Reklama

Ptaki najpierw budują dom, a potem mają potomstwo. U ludzi jest najczęściej odwrotnie

08/01/2017 15:29

Z Edmundem Kajdasem o ptakach można rozmawiać godzinami. Siedzimy w ciepłym pokoju. Ze ścian spoglądają portrety gospodarza i jego rodziny, dookoła na półkach mnóstwo książek, a na stole wycinków z gazet. Pan Edmund sięga na półkę i pokazuje suchą gałązkę, do której przyczepione jest ptasie gniazdo wielkości łupiny orzecha. – To gniazdo kolibra – wyjaśnia.

– Przywiozłem je ze Stanów Zjednoczonych – kontynuuje gospodarz. – Znalazłem na osiedlu, niedaleko domu. Tam[paywall] kolibry żyją blisko ludzi, bo wtedy czują się bezpieczniej. A to należało do zięby – pokazuje drugie, o wiele większe gniazdo.

– Z nim wiąże się cała historia. Parę ładnych lat temu przy ulicy Słowackiego, obok kamienicy numer siedemdziesiąt siedem, rosła piękna, stara lipa. Któregoś dnia patrzę, a tu pracownicy chcą ją ścinać. Wiedziałem, że drzewa można wycinać tylko od jesieni do marca ze względu na ptaki, które zakładają gniazda, tymczasem kończył się kwiecień. Zadzwoniłem do dyrekcji i wstrzymali wycinkę. Kiedy w jesieni ścięli lipę, wśród gałęzi znalazłem to gniazdo, więc rodzina zięby przeżyła lato. Teraz coś jeszcze pokażę – gospodarz prowadzi na balkon i pokazuje umocowane tam karmniki. Jeden zrobiony własnoręcznie i drugi ze sklepu. Są jeszcze gałązki, na których wiesza słoninę. To dla sikorek.

Kilkadziesiąt kilogramów komarów mniej

Sikora bogatka, nazywana także zwyczajną, jest trochę mniejsza od wróbla. Ma czarny łepek z białą plamą na policzku, a na żółtym lub żółto-zielonym brzuszku czarny krawat. Wiosną i latem sikorki polują na owady albo jaja, larwy i poczwarki owadów. Sikora bogatka w ciągu dnia może zjeść tyle, ile sama waży. Ornitolodzy szacują, że w ciągu jednego sezonu rodzina bogatek (dorosłe i młode) jest w stanie zjeść około kilkadziesiąt kilogramów owadów. Sikorka to mądry i niezwykle towarzyski ptak, wcale nie boi się ludzi i czasem potrafi nawet wydziobywać ziarna prosto z ręki. Późną jesienią i zimą, kiedy o pokarm jest trudno, ptaki muszą zgromadzić zapasy tłuszczu, który pozwoli im przetrwać największe mrozy. Tu zaczyna się rola człowieka, takiego jak pan Edmund.

– Od małego interesowały mnie ptaki. Urodziłem się na wsi i tam je podpatrywałem – opowiada. – Teraz mam osiemdziesiąt sześć lat i dalej mnie one fascynują. Ile można się od nich nauczyć . Na przykład ptaki najpierw budują dom, a dopiero potem mają potomstwo, a u ludzi jest najczęściej odwrotnie. 
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    erty - niezalogowany 2017-01-09 00:31:37

    Boże , Przemyśl to jeden wieli slams .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości