Reklama

Radni PSL postawili na swoim. Okręgi wyborcze nie po myśli starosty

02/09/2018 11:00

Kwestia podziału powiatu na okręgi wyborcze wzbudziła nieczęste na sesjach rady powiatu emocje. Proponowany przez starostę podział został zakwestionowany przez radnych PSL. Nowy mapa wyborcza zaproponowana przez radnego Tkaczyka z kolei przeforsowana po burzliwej dyskusji.

Kwestia podziału powiatu na okręgi wyborcze wzbudziła nieczęste na sesjach rady powiatu emocje. Proponowany przez starostę podział został zakwestionowany przez radnych PSL. Nowy mapa wyborcza zaproponowana przez radnego Tkaczyka z kolei przeforsowana po burzliwej dyskusji.[paywall]

 

Ustalenie granic okręgów wyborczych to działanie ważne, często wywołujące dyskusje, rzadko jednak prowadzące do poważniejszych spięć. Tymczasem do takiego doszło na ostatniej sesji rady powiatu (21 sierpnia br.). To o tyle ciekawe, bo radni powiatowi zwykle są zgodni, spory najczęściej rozwiązują na komisjach, a kolejne uchwały często przyjmują jednogłośnie. Procedowanie uchwały dotyczącej podziału na okręgi wyborcze miało jednak zgoła odmienny scenariusz.

Reklama

Chrzan swoje, Tkaczyk swoje

Starosta T. Chrzan przedstawił projekt, w którym powiat został podzielony na 5 okręgów wyborczych. Najwięcej przedstawicieli w radzie, bo 8, miałby mieć Jarosław. 5 mandatów przypadałoby na okręg złożony z miasta i gminy Radymno oraz gminy Chłopice. Z kolei gmina Jarosław i Pawłosiów głosowałyby wspólnie, wybierając łącznie 4 radnych, podobnie zresztą jak mieszkańcy gmin Laszki i Wiązownica oraz trzech kolejnych gmin: Pruchnika, Roźwienicy i Rokietnicy. Autor tej propozycji argumentował, że jest to podział sprawiedliwy, uwzględniający np. uwagi mieszkańców gmin Rokietnica i Roźwienica, które – zwykle „podczepione” pod większe ośrodki – miały problem z wprowadzeniem swoich kandydatów do rady. Rozwiązanie alternatywne zaproponował jednak radny B. Tkaczyk. W jego koncepcji jeden okręg posiadający 8 mandatów stanowiłoby miasto Jarosław. Po sześciu radnych wybierano by z gmin Laszki, Radymno, Chłopice i miasta Radymno oraz z gmin Pruchnik, Rokietnica, Roźwienica i Pawłosiów. 5 radnych do rady mogliby wprowadzić głosujący wspólnie mieszkańcy gmin Jarosław i Wiązownica.

Pan polemizujesz z matematyką...

Te dwie propozycje podniosły atmosferę dyskusji na skalę nieczęsto spotykaną w sali narad powiatu. B. Tkaczyk przekonywał, że propozycja starosty jest ukłonem w stronę największych komitetów – te mniejsze i niezależne miałyby w jego przekonaniu na podziale stracić. Starosta Chrzan zdecydowanie uciął tego typu sugestie. Stwierdził, że proponowany przez niego podział nikogo nie faworyzuje. Odwołał się też do twardych dowodów, przekonując, że przy  opracowywaniu projektu przeliczono rozkład głosów z poprzednich wyborów z uwzględnieniem nowych okręgów i wyszło, że skład rady by się nie zmienił. – Pan polemizujesz z matematyką – skwitował argumenty radnego starosta. T. Chrzana wsparł radny Z. Koniuch reprezentujący PiS. – Jeśli byśmy chcieli, okręgi można by tak podzielić, że wygralibyśmy te wybory. To naprawdę możliwe, ale jednocześnie karkołomne – zaczął. – W podziale zaproponowanym przez starostę wszystkie gminy ze sobą sąsiadują, są jakieś powiązania, wspólne interesy. W waszym projekcie jeden okręg tworzą Laszki Radymno i Chłopice. Co łączy Laszki z Chłopicami? Nic, poza tym, że obie gminy sąsiadują z Radymnem – perorował radny.  Do zwolenników projektu Tkaczyka argumenty te nie trafiły, a przy głosowaniu skorzystali na fakcie, że nie wszyscy radni PiS byli obecni na sesji, minimalnie, bo jednym głosem, przeważając szalę na swoją korzyć.

Czy para poszła w gwizdek?

Choć zwycięska opcja nie kryła zadowolenia, już w trakcie dyskusji pojawiły się pewne wątpliwości co do ważności podjętej uchwały. Wiesław Strzępek wskazywał, że uchwała o ustaleniu granic okręgów wyborczych jest spóźniona, a przez to może nie mieć mocy prawnej, w związku z tym złożył nawet wniosek, by ani nad jednym, ani nad drugim projektem nie głosować. – My tu coś uchwalimy, a pan starosta potem i tak ułoży okręgi  tak, jak mu pasuje – mówił Strzępek. Przewodniczący rady i starosta przekonywali jednak, że uchwalenie podziału jest sensowne. O potwierdzenie tego stanowiska poprosiliśmy Zygmunta Leszczyńskiego, dyrektora Delegatury  Krajowego Biura Wyborczego w Przemyślu. –  Jeśli rada nie uchwala okręgów w terminie, to komisarz ustala nowy termin. Jako że rada była zaplanowana na 21 sierpnia, nie wysyłaliśmy dodatkowego wezwania, bo konieczność przyjęcia stosownej uchwały komisarz sygnalizował już wcześniej. Uchwała została podjęta w terminie, choć byliśmy przygotowani na wprowadzenie własnego podziału. Oczywiście dokument obowiązuje tym bardziej, że 27 sierpnia mają już być obwieszczenia w terenie – rozwiewa wątpliwości Z. Leszczyński.
Bartłomiej Pacek
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2018-09-02 13:49:33

    Wrzenie w korycie dojnej zmiany.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gmyk - niezalogowany 2018-09-02 14:41:21

    nie powinno byc radnych z PSL zdradzieckiego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miron - niezalogowany 2018-09-02 21:57:09

    PiS  został ograny..Nieudolność starosty. To koniec PiS wypowiecie i bardzo dobrze. A gdzie znikła Lucyna  co z tymi aferami....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama