*Marriott Everest Run – wspinanie się na ośmiotysięcznik jest równoważne z 65 wejściami na szczyt warszawskiego Hotelu Marriott. Udało się to naszemu ultra maratończykowi z Przeworska, który w sumie pokonał 2730 pięter i 8872,5 m.
Pochodzący z Przeworska biegacz zdobył Mount Everest w Polsce. Po tym, jak w ubiegłym roku cztery razy wyjeżdżał w przeróżne zakątki świata, by pokonać cztery pustynie w wielkim pustynnym szlemie, żona zadecydowała, iż rok 2015 spędzi w Polsce, ale Marek Wikiera bieganie kocha tak mocno jak żonę, więc znalazł alternatywę i postanowił biegać w ojczyźnie w ciekawych maratonach. Kolega znalazł dla niego bieg – Marriott Everest Run, na który Marek zgodził się bardzo szybko.

25 stycznia wbiegł na warszawskiego Marriotta aż 65 razy, jest to równoznaczne z pokonaniem Mount Everestu, najwyższej góry świata.
Wikiera i inni śmiałkowie mieli 24 godziny, które mogli rozdysponować dowolnie. W tym czasie musieli wejść na 42 piętrowy wieżowiec. – Pierwsze biegi na szczyt Marriotta (136,5 m) nie były najtrudniejsze, najpierw wspinaczka schodami, potem zjazd windą. Na końcu już się nie czuje bólu, nic się nie czuje, tylko pragnienie ostatniego wejścia i zjazdu. Za to dzisiaj nie czuję nóg, jutro pewnie będą mnie bolały nawet włosy i przyjdzie mi popłakać przy każdym kroku – zdradził nam poniedziałkowym rankiem w rozmowie telefonicznej zdobywca Marriott Everest Run.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze