze bardziej prowincjonalną mieściną, choć problemów i wszechobecnej biedy i nędzy nie brakowało. Jednak dzięki energii i inicjatywom właśnie ówczesnych genarałów rozwijał się amatorski sport, kilkanaście drużyn piłki nożnej i innych dyscyplin, ba, pod koniec lat 30 ub wieku Przemyśl posiadał sekcję szybowcową, tak to nie pomyłka, biedny pozaborowy i zniszczony po walkach o Twierdzę Przemyśl miał dobrze presperującą jak na owe czasy sekcję szybowcową której prezesem był wspomniany już gen. Boruta - Spiechowicz, zaś wieluczłonków sekcji walczyło później w polskich dywizjonach powietrznych w bitwie o Anglię. Szerzej w tym temacie na stronie internetowej Przemyśl, pl co polecam, bardzo ciekawy artykół. A obecnie, cisza, pustki na boiskach, placach, podwórzach, żadnych wydarzeń sportowych, żadnej inicjatywy, nawet nie widać na ulich żadnego wojska które ożywiłoby mieścinę jak w latach 20-30 ub wieku. I nie ma co zwalać winę na komputery, komórki czy obecnie koronywirusa, ten stan stagnacji i apatii młodego pokolenia trwa już co obserwuję od lat, wykluwa się kolejne roszczeniowe pokolenie kalek nie tylko intelektualnych ale też fizycznych. Dlatego ciekawi mnie co mamy z tych generałów Przemyśla, jaki pożytek, a może taki jak z Wielkiego Marszałka Koronnego? Ale to Marszałek, gdzie mu do genarała. .
Pisze się< artykuł>panie przemyski obserwatorze
Obecny komendant Morskiego Oddziału Straży Granicznej Andrzej Prokopski też jest przemyślaninem!