Prezes zarządu spółki Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu Małgorzata Ossowska odebrała w Rzeszowie nagrodę w kategorii „Najlepszy Zakład Komunalny Województwa Podkarpackiego” w konkursie „Wzorowa Firma”.
– Nagroda ta jest sukcesem całego przedsiębiorstwa bez wyjątku, całego zespołu, wszystkich pracowników. Każdy z nich dokłada swoją cegiełkę, gwarantując sukces dzisiaj i w przyszłości – powiedziała prezes PWiK sp. z o.o. M. Ossowska. To szczególne wyróżnienie uprawnia przedsiębiorstwo do posługiwania się znakiem „Wzorowa Firma” przez kolejne 3 lata[paywall].
Przedstawiciele przemyskiej miejskiej spółki podczas konkursowych zmagań w bardzo przekonujący sposób zaprezentowali swoją firmę i przekonali kapitułę. Sięgnęli do pięknej i tajemniczej zarazem historii. A historia przemyskich wodociągów sięga XVI wieku. System doprowadzający wodę do miasta skonstruowany był pierwotnie z drewnianych rur. Z nieznanych przyczyn w pewnym momencie przestał funkcjonować. Dopiero w 1919 r., po blisko 30 latach starań oraz pięciu latach budowy (prowadzonej również w czasach wojny), Przemyśl doczekał się kilku studni ulicznych, do których codziennie doprowadzana była woda. Wówczas nie była jeszcze uzdatniana. Początek filtrowania datuje się na 1935 r. Aby niedobory wody w przyszłości nie zagrażały miastu, zdecydowano się na modernizację uzdatniania wody. Zwieńczeniem było otwarcie w latach 80. ubiegłego wieku Zakładu Uzdatniania Wody. Od prawie 100 lat przemyskie wodociągi (czyli obecne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o.) działają jako jedno z największych i najbardziej technologicznie rozwiniętych zakładów na terenie Przemyśla, obsługując blisko 70 tysięcy odbiorców z Przemyśla i gmin ościennych.
Przedstawiona została również bieżąca działalność. – Mimo podstawowej działalności, jaką jest pobór, uzdatnianie i dostawa wody oraz odprowadzanie i oczyszczanie ścieków, nasze przedsiębiorstwo świadczy inne usługi dla mieszkańców, by wspomnieć o doradztwie technicznym, projektowaniu oraz wykonawstwie sieci i przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych czy przeprowadzaniu remontów wszelkich urządzeń wodno-kanalizacyjnych – wyliczyła prezes M. Ossowska.
Spółka PWiK skutecznie realizuje inwestycje siłami własnymi, wychodząc z konkurencyjną ofertą „zaprojektuj i wybuduj”. Co ważne, nie jest nowicjuszem na rynku unijnym w zakresie pozyskiwania środków unijnych i sprawnej realizacji. W ciągu ostatnich 15 lat kilkakrotnie korzystała ze środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej. W ramach pozyskanych funduszy zrealizowano m.in.: modernizację oczyszczalni ścieków, przebudowę jazu piętrzącego na rzece San, modernizację zakładu uzdatniania wody czy budowę nowej sieci wodociągowej. Wydali na to blisko 100 mln zł, z czego połowa pochodziła z UE.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A może redaktorzy zadaliby w tym przypadku nieco inne pytanie:Czy w 100 procentach miejska spółka, powinna przeznaczać część zysku na kupowanie sobie tego typu tytułów? Przecież oczywistym jest, że w takich konkursach nagradza się każdego kto się zgłosi i zapłaci za "towarzyszącą Konkursowi obszerną kampanię promocyjną": Hensfort, Kazar itp. mogą sobie kupować rozmaite statuetki (bo to prywatne firmy), by brylować w mediach. Ale w przypadku PWiK zysk to nasze, podatników, pieniądze. Powinien trafić do budżetu miasta i być wydatkowany na cele społeczne, a nie osobisty PR pani prezes...Wiem, że tu przykład idzie z góry (miasto też płaci za brylowanie prezydenta w rozmaitych konkursach), ale w końcu, tako rzecze przysłowie, co wolno wojewodzie...
Szkoda ze redaktor nie pokusił się na zestawienie w celu porównania cen za wodę i kanalizację dla mieszkańców poszczególnych miast podkarpacia, kto wie czy przemyski PWiK nie ma "zaszczytnego I miejsca. Uzyskiwanie przez firmę łupiącą mieszkańców tego typu wątpliwego zaszczytu jest wręcz śmieszne.
Fakt w Przemyślu mieszkańcy za wodę i ścieki płacą jak za przysłowiowe "zboże" - drożyzna jakich mało w innych miastach w Polsce. Kawałek śmiesznego metalu w formie nagrody przynosi tylko dumę Prezes zarządu spółki PWiK w Przemyślu Małgorzacie Ossowskiej nie mieszkańcom ,którym latami drenuje się kieszenie podwyżkami wody i ścieków .Może prezes ruszyła by tą swoją główką i zamiast non stop podwyższać ceny za wodę szukałaby oszczędności w PWiK a nie sięgała do kieszeni ,mieszkańców?
do Lucyna Podhalicz - ha,ha,ha, jakie to smutne kobieto, zamiast mieszkańcy chwalą biurokraci - przysłowie mówi """chwalcie mnie mamuś bo mnie nikt nie chwali""""
To znaczy , że będzie budowa kanalizacji burzowej na Zasaniu aby jak co roku po większym deszczu nie byłey zalewane mieszkania , piwnice , garaże , pomieszczenia godpodarcze itd ?
No to super. W związku z tym kiedy obniżki cen za wodę?
Pani prezes gratulował bym zaradności bo wie doskonale co zrobić by pracodawca patrzył na nią przychylnym okiem. A żałosne jest to że do tego musi kupować sobie zasługi i statuetki
Niestety firma przestała być przyjazna matkom z małymi dziećmi. Kobiety albo nie mogą korzystać z pełnego roku urlopu macierzyńskiego albo są zwalniane szybko po powrocie z tego urlopu. Tego nigdy tam wcześniej nie było
Gratulacje !!!
A może redaktorzy zadaliby w tym przypadku nieco inne pytanie:Czy w 100 procentach miejska spółka, powinna przeznaczać część zysku na kupowanie sobie tego typu tytułów? Przecież oczywistym jest, że w takich konkursach nagradza się każdego kto się zgłosi i zapłaci za "towarzyszącą Konkursowi obszerną kampanię promocyjną": Hensfort, Kazar itp. mogą sobie kupować rozmaite statuetki (bo to prywatne firmy), by brylować w mediach. Ale w przypadku PWiK zysk to nasze, podatników, pieniądze. Powinien trafić do budżetu miasta i być wydatkowany na cele społeczne, a nie osobisty PR pani prezes...Wiem, że tu przykład idzie z góry (miasto też płaci za brylowanie prezydenta w rozmaitych konkursach), ale w końcu, tako rzecze przysłowie, co wolno wojewodzie...
A gdzie Viceprezes?