Rzeszowski „Carpathia Festival” to już marka. Tą ścieżką, na początku swojej muzycznej kariery kroczył m.in. Ralph Kamiński, grupa Pectus czy Kasia Moś. Jest to wyjątkowe w skali Polski przedsięwzięcie promujące młodych artystów. W tym roku w nagrodzonej ósemce znalazła się utalentowana przeworszczanka Aleksandra Wajda, która otrzymała wyróżnienie. – Mam nadzieję, że uda się powolutku kroczyć dalej obraną ścieżką i spełniać swoje muzyczne marzenia - zapowiada.
W tym roku w stolicy województwa odbyła się jubileuszowa, 20. edycja Międzynarodowego Festiwalu Piosenki „Carpathia Festival”. Dwa festiwalowe dni (20 – 21 lipca) wypełnione zostały śpiewem i dobrą energią. Na scenie Filharmonii Podkarpackiej najpierw odbyły się przesłuchania konkursowe wokalistów z towarzyszeniem tworzonej przez najlepszych muzyków w Polsce Orkiestry Festiwalowej Tomasza Filipczaka – kierownika muzycznego Teatru Syrena w Warszawie, a dzień później uroczysty koncert finałowy.
„Carpathia Festival” to dla wielu młodych wykonawców furtka do kariery muzycznej. Do udziału w tym wydarzeniu zgłaszają się bowiem wokaliści, muzycy i zespoły z całego świata, którzy chcą zawalczyć o główną nagrodę, a jest nią promocja zwycięzcy w postaci dofinansowania wydania płyty lub kosztów organizacji trasy koncertowej, zaproszenie do koncertu w kolejnej edycji oraz pamiątkowa statuetka. Dodatkowo wręczane są inne wyróżnienia. Mecenasem wydarzenia jest Stowarzyszenie Autorów ZAIKS, a głównymi organizatorami: Urząd Miasta Rzeszowa, Centrum Sztuki Wokalnej w Rzeszowie oraz Fundacja Wspierania Kultury i Sztuki „Carpathia”[paywall] .
Z festiwalem wiążą się początki kariery wielu znanych dziś wykonawców, m.in. Tomka Szczepanika i zespołu Pectus, Ralpha Kamińskiego, Edi Ann z Varius Manx, Sary Chmiel z Łez, Kasi Moś, Kasi Popowskiej czy Sarsy. Dla przeworszczanki Aleksandry Wajdy udział w finale i zdobyte wyróżnienie jest więc sprawą wielkiej wagi, tym bardziej, że już kiedy rozmawialiśmy z nią jesienią 2022 roku, mówiła o tym, że chciałaby podążyć artystyczną ścieżką i wydać płytę oraz spróbować swoich sił w roli wokalistki.
A. Wajda muzyczną drogą kroczy praktycznie od 9 roku życia. Lista jej dotychczasowych osiągnięć jest imponująca. Ma na koncie udział w wielu festiwalach i konkursach wokalnych o randze: powiatowej, wojewódzkiej, ogólnopolskiej i międzynarodowej. Muzyczny talent odziedziczyła po ojcu – skrzypku Piotrze Wajdzie (jest członkiem Przeworskiej Kapeli Podwórkowej „Beka” i nauczycielem muzyki), który zaszczepił w niej miłość do muzyki i pasję śpiewania. Muzyka w domu A. Wajdy była obecna od zawsze.
– Zdobyte na festiwalu wyróżnienie to dla mnie bardzo cenna nagroda. Mój autorski utwór został wybrany z kilkuset zgłoszeń, jako jeden z piętnastu, które zostały zaprezentowane w koncercie finałowym. Z tej piętnastki wybrano ośmiu wykonawców, którzy zostali nagrodzeni miejscami na podium i wyróżnieniami
– relacjonuje A. Wajda, która zdaniem jurorów (prof. Anny Janosz, dr Izabeli Fac, Macieja Gnatowskiego, Beaty Molak i Michała Wojnarowskiego) zasłużyła na wyróżnienie.
Sukces zapewnił jej utwór, nad którym pracowała 9 miesięcy, zatytułowany „Już nic się nie śni nam”. Piosenka została już wydana. Debiutancki singiel miał swoją premierę w marcu tego roku. Autorem muzyki jest Robert „Jasiek” Wójtowicz, a tekstu Zbigniew Działa. To utwór o emocjach, ulotności i zmienności. Można posłuchać na YouTube (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „Aleksandra Wajda – Już nic się nie śni nam).
– Mam nadzieję, że uda się powolutku kroczyć dalej obraną ścieżką i spełniać swoje muzyczne marzenia. Mam już plany związane z wydaniem kolejnego singla – zapowiada przeworszczanka.
Trzymamy kciuki i życzymy kolejnych sukcesów!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze