Reklama

Punkt honoru KS Wiązownica-Wisłoczanki Tryńcza. 103 bramki beniaminka IV ligi podkarpackiej Polonii Przemyśl! Znamy komplet spadkowiczów


Zespół KS Wiązownica-Wisłoczanki Tryńcza za punkt honoru postawił sobie wygranie rywalizacji w sezonie 2024 – 2025. Kosztem wysłania na ostatni III-ligowy mecz w Połańcu pierwszej drużyny, która już wcześniej, niestety, została zdegradowana do IV ligi podkarpackiej, okrojonego składu. Do Świętego przyjechało więc kilku zawodników, którzy z powodzeniem mogliby pojawić się w potyczce z Czarnymi dwie klasy wyżej.


Dzięki temu ekipa Huberta Kasi wygrała bardzo trudne spotkanie i na kolejkę przed końcem wciąż ma punkt przewagi nad Polonią Przemyśl. Za taką postawę należy ekipę z Tryńczy/Wiązownicy pochwalić, bo – bądźmy szczerzy – na wygranie całych rozgrywek po prostu zasłużyli. W przekroju całego sezonu byli ekipą grającą najrówniej. No, chyba że w ostatniej kolejce w meczu u siebie psikusa sprawi im Czuwaj Przemyśl… Aktualny lider nie może się oczywiście równać na wiosnę z jej „rycerzami”, czyli wspomnianą Polonią, która „zjadła” tę rundę na śniadanie. Tyle, że wygląda na to, iż strat z jesieni (10 punktów mniej od KS Wiązownica-Wisłoczanki) nie da się odrobić, aby wygrać całą ligę. Przypomnijmy, że Polonia awans do IV ligi podkarpackiej ma w kieszeni od kilkunastu dni, bo regulamin nie pozwala, aby w jednej klasie rozgrywkowej występował pierwszy i rezerwowy zespół tego samego klubu.

Wyniki przedostatniej kolejki tak się ułożyły, że wiadomo już, kto opuści szeregi tej klasy rozgrywkowej. Relegacją dotkniętych zostało 5 zespołów, bo z IV ligi podkarpackiej spadły dwa zespoły z naszego regionu, czyli Orzeł Przeworsk i Sokół Sieniawa. Po sobotnich rozstrzygnięciach było jasne, że nic nie uratuje już: Biało-Czerwonych Kaszyce, LKS Skołoszów, Dębu Dobkowice i Santosu Piwoda. Szansę miał jeszcze beniaminek z Horyńca. Musiał jednak wygrać na popularnym „Serduszku”, czyli stadionie im. majora Mieczysława Słabego przy ul. 22 Stycznia w Przemyślu. W strugach deszczu, który przetoczył się przez nadsańskie miasto Zdrój nie miał jednak szans, ponosząc bardzo dotkliwą porażkę. Hat-trickiem popisał się w tym spotkaniu Aleks Baniecki, ale nie to było wisienką na torcie tej potyczki. Była nią bramka z rzutu karnego… bramkarza Czuwaju Janusza Aleksandra, który przez lata reprezentował ten klub, a mecz ze Zdrojem był dla niego pożegnalny w barwach zasańskiej ekipy. Fatalną wiosnę wysoką porażką u siebie z Orłem Torki podsumowała Wólczanka Wólka Pełkińska, a w Gorliczynie padł przewidywalny podział punktów, który usatysfakcjonował zarówno Gorliczankę, jak i przede wszystkim Start Pruchnik.

Reklama

 

Polonia Przemyśl – Dąb Dobkowice 7:1 (3:1)

  • Bramki: Gawle 2, Kiełbasa 2, Barszczak 2, Walczyszewski – Stasiła.

Płomień Morawsko – Santos Piwoda 1:0 (0:0)

  • Bramka: Nowogrodzki.

Sanoczanka Święte – KS Wiązownica-Wisłoczanka Tryńcza 1:2 (0:2)

  • Bramki: Gumeniuk – Buńko, Botwina.

Wólczanka Wólka Pełkińska – Orzeł Torki 0:4 (0:1)

  • Bramki: Woźniak, Mroziński, Tłumak, Sienkiewicz.

Piast Tuczempy – Biało-Czerwoni Kaszyce 4:1 (1:1)

  • Bramki: Szymański 2, Stopa, Bród – O. Kuźmiński.

LKS Skołoszów – Start Lisie Jamy 1:6 (1:2)

  • Bramki: Modny – Roman, Ważny, Puzanienko, Kociołek, Panczenko, Włoch (samobójcza).

Gorliczanka Gorliczyna – Start Pruchnik 2:2 (1:2)

  • Bramki: Rzemyk, D. Wojtas – Wasyłyk 2.

Czuwaj Przemyśl – Zdrój Horyniec 8:1 (3:1)

  • Bramki: A. Baniecki 3, Stachura 2, Łach, Aleksander (karny), Fudali – Bułas.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/06/2025 20:09
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości