23 czerwca w Warszawie, w Pałacu Chodkiewiczów, gdzie swoją siedzibę ma Związek Rzemiosła Polskiego, odbył się jego doroczny kongres, podczas którego przemyślanin Janusz Bator został uhonorowany najwyższym odznaczeniem - „Szablą im. Jana Kilińskiego”.
W rzemiośle polskim funkcjonuje system wyróżniania najbardziej zasłużonych rzemieślników za wybitne zasługi dla rozwoju rzemiosła i propagowanie jego osiągnięć w kraju i za granicą oraz za inicjatywę, zaangażowanie i działalność w organach statutowych rzemiosła i małej przedsiębiorczości, zwłaszcza szczebla krajowego. Ponieważ patronem rzemieślników jest Jan Kiliński, warszawski mistrz szewski, który brał udział w powstaniu kościuszkowskim, zasłużonym rzemieślnikom nadawane są medale jego imienia. Najpierw jest medal brązowy, później srebrny, złoty, potem platynowy, a od 1998 roku najwyższym, najbardziej prestiżowym odznaczeniem jest „Szabla im. Jana Kilińskiego”. Pierwszą „Szablę Kilińskiego” w 1999 roku otrzymał papież Jan Paweł II[paywall].Część z nich naprawdę dała sobie radę na rynku, jak świętej pamięci Inglot, który zaczynał od skromnej produkcji płynów antystatycznych do czyszczenia gramofonów, ale wielu się pogubiło i działając w pojedynkę, upadło. Dzisiaj w cechu mamy zrzeszonych około stu osiemdziesięciu rzemieślników. Najwięcej jest fryzjerów, mechaników samochodowych, trochę budowlańców, są też rzemieślnicy, wprawdzie nieliczni, którzy rozsławiają Przemyśl na cały świat, jak fajczarze czy odlewnicy dzwonów. Jednak ostatnio zauważam, że do cechu zapisują się nowi, którzy potrzebują pomocy, choćby w postaci szkoleń, które prowadzimy - kończy optymistycznie kawaler „Szabli Kilińskiego”.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze