Ustawa o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej sprawia, że radni Kukiz’15 Andrzej Zapałowski i Mirosław Majkowski muszą wybrać. Wyjścia są dwa: albo zostaną relegowani ze służby w Wojskach Obrony Terytorialnej, albo muszą zrzec się mandatu radnego.
– To absurdalne przepisy. Będziemy walczyć o ich zmianę. A jeśli do tego nie dojdzie, niech nas wyrzucą z[paywall] obrony terytorialnej – zapewnił były europoseł A. Zapałowski.
Już w 2016 r. poseł Paweł Lisiecki skierował do Ministerstwa Obrony Narodowej zapytanie w sprawie możliwości udziału w Wojskach Obrony Terytorialnej osób pełniących wybieralne funkcje publiczne, np. radnych. Odpowiedział mu sekretarz stanu w MON-ie Bartosz Kownacki. Z odpowiedzi wynika jasno, że żołnierz radnym być nie może.
18 stycznia br. poseł Janusz Sanocki skierował do ministra obrony narodowej kolejną interpelację w tej sprawie. Uważa, że w obecnie obowiązującej ustawie z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej w odniesieniu do służby żołnierzy obrony terytorialnej jest wiele niedoprecyzowań i błędnych zapisów.Między innymi takich, które spowodują zwalnianie setek, a może tysięcy żołnierzy OT, będących członkami związków zawodowych, czego jasno zakazuje ustawa. Podobnie jest w przypadku żołnierzy, którzy zostali radnymi w ostatnich wyborach.
–Wojsku powinno zależeć, aby jako ochotnicy służyli w nim najaktywniejsi i cieszący się zaufaniem społecznym obywatele. To właśnie wojsku powinno zależeć, aby w jego szeregach jako żołnierze OT służyli radni, działacze społeczni, lokalni animatorzy kultury i sportu. Istotą błędnego zapisu w ustawie jest to, że zapisano, iż żołnierz OT jest żołnierzem w czynnej służbie, co jest absurdem. W rzeczywistości żołnierz OT jest żołnierzem rezerwy, powoływanym co miesiąc na ćwiczenia rotacyjne, bo 95 procent czasu w miesiącu jest on cywilem i życie cywilne jest podstawą jego życia – uważa poseł J. Sanocki.
Celowo przytoczyliśmy większe fragmenty tej interpelacji, bo rzeczywistym jej autorem jest... były europoseł, a obecnie radny miasta Przemyśla Andrzej Zapałowski (Kukiz’15). – Tak, to ja napisałem tę interpelację. Podobnie jak posłowi Morawieckiemu czy jeszcze wówczas posłowi Bakunowi, obecnie prezydentowi miasta, którzy podejmowali ten temat na sejmowej mównicy – zdradził.
Posłowi J. Sanockiemu odpowiedział sekretarz stanu w MON-ie Wojciech Skurkiewicz. Wyjaśnił, że zmiany uregulowań prawnych ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP, w zakresie m.in. umożliwienia służby w Obronie Terytorialnej członkom związków zawodowych, są obecnie procedowane. Projekt pisma przewiduje, że zakaz działalności związkowej nie będzie dotyczyć żołnierzy pełniących terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie, z wyjątkiem jednak sytuacji, gdy działalność związkowa miałaby związek z pełnieniem tej służby.
– Rozważana jest także możliwość zmiany przepisów w kierunku umożliwienia dalszego pełnienia terytorialnej służby wojskowej przez żołnierza OT w przypadku, gdy zostanie on wybrany w wyborach samorządowych i będzie wykonywał mandat radnego – dodał W. Skurkiewicz.
Na razie jednak wszystko ma charakter rozważań. A ustawa mówi jasno, że radny miasta czy gminy nie może mieć jakiegokolwiek związku z wojskami obrony terytorialnej.
Potwierdził to rzecznik prasowy Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej ppłk Marek Pietrzak. – Ustawa o powszechnym obowiązku obrony RP jasno precyzuje: jeśli ktoś jest radnym, musi zostać relegowany ze służby w obronie terytorialnej. Może pozostać w OT, ale wówczas musi złożyć mandat radnego – powiedział.
W przemyskiej radzie miejskiej są dwie takie osoby. To Andrzej Zapałowski i Mirosław Majkowski (obaj Kukiz’15). Obaj ściśle związani z obroną terytorialną, by nie rzec – jej ojcowie w nadsańskim mieście. Obaj w ubiegłorocznych październikowych wyborach samorządowych zostali wybrani na radnych. M. Majkowski ma głowę pełną pomysłów, jak nadać Przemyślowi wyjątkowy styl, A. Zapałowski został wiceprzewodniczącym rady miejskiej i na razie bacznie przygląda się poczynaniom młodszych kolegów. Prawo jest jednak nieubłagane. Muszą dokonać wyboru.
– Nie sprawdzałem przed wyborami, jakie w tym względzie obowiązują przepisy. Przecież tak naprawdę raz w miesiącu mamy rzeczywistą styczność z OT. Razem z Andrzejem rozpoczęliśmy już starania o zmianę tego chorego prawa – stwierdził M. Majkowski.
– Nie mam zamiaru zrzec się mandatu, bo nie po to o niego walczyłem. Cóż... Czekam na decyzję dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej, ale w żadnym wypadku nie zrezygnuję z działalności proobronnej – dodał.
– Problem jest systemowy. Kiedy tworzono OT, nie dopracowano mnóstwa przepisów. Żołnierza obrony terytorialnej ustawiono obok żołnierza służby czynnej. To absurd! Ten pierwszy pełni służbę dwa dni w miesiącu. Od ponad roku piszę różnym posłom interpelacje w tej sprawie. Odpowiedzi od ministrów są takie, że niektóre przepisy są niekonstytucyjne lub niezgodne z prawem, ale nic więcej w tej kwestii nie robią! – tłumaczy radny A. Zapałowski.
– Nie zamierzam zrzekać się mandatu radnego. Do tej pory nie wypadało mi o tym mówić w prasie, ale prędzej czy później muszę to zrobić. Jeśli wojsko usunie mnie ze swoich szeregów, będę publicznie mówił o tych absurdach. Jest takie ogólnopolskie Stowarzyszenie „Polowe Drużyny Strzeleckie”. To legalna organizacja paramilitarna. Razem z Mirkiem stworzymy w Przemyślu oddział takiej drużyny. Cały czas walczę o to, aby żołnierzom obrony terytorialnej wydawano broń do domu. Sam mam kilka sztuk od ponad 20 lat. Oczywiście legalnie. Będę promował i namawiał, aby członkowie naszego oddziału wyrabiali sobie legalne pozwolenie na broń bojową i będziemy robić to samo, co obrona terytorialna, ale w innej formule. Nie ma takiej możliwości, abym odpuścił w jakiejkolwiek formie działania proobronne – zapewnił.
Cytowany rzecznik prasowy Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej ppłk M. Pietrzak dodał, że informację o fakcie związku radnych A. Zapałowskiego i M. Majkowskiego z OT ma przekazać odpowiedniej terytorialnie Wojskowej Komendzie Uzupełnień prezydent miasta czy wójt gminy (w wypadku Przemyśla to WKU w Jarosławiu – przyp. aut.).
– WKU z kolei ma obowiązek poinformowania o tym odpowiednią brygadę (w wypadku Przemyśla to 3. Brygada Obrony Terytorialnej w Rzeszowie – przyp. aut.). Jeśli obaj panowie cały czas są radnymi i jednocześnie służą w OT, powstaje pytanie, kto za tym stoi, że urząd nie pozyskał takiej informacji i nie poinformował o tym wspomnianych służb – stwierdził ppłk M. Pietrzak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Odpowiedź na zapytanie nr 724 w sprawie możliwości udziału w Wojskach Obrony Terytorialnej osób pełniących wybieralne funkcje publiczne np. radnych Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosz Kownacki Warszawa, 22-07-2016 Odpowiadając na zapytanie Pana Posła Pawła Lisieckiego w sprawie możliwości udziału w Wojskach Obrony Terytorialnej osób pełniących wybieralne funkcje publiczne np. radnych (nr 724), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień. Status radnego, jak i członków organów wykonawczych samorządu terytorialnego uregulowany jest w ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2016 r., poz. 446), ustawie z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 814), ustawie z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (Dz. U. z 2016 r., poz. 486) oraz ustawie z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. z 2016 r., poz. 902). Z treści ww. powołanych przepisów wynika, że radni nie mogą podejmować dodatkowych zajęć ani otrzymywać darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu. Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy. Jednocześnie zgodnie z art. 65 ust. l i 2 ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2015 r., poz. 827 ze zm.) w okresie odbywania czynnej służby wojskowej członkostwo żołnierzy w partiach politycznych ulega zawieszeniu. W tym okresie żołnierze nie mogą brać udziału w działalności ruchów obywatelskich i innych ugrupowań obywateli o charakterze politycznym ani też prowadzić żadnej działalności politycznej na terenie jednostki (instytucji) wojskowej, w tym rozpowszechniać publikacji dotyczących zagadnień politycznych. Niezależnie od powyższego należy jednak wskazać na brzmienie art. 116 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, który stanowi, że nie powołuje się do czynnej służby wojskowej pełnionej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny osób, które zostały zwolnione z obowiązku pełnienia tej służby w drodze reklamowania. Celem wspomnianego reklamowania jest ograniczenie rotacji na newralgicznych stanowiskach w urzędach organów państwowych i samorządu terytorialnego oraz w sferze gospodarki narodowej, zwłaszcza o charakterze obronnym, a przez to zapewnienie warunków do utrzymania ciągłości realizacji zadań przez najważniejsze organy i podmioty gospodarcze w państwie, w sytuacji wystąpienia realnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa (ogłoszenie mobilizacji lub wybuch wojny). Reklamowaniem są objęci nie tylko żołnierze rezerwy, ale również osoby podlegające kwalifikacji wojskowej i osoby przeniesione do rezerwy niebędące żołnierzami rezerwy. Reklamowanie dokonywane jest z urzędu lub na wniosek kierownika uprawnionego urzędu albo na wniosek uprawnionego przedsiębiorcy. Reklamowaniem z urzędu objęte są osoby które: wykonują mandat posła, senatora lub radnego,zajmują kierownicze stanowiska państwowe określone w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. z 2011 r. Nr 79, poz. 430 ze zm.) lub stanowiska organów administracji publicznej w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego (dotyczy to osób zajmujących stanowiska w organach administracji publicznej oraz pełniących najważniejsze funkcje kierownicze w państwie – od Prezydenta RP, poprzez ministrów i kierowników urzędów różnych szczebli, do burmistrzów/prezydentów miast, wójtów i radnych),ze względu na posiadane kwalifikacje lub zajmowane stanowiska są niezbędne dla zapewnienia obrony lub bezpieczeństwa państwa. Szczegółowy wykaz stanowisk wskazanych w art. 116 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, których zajmowanie powoduje reklamowanie z urzędu, określa załącznik nr 1 do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie reklamowania od obowiązku pełnienia czynnej służby wojskowej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny (Dz. U. Nr 210, poz. 2136 ze zm.). W wykazie tym wskazano stanowiska m.in. wicemarszałków województw, skarbników województw, sekretarzy powiatów, skarbników powiatów, sekretarzy gmin, skarbników gmin. Podstawę do reklamowania z urzędu stanowi pisemne zawiadomienie właściwego wojskowego komendanta uzupełnień o spełnianiu przez określone osoby warunków do takiego reklamowania, dokonane przez obowiązane do tej czynności organy albo kierowników urzędów lub instytucji. Kancelarie Sejmu i Senatu RP przekazują stosowne zawiadomienia dotyczące odpowiednio posłów i senatorów. Natomiast zawiadomienia dotyczące radnych przekazują kierownicy urzędów jednostek samorządu terytorialnego, tj. odpowiednio: marszałek województwa, starosta, burmistrz (prezydent miasta) i wójt. W innych przypadkach obowiązek takiego zawiadomienia ciąży na pracodawcy. Reklamowaniem na wniosek mogą być objęte osoby zatrudnione w urzędach i podmiotach gospodarczych określonych w wymienionym wyżej rozporządzeniu (§ 6). Mając powyższe przepisy na względzie uznać należy, że nie ma obecnie możliwości pełnienia czynnej służby wojskowej w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej (czynnej służby wojskowej) przez radnych lub członków organów wykonawczych samorządu terytorialnego. Zaznaczyć należy, że rozważane są zmiany treści cytowanego uprzednio art. 116 o ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz przepisów wykonawczych, pod kątem umożliwienia pełnienia służby przez osoby piastujące stanowiska w samorządzie terytorialnym. Wspomniane zmiany mogą być jedynie wprowadzone po przeprowadzeniu uprzednio szerokich konsultacji społecznych. Bartosz KOWNACKI
W cywilizowanym kraju prawo jest po to aby go przestrzegać a nie interpretować według własnego uznania ! Pan radny Hayder nie naginał prawa honorowo zrezygnował z mandatu . Honor to dziś towar deficytowy . Szczerze współczuję obu panom ale żyjemy w Państwie prawa i chcemy żeby reprezentowali nas ludzie sznujacy reguły
Startując na Radnych wiedzieli lub wiedzieć powinni jakie trzeba spełnić warunki aby móc zostać Radnym, skoro czegoś nie doczytali to jest jedno wyjście, takie jakie było parę dni temu z byłym z-cą Prezydenta Miasta .
Problem jest inny mianowicie obrona terytorialny jest dobrowolna, owszem jest odplatna, ale wymaga poświęcenia własnego czasu w myśl przygotowania wojskowego do ewentualnej obrony ojczyzny. Mandat radnego, choć odplatny też jest formą działalności dla dobra miasta/kraju. Przepisy poniżej cytowane raczej dotyczą służby zawodowej, a nie OT. Coś mi się wydaje, że prawo OT nie jest dostosowane do takich sytuacji, bo nie widzę kolizji dla tych dwóch,, zawodów". Oba są społeczne. Problem jest jeżeli radni należą do partii, a przecież nie należą. Chyba że komuś zależało na usunięciu radnych, wtedy to na każdego znajdzie się paragraf...
ciagle mało z wszystkiego chcieli by ciagnac korzysci materialne tutaj kasa tam kasa a wyjdzie jak zwykle ze zostanie radnym a kase bedza ciagnac dalej z OT bo reka reke myje
Trochę delikatnie mówiąc pokrętne ze strony P.Zapałowskiego.Niby"uczony" i to w strefie obronności jak sam podaje a nie zna podstawowych norm prawnych obowiazujących w tym zakresie.Można mieć uzasadnione wątpliwości co do Jego wiedzy w temacie.Ale jako radny gdzie nie są wymagane specjalne kwalifikacje może się sprawdzić czego Mu życzę
To teraz, Twój cytat "ale wymaga poświęcenia własnego czasu w myśl przygotowania wojskowego do ewentualnej obrony ojczyzny." czyli jak zabiera sporo czasu to gdzie miejsce na inne obowiazki ... praca , rada itp.
A dla czego ktoś ma tych panów wyrzucać . Prawo precyzyjnie określa kto może sprawować funkcje radnego a kto nie . W tym wypadku radny honorowo przekazuje swój mandat następnemu kandydatowi na liście . Prawo dotyczy wszystkich
Drodzy Państwo ale o jakim honorze Wy mówicie przecież Ci dwaj go nie mają. Wielcy społecznicy tak ? Co Pan Zapalowski zrobil dla okregu 1 a co Pan Majkowski dla 3 no slucham ? Obaj wjechali do Rady po 3 czy 4 porażkach z rzedu sromotnych na fali Kukiza i tyle. Kiedy oddacie mandaty. Profesor uczelniany nie zna prawa ?
Zawsze można zapisać się do onr. Oni świetnie szkolą. Po znajomości przyczyną oko na podeszły już wiek.
A o pośle Matusiewiczu w Życiu Podkarpackim cisz???Przecież ŻP to ,,niezależna, opiniotwórcza" gazeta
Ci co wielokrotnie powoływali się na honor,Hayder wam dał przykład,ale to was nie dotyczy,kasa kasa.Jeżeli zrezygnują z WOT to powinni zwrócić pieniądze od czasu pełnienia funkcji radnego i odwrotnie
Czy ci dwaj geniusze biorąc udział w wyborach wiedzieli, że muszą zrezygnować z zaszczytnego obowiązku obrony Ojczyzny przed np. rosyjskim Specnazem czy też nie? Jeśli wiedzieli to dopuścili się zwykłego oszustwa, jeśli nie to dlaczego KTOŚ(prawnicy z UM)czy też komisja wyborcza nie uświadomili im, iż popełniają przestępstwo? Może zrobili tak licząc, a nuż się uda? Tak czy inaczej podpadli owi geniusze na długość ......., no tego ...!
Jesli nadal zostana radnymi, a nie.beda juz w wot to za szkolenie oficerskie kase powinni oddac
Nie znasz żadnego z nich więc czemu się wypowiadasz???To są naprawdę wartościowi ludzie i żołnierze!
witam cię def znam jednego i drugiego i ani oni wartościowi ludzie a żołnierze z nich tac jak z mnie baletnica ha ha pozdro....
Ten radny ma chyba tytuł profesora i spore doświadczenie w polityce i działalności więc nie rozumiem jakie,, specjalne kwalifikacje" jeszcze miałby mieć?
A Hayder oddał kasę? Brał zdecydowanie więcej miesięcznie niż 500 zł, a nic nie robił. Ci chociaż po lesie biegali :D
Z moich nieskromnych informacji wynika (jak i z czytania ze zrozumieniem z artykułu) że zostało tutaj zastosowane prawo Zawodowe, natomiast WOT jest prawnie kompletnie nie przygotowane na takie sytuacje i sprawa była wyjaśniania. Cóż przestępstwo to nie jest kiedy sami twórcy WOT w dowództwie nie potrafią zadbać o porządne akty prawne
A może nie chodzi o kasę a o działanie. Jako żołnierz OT przyrzekasz gotowość do walki. Naprawdę gdyby o kasę chodziło ryzykowalbys swoje zdrowie i życie dla 500 zł miesięcznie? Bardzo niski poziom sobą reprezentujesz. Zapoznaj się ze sposobem działania OT (weekend na manewrach, 4 tyg w roku na poligonie, brak urlopu np nad morzem bo biegasz z karabinem po lesie) przykro mi z Twojego powodu
Do Radek: Kolego, na wakacje to on może jechac, na czas ćwiczeń w WOT dostaje on od pracodawcy urlop bezpłatny z urzędu (z mocy prawa na podstawie karty powołania)!!! A jeżeli chce, to może w ramach swojego urlopu wypoczynkowego na wakacjach uczestniczyć w zajęciach na poligonie (wtedy dostaje kasę ze swojej firmy i z WOT) a na własne jego życzenie nie ma wakacji!!!Wiec nie komentuj jak nie wiesz jak jest
32 lata temu ten starszy był moim nauczycielem w LO. Wniosek z tego, że gość jest ok sześćdziesiątki. I teraz słyszę że mnie będzie bronił w razie wojny. Dobre jaja. Pozdrawiam
Jeszcze większa cisza o "marszałku z Podkarpacia", który się zabawiał z laską a mecenas wszystko zachachmęcił "tylko", aby taśma video "zniknęła".
A co w razie ,,W,, pokażą legitymacje radnego i powiedzą że dziś nie idę na wojenke bo jestem radnym , trudno teraz mamy czas pokoju może nie koliduje .
Hej DOC pukanie nieletniej Ukrainki wyszło na jaw w środę rankiem, a gazeta wychodzi w ................... ? Ty masz zawsze jakieś problemy, coś Ci"siada", czyżby dusza?
Afera "marszałka z Podkarpacia" na szersze wody wypłynęła w zasadzie w sobotę (warszawska ulica o tym mówiła już od jakiegoś czasu) a od poniedziałku m.in. radio Zet non stop nadaje szczegóły także te związane z mecenasem M. We wtorek dokumenty drukował już "Fakt". Nie ma żadnego problemu technicznego - serwis (wydanie) internetowy "ŻP" mógł też od wtorku taką informację wprowadzić do obiegu. Dlaczego tego nie zrobiono? Jest to tym bardziej dziwne, że dotyczy "wybrańców" z naszego regionu a drukowane w prasie dowody (dokumenty) nie pozostawiają złudzeń.
Choma tez ukrywał swoja współprace z SB tak długo jak tylko sie dało,a potem sie tłumaczył,że zapomniał i nikomu krzywdy nie zrobił.
dopiero co pan Zapałowski został radnym a już ambicje sięgają wyżej na Europosła startuje z ramienia Korwinna i Winnickiego
skoro o honorze mowa to jeżeli pan Zapałowski ma honor zamiast do europarlamentu uciekać , proponuje zostać w mieście i zawalczyć o to miasto .Z takimi hasłami walczyli o głosy do rady
Przepisy cytowane dotyczą żołnierzy czynnej służby wojskowej jakim są wojska obrony terytorialnej , żołnierza zawodowego dotyczą inne przepisy. kolizja jest mianowicie taka że teraz mamy pokój a co będzie jeżeli nie będzie tego pokoju, radni pokażą legitymacje i zostaną radnymi , czy może będzie trzeba w ich miejsce powoływać nowych radnych co moim zdaniem szkoda czasu na takie zabawy.
Obydwaj to aktywiści tzw Koryta Sanu .Z tegoż koryta startowali do wszystkiego co było możliwe nie tylko w samorządzie..Ba za duże ruskie pieniądze uczestniczyli pośrednio i bezpośrednio w rekonstrukcji w Petersburgu.Tam zjechała się cała śmietanka sympatyków Jedynej Rosyji która nie szczędziła grosza.Teraz nadszedł czas by zasiadać w PE .Pytanie tylko w czyim interesie.
Znalazłem cos takiego w necie... Myślałem, że jest źle. Po przeczytaniu tego w sumie starego posta chce sie płakać... Kibole, mohery i przemyska \"inteligencja\", która głosowała na tych towarzyszy, bo ponoc byli nieumoczeni w układzie i do tego \"antyukraińscy\" wywindowali do władzy takie \"parszywe ryje\". Pytanie co jeszcze wyjdzie na światło dzienne podczas tej \"uczty w chlewie\", zanim zdążą dostac sie jeszcze wyżej (bo ich wyborcy nie zdążą przejrzeć na oczy)...http://forum.n***** [link usunięty]
Podobno, co niektórzy, przypisują mi jakąś niejasną rolę w nagłośnieniu sprawy opisanej w artykule. Odsyłam więc do treści odpowiedzi na interpelację jednego z posłów PiS z lipca 2016 r (sic!). Link do tej interpelacji otrzymałem sms-em trzy tygodnie temu od jednego z radnych Rady Miejskiej Przemyśla (sic!). Odpowiedź Ministra była tak oczywista, iż uznałem że nie ma potrzeby nadawać tej sprawie dalszego biegu. To sprawa pomiędzy osobami zaintersowanymi, Komisarzem Wyborczym i dowództwem WOT. Mając teraz do mnie pretensje o sprawę znaną od blisko trzech lat, pisząc żartobliwie, ktoś tu zaimponował refleksem szachisty.
Być na stołku i robić za mięso armatnie to do siebie nie pasuje.
Żołnierz zawodowy może normalnie być radnym bez żadnych problemów
Bzdura pójdź do o wot i zobacz jakie to są za darmo pieniądze lub zostanie radnym i wtedy zobaczysz że jest to praca raczej społeczna niż wynagradzana
Odpowiedź na zapytanie nr 724 w sprawie możliwości udziału w Wojskach Obrony Terytorialnej osób pełniących wybieralne funkcje publiczne np. radnych Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosz Kownacki Warszawa, 22-07-2016 Odpowiadając na zapytanie Pana Posła Pawła Lisieckiego w sprawie możliwości udziału w Wojskach Obrony Terytorialnej osób pełniących wybieralne funkcje publiczne np. radnych (nr 724), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień. Status radnego, jak i członków organów wykonawczych samorządu terytorialnego uregulowany jest w ustawie z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2016 r., poz. 446), ustawie z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 814), ustawie z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (Dz. U. z 2016 r., poz. 486) oraz ustawie z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz. U. z 2016 r., poz. 902). Z treści ww. powołanych przepisów wynika, że radni nie mogą podejmować dodatkowych zajęć ani otrzymywać darowizn mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu. Pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, nie może wykonywać zajęć pozostających w sprzeczności lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność oraz zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy. Jednocześnie zgodnie z art. 65 ust. l i 2 ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2015 r., poz. 827 ze zm.) w okresie odbywania czynnej służby wojskowej członkostwo żołnierzy w partiach politycznych ulega zawieszeniu. W tym okresie żołnierze nie mogą brać udziału w działalności ruchów obywatelskich i innych ugrupowań obywateli o charakterze politycznym ani też prowadzić żadnej działalności politycznej na terenie jednostki (instytucji) wojskowej, w tym rozpowszechniać publikacji dotyczących zagadnień politycznych. Niezależnie od powyższego należy jednak wskazać na brzmienie art. 116 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, który stanowi, że nie powołuje się do czynnej służby wojskowej pełnionej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny osób, które zostały zwolnione z obowiązku pełnienia tej służby w drodze reklamowania. Celem wspomnianego reklamowania jest ograniczenie rotacji na newralgicznych stanowiskach w urzędach organów państwowych i samorządu terytorialnego oraz w sferze gospodarki narodowej, zwłaszcza o charakterze obronnym, a przez to zapewnienie warunków do utrzymania ciągłości realizacji zadań przez najważniejsze organy i podmioty gospodarcze w państwie, w sytuacji wystąpienia realnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa (ogłoszenie mobilizacji lub wybuch wojny). Reklamowaniem są objęci nie tylko żołnierze rezerwy, ale również osoby podlegające kwalifikacji wojskowej i osoby przeniesione do rezerwy niebędące żołnierzami rezerwy. Reklamowanie dokonywane jest z urzędu lub na wniosek kierownika uprawnionego urzędu albo na wniosek uprawnionego przedsiębiorcy. Reklamowaniem z urzędu objęte są osoby które: wykonują mandat posła, senatora lub radnego,zajmują kierownicze stanowiska państwowe określone w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe (Dz. U. z 2011 r. Nr 79, poz. 430 ze zm.) lub stanowiska organów administracji publicznej w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego (dotyczy to osób zajmujących stanowiska w organach administracji publicznej oraz pełniących najważniejsze funkcje kierownicze w państwie – od Prezydenta RP, poprzez ministrów i kierowników urzędów różnych szczebli, do burmistrzów/prezydentów miast, wójtów i radnych),ze względu na posiadane kwalifikacje lub zajmowane stanowiska są niezbędne dla zapewnienia obrony lub bezpieczeństwa państwa. Szczegółowy wykaz stanowisk wskazanych w art. 116 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, których zajmowanie powoduje reklamowanie z urzędu, określa załącznik nr 1 do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie reklamowania od obowiązku pełnienia czynnej służby wojskowej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny (Dz. U. Nr 210, poz. 2136 ze zm.). W wykazie tym wskazano stanowiska m.in. wicemarszałków województw, skarbników województw, sekretarzy powiatów, skarbników powiatów, sekretarzy gmin, skarbników gmin. Podstawę do reklamowania z urzędu stanowi pisemne zawiadomienie właściwego wojskowego komendanta uzupełnień o spełnianiu przez określone osoby warunków do takiego reklamowania, dokonane przez obowiązane do tej czynności organy albo kierowników urzędów lub instytucji. Kancelarie Sejmu i Senatu RP przekazują stosowne zawiadomienia dotyczące odpowiednio posłów i senatorów. Natomiast zawiadomienia dotyczące radnych przekazują kierownicy urzędów jednostek samorządu terytorialnego, tj. odpowiednio: marszałek województwa, starosta, burmistrz (prezydent miasta) i wójt. W innych przypadkach obowiązek takiego zawiadomienia ciąży na pracodawcy. Reklamowaniem na wniosek mogą być objęte osoby zatrudnione w urzędach i podmiotach gospodarczych określonych w wymienionym wyżej rozporządzeniu (§ 6). Mając powyższe przepisy na względzie uznać należy, że nie ma obecnie możliwości pełnienia czynnej służby wojskowej w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej (czynnej służby wojskowej) przez radnych lub członków organów wykonawczych samorządu terytorialnego. Zaznaczyć należy, że rozważane są zmiany treści cytowanego uprzednio art. 116 o ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej oraz przepisów wykonawczych, pod kątem umożliwienia pełnienia służby przez osoby piastujące stanowiska w samorządzie terytorialnym. Wspomniane zmiany mogą być jedynie wprowadzone po przeprowadzeniu uprzednio szerokich konsultacji społecznych. Bartosz KOWNACKI
W cywilizowanym kraju prawo jest po to aby go przestrzegać a nie interpretować według własnego uznania ! Pan radny Hayder nie naginał prawa honorowo zrezygnował z mandatu . Honor to dziś towar deficytowy . Szczerze współczuję obu panom ale żyjemy w Państwie prawa i chcemy żeby reprezentowali nas ludzie sznujacy reguły
Startując na Radnych wiedzieli lub wiedzieć powinni jakie trzeba spełnić warunki aby móc zostać Radnym, skoro czegoś nie doczytali to jest jedno wyjście, takie jakie było parę dni temu z byłym z-cą Prezydenta Miasta .