W środę, 11 listopada, ponad 50 osób, mieszkańców Przemyśla oraz Jarosławia, wzięło udział w rajdzie „Śladami walk o Przemyśl w listopadzie 1918 roku”. Piechurzy pokonali trasę: Pomnik Orląt Przemyskich – most kolejowy – Kamienny Most – dworzec kolejowy – ul. Dworskiego, Smolki, Słowackiego – grobowiec Orląt Przemyskich na Cmentarzu Głównym. Rajd zorganizował prezydent miasta Przemyśla wespół z przemyskim oddziałem PTTK.
Lekcja historii w terenie. Na wstępie Dariusz Hop, przewodnik grupy przypomina, iż w 1918 r. 56 proc. mieszkańców miasta stanowili Polacy, 32 proc. Żydzi, 12 proc. Ukraińcy. Między tymi trzema społecznościami dochodzi do podpisania porozumienia, strony deklarują się nie walczyć, chcą uniknąć powtórki ze Lwowa. W nocy z 3 na 4 listopada 1918 r. oddziały ukraińskie łamiąc porozumienie, znienacka zajmują newralgiczne punkty prawobrzeżnej części miasta, główne budynki, ulice, place. Próbują również bezskutecznie wedrzeć się na Zasanie. 10 listopada przybywają posiłki z Krakowa, celem wsparcia miejscowego garnizonu polskiego. Do pierwszych potyczek dochodzi tego samego dnia, jednak właściwe natarcie ma miejsce 11 listopada. Oddziały polskie atakują z trzech kierunków, czyli od strony mostu kolejowego, przez kładkę usytuowaną na miejscu zniszczonego mostu głównego oraz most drewniany (zastąpił go most im. R. Siwca).

Kolejna odsłona opowieści o przeszłości. Sceneria: most kolejowy, Kamienny Most. Tu dowiadujemy się, iż przed posiłkami przybywa do Przemyśla pociąg pancerny. Z daleka widać, że wjeżdża na Zasanie. Ukraińcy wypuszczają w kierunku pociągu rozpędzaną lokomotywę. Przewidujący dowódca kieruje pociąg na przeciwległy tor. Kolejna lokomotywa ulega wykolejeniu. Pociąg nie zostaje zniszczony, jednak ma zablokowaną drogę. Pomimo tego jego załoga skutecznie wspiera oddziały polskie.


11 listopada Polacy nie zdobywają całego Przemyśla, w rękach ukraińskich pozostaje Zamek Kazimierzowski i Bakończyce. Walki toczą się również następnego dnia. Ukraińcy wycofują się wówczas pod Przemyśl, do Pikulic i Nehrybki.
Stoimy przed grobowcem Orląt Przemyskich… W walkach o Przemyśl w listopadzie oraz grudniu 1918 r. giną zarówno Polacy jaki i Ukraińcy. Największe straty po stronie polskiej to śmierć młodzieży w wieku od lat 14 wzwyż. 13 grudnia ma miejsce krwawa bitwa po Niżankowicami, która kończy się tragicznie m.in. dla Ireny Benschówny, młodej sanitariuszki.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze