Kwestia podziału powiatu na okręgi wyborcze wzbudziła nieczęste na sesjach rady powiatu emocje. Proponowany przez starostę podział został zakwestionowany przez radnych PSL. Nowy mapa wyborcza zaproponowana przez radnego Tkaczyka z kolei przeforsowana po burzliwej dyskusji.
Kwestia podziału powiatu na okręgi wyborcze wzbudziła nieczęste na sesjach rady powiatu emocje. Proponowany przez starostę podział został zakwestionowany przez radnych PSL. Nowy mapa wyborcza zaproponowana przez radnego Tkaczyka z kolei przeforsowana po burzliwej dyskusji.[paywall]
Ustalenie granic okręgów wyborczych to działanie ważne, często wywołujące dyskusje, rzadko jednak prowadzące do poważniejszych spięć. Tymczasem do takiego doszło na ostatniej sesji rady powiatu (21 sierpnia br.). To o tyle ciekawe, bo radni powiatowi zwykle są zgodni, spory najczęściej rozwiązują na komisjach, a kolejne uchwały często przyjmują jednogłośnie. Procedowanie uchwały dotyczącej podziału na okręgi wyborcze miało jednak zgoła odmienny scenariusz.
Starosta T. Chrzan przedstawił projekt, w którym powiat został podzielony na 5 okręgów wyborczych. Najwięcej przedstawicieli w radzie, bo 8, miałby mieć Jarosław. 5 mandatów przypadałoby na okręg złożony z miasta i gminy Radymno oraz gminy Chłopice. Z kolei gmina Jarosław i Pawłosiów głosowałyby wspólnie, wybierając łącznie 4 radnych, podobnie zresztą jak mieszkańcy gmin Laszki i Wiązownica oraz trzech kolejnych gmin: Pruchnika, Roźwienicy i Rokietnicy. Autor tej propozycji argumentował, że jest to podział sprawiedliwy, uwzględniający np. uwagi mieszkańców gmin Rokietnica i Roźwienica, które – zwykle „podczepione” pod większe ośrodki – miały problem z wprowadzeniem swoich kandydatów do rady. Rozwiązanie alternatywne zaproponował jednak radny B. Tkaczyk. W jego koncepcji jeden okręg posiadający 8 mandatów stanowiłoby miasto Jarosław. Po sześciu radnych wybierano by z gmin Laszki, Radymno, Chłopice i miasta Radymno oraz z gmin Pruchnik, Rokietnica, Roźwienica i Pawłosiów. 5 radnych do rady mogliby wprowadzić głosujący wspólnie mieszkańcy gmin Jarosław i Wiązownica.
Te dwie propozycje podniosły atmosferę dyskusji na skalę nieczęsto spotykaną w sali narad powiatu. B. Tkaczyk przekonywał, że propozycja starosty jest ukłonem w stronę największych komitetów – te mniejsze i niezależne miałyby w jego przekonaniu na podziale stracić. Starosta Chrzan zdecydowanie uciął tego typu sugestie. Stwierdził, że proponowany przez niego podział nikogo nie faworyzuje. Odwołał się też do twardych dowodów, przekonując, że przy opracowywaniu projektu przeliczono rozkład głosów z poprzednich wyborów z uwzględnieniem nowych okręgów i wyszło, że skład rady by się nie zmienił. – Pan polemizujesz z matematyką – skwitował argumenty radnego starosta. T. Chrzana wsparł radny Z. Koniuch reprezentujący PiS. – Jeśli byśmy chcieli, okręgi można by tak podzielić, że wygralibyśmy te wybory. To naprawdę możliwe, ale jednocześnie karkołomne – zaczął. – W podziale zaproponowanym przez starostę wszystkie gminy ze sobą sąsiadują, są jakieś powiązania, wspólne interesy. W waszym projekcie jeden okręg tworzą Laszki Radymno i Chłopice. Co łączy Laszki z Chłopicami? Nic, poza tym, że obie gminy sąsiadują z Radymnem – perorował radny. Do zwolenników projektu Tkaczyka argumenty te nie trafiły, a przy głosowaniu skorzystali na fakcie, że nie wszyscy radni PiS byli obecni na sesji, minimalnie, bo jednym głosem, przeważając szalę na swoją korzyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.nie powinno byc radnych z PSL zdradzieckiego
PiS został ograny..Nieudolność starosty. To koniec PiS wypowiecie i bardzo dobrze. A gdzie znikła Lucyna co z tymi aferami....
Już nie długo wybory , PSL pokazało się że istnieje.Bury nie wraca, a partia PSL przychodzi do rolników, wstyd.
PSL w powiecie jarosławskim to Kasprzak...a to za mało by wygrać wybory. Zmiana okręgów nie pomoże. Nie pomoże nawet Wojciechowska, co to już przed śmiercią Sp. Zająca już musiała radną powiatową zostać. Nie cierpię tej gęby... ona wie, jak było z mianowaniem nauczycieli... wstyd... A ten radny co na fotce to poznaje ludzi... przed wyborami, i jak są mu potrzebni. Wstyd PSL, wstyd ! Nie daj Boże drugi raz na starostę Batyckiego - to byłaby katastrofa !
Wrzenie w korycie dojnej zmiany.
nie powinno byc radnych z PSL zdradzieckiego
PiS został ograny..Nieudolność starosty. To koniec PiS wypowiecie i bardzo dobrze. A gdzie znikła Lucyna co z tymi aferami....