Reklama

Przez nowotwór stracił pół twarzy, a jego walka ciągle trwa

03/01/2015 14:39

Mimo dramatu pan Zenon nie ma zamiaru się poddawać. Niezwykłą siłą ducha zadziwia osoby zdrowe, innych chorych, a nawet lekarzy.

Ostatnia szansa

Choroba jednak nie daje za wygraną. Na twarzy pana Zenona pojawił się kolejny ubytek, wywołany atakiem nowotworu. – Jest to taki typ raka, który nie daje przerzutów na inne organy, ale koncentruje się wokół jednego miejsca – wyjaśnia małżeństwo.

Operacje i naświetlania nie wchodzą już w grę. Jedynej szansy lekarze upatrują w chemioterapii w tabletkach. – Według ich opinii okazuje się bardzo skuteczna. Tyle że ten lek nie jest zarejestrowany w Polsce i sami musimy uzbierać pieniądze na jego zakup – mówi pani Małgorzata. Wstępnie leczenie zaplanowane jest na pół roku. Koszt takiej terapii to około 120 tysięcy złotych. Leczenie trzeba zacząć już w styczniu. Na pierwsze dawki udało się zebrać potrzebne pieniądze. Trzeba jednak zabezpieczyć środki na kontynuację terapii. Pan Zenon znajduje się pod opieką specjalistów ze Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie i Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Pieniądze na leczenie można wpłacać na specjalne subkonto. – W pomoc zaangażowało się wiele osób, sprawę nagłośnili księża w dekanacie. Wszystkim z całego serca dziękujemy – mówią Remedzowie. 

Wpłat na leczenie Zenona Remedzy można dokonywać na subkonto w Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, nr konta BZ WBK SA: 65 1090 1665 0000 0001 0373 7343 w tytule wpisując: ZENON REMEDZA.

Można również przekazać 1 proc. podatku: KRS 0000 174 486 z dopiskiem ZENON REMEDZA

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości