Reklama

Przestępca zostawia ślad

18/05/2018 07:54

Fachowcy od kryminalistyki podobnie jak Arthur Conan Doyle, który stworzył Sherlocka Holmesa twierdzą, że nie istnieje zbrodnia doskonała, a przestępca, nawet gdyby był najsprytniejszy i najinteligentniejszy, zawsze pozostawia po sobie jakiś ślad, będący swoistą wizytówką. Począwszy od linii papilarnych po DNA, aż do śladów na twardych dyskach komputerów. Problem polega tylko na odnalezieniu, odpowiednim zabezpieczeniu i interpretacji śladów. Czasem wymaga to żmudnej pracy techników, a czasem wystarczy tylko zwykły przypadek.

Na terenie budowy prowadzonej przez prywatną firmę doszło do kradzieży z włamaniem. Nieznany sprawca w nocy przeciął kłódki zabezpieczające wlewy do baków paliwa w koparce i spychaczu i z obu maszyn skradł prawie dwieście litrów oleju napędowego. Operatorzy zgłosili to właścicielowi, a ten powiadomił policję. Policyjni technicy, którzy przyjechali na miejsce, mieli ogromne problemy z zabezpieczeniem śladów. Na rozjeżdżonym terenie, po którym kręci się wiele osób, nie było szans na użycie psa tropiącego. O odciskach palców na zabrudzonych paliwem wlewach do baków nawet nie było co marzyć. Policjanci zabezpieczyli jedynie do analizy mechanoskopijnej dwie przecięte kłódki i metr zielonego igielitowego węża, który posłużył złodziejowi do spuszczenia paliwa. Niczego do sprawy nie wniosło przesłuchanie wszystkich pracowników i osób, które w ostatnich dniach odwiedzały teren budowy. Praca operacyjna też nie dała żadnych rezultatów. Minął jeden miesiąc, drugi i wszystko wskazywało na to, że sprawa trafi na półkę jako niewykryta. Właściciel firmy pogodził się ze stratą i żeby zabezpieczyć się na przyszłość zatrudnił nocnego stróża.Kiedy wydawało się, że już wszyscy zapomnieli o kradzieży, zdarzyło się coś, co pomogło w śledztwie. Któregoś dnia w jednej z maszyn urwał się jakiś wałek i właściciel, nie chcąc narażać się na dłuższy ,przestój wziął zepsutą część i pojechał pół kilometra dalej do zakładu mechanicznego. Mechanicy obiecali wytoczyć na poczekaniu zepsutą część, więc zleceniodawca, czekając, rozglądał się po warsztacie. Wtedy zobaczył w kącie szpulę z zielonym igielitowym wężem służącym do podlewania grządek i przypomniał sobie kawałek przewodu, który zabezpieczyli policjanci. Coś go tknęło i podzielił się podejrzeniami z policją. Okazało się, że zabezpieczony kawałek jak ulał pasuje do reszty i to był ten kluczowy ślad. jot podpis
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2018-09-01 17:00:40

    Stara prawda  , gdy  kradniesz , to sam i zawsze , ale to zawsze tylko i tylko sam . Jeżeli już coś ukradłeś , to schowaj głęboko ,żeby nikt nigdy nie zobaczył    To ma być twoja i na zawsze twoja tajemnica. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości